Trudne emocje – cz.2

Dzisiaj kontynuujemy temat emocjonalności skupiając się przede wszystkim na aspekcie inteligencji emocjonalnej.

Teorii na ten temat jest wiele, ale tak naprawdę każda z nich zdaje się zawierać esencję tego trudnego pojęcia. Przypatrzmy  się jeszcze raz emocjom aby dowiedzieć się więcej na ten temat i wykorzystać tę wiedzę w przyszłości!

Inteligencja emocjonalna polega na „zdolności rozumienia siebie i własnych emocji, kierowania i kontrolowania ich, zdolności samomotywacji, empatii oraz umiejętności o charakterze społecznym” (Daniel Goleman). Prawidłowo rozwinięta inteligencja emocjonalna jest bardzo ważna dla zdrowego funkcjonowania psychicznego i społecznego- dlatego warto ją rozwijać i pielęgnować- zawsze nam się to opłaci 😉 Spróbujmy wyżej przedstawioną definicję rozłożyć na czynniki pierwsze.

Zdolność rozumienia siebie i własnych emocji to coś więcej niż wiedza na temat tego, dlaczego odczuwamy konkretną emocję. Rozumienie siebie polega w znacznej mierze na znajomości własnych cech charakteru i własnych motywacji. Dopiero po przeanalizowaniu tego, jacy jesteśmy, czego oczekujemy od innych i od siebie daje pewne rozjaśnienie co do przyczyn odczuwania. Kiedy odczuwamy jakąś emocję i zdamy sobie z niej sprawę- kiedy potrafimy ją nazwać i określić jako dodatnią albo ujemną- to już połowa sukcesu.

Warto pytać dziecko nie tylko o to, co czuje ale też o to dlaczego to czuje. Dlaczego akurat jedno konkretne wydarzenie wymusiło taką reakcję emocjonalną? Spójrzmy na przykład: dziewczynka wybucha w przedszkolu złością dlatego, że dostała gorszą ocenę niż inne dzieci. Warto zwrócić uwagę nie tylko na powód złości ale również na cechy charakteru, które powodują, ze dziewczynka denerwuje się akurat z tego powodu. Może jest bardzo ambitna? Czyż taka wiedza sama w sobie nie poprawia już humoru i nie sprawia, że wybuch złości nie wydaje się czymś tak strasznym? 🙂

Kierowanie i kontrolowanie emocji… biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy tylko ludźmi i przeżywanie emocji jest wpisane w nasze funkcjonowanie i nijak nie da się tego obejść, byłoby idealnie gdybyśmy potrafili świadomie kontrolować to, co przeżywamy. Cóż- czasami tak się da, czasami jest to wybitnie trudne. Wszystko zależy od tego, czy emocje są bardzo silne, czego dotyczą, jaka jest nasza zdolność samokontroli i w jakim miejscu aktualnie się znajdujemy. Z kontrolowaniem emocji ściśle idzie w parze zdolność do powstrzymywania ich albo reakcji na nie. Temat jest wyjątkowo śliski tym bardziej, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi: warto się powstrzymywać od wyrażania emocji czy wręcz przeciwnie: okazywać je narażając się tym samym na brak akceptacji społecznej? Cóż, tutaj należałoby się trzymać zasady złotego środka: z jednej strony warto wyrażać emocje bo dajemy wtedy im ujście, rozładowujemy napięcie i tym samym czujemy ulgę. Z drugiej strony jednak czasami trzeba te emocje umieć powstrzymać ze względu na okoliczności albo środowisko w jakim przebywamy- bo jeżeli nie się nie powstrzymamy, to będziemy się wstydzić swojej reakcji a to znowu spowoduje narastanie napięcia. A jak się opanować jeżeli chcemy jednak powstrzymać silną reakcję emocjonalną? Odpowiedzi jest wiele: możemy spróbować rozładować emocję w jakiś zastępczy sposób. Jeżeli mamy taką możliwość, możemy spróbować sportu- możemy pobiegać, poskakać, pójść na siłownię albo basen. Możemy też skierować swój tok myślenia w zupełnie inną stronę- oczywiście, że nie jest to łatwe, szczególnie kiedy targają nami silne przeżycia. Możemy też spróbować się uspokoić i skoncentrować na oddechu: głębokie, spokojne oddechy pozwalają troszeczkę ‘oszukać’ mózg i automatycznie się uspokoić. Zachęcajmy do tego również nasze dzieci i sami dawajmy im dobry przykład pamiętając tym samym, że nie jest łatwo wytłumaczyć na czym polega zdroworozsądkowe podejście do emocji. Niech uczą się od nas intuicyjnie!

Pojęcie samomotywacji wydaje się dość zrozumiałe- jest ono z pewnością bardzo ważne dla nas wszystkich i z pewnością warto takiej samomotywacji uczyć i ją kształtować. Wiąże się ona z samodyscypliną, zaangażowaniem, samokontrolą. Osoba o wysokiej samomotywacji chce się uczyć i rozwijać, widzi w tym sens i czerpie z tego satysfakcję.

Empatia a więc zdolność wczuwania się w stany psychiczne innych osób jest pojęciem ważniejszym niż nam się wydaje- myślę, że empatię można śmiało uznać za jedną z tych charakterystycznych cech ludzi, która odróżnia nas od zwierząt. Dlaczego? Dlatego, że umiejętność empatycznego spojrzenia na innego człowieka świadczy o wyższej uczuciowości, o wrażliwości i umiejętności ‘wyjścia’ poza siebie i własne potrzeby. Empatię trzeba i warto rozwijać, bo przejawia się w naszym zachowaniu- nie tylko w obliczu tego jak reagujemy na cierpienie innych ale nawet w tym jak rozmawiamy z innymi. Warto podkreślić, że empatia jest pierwszym i najważniejszym czynnikiem, który ma znaczenie w umiejętności komunikacji. Nie jesteśmy w stanie prowadzić satysfakcjonującej obie strony konwersacji jeżeli nie mamy rozwiniętej umiejętności empatycznego spojrzenia na ludzi i wczuwania się w ich stany. Jak rozwijać empatię u dzieci? Banalnie prostym sposobem, który jako pierwszy przychodzi nam wszystkim do głowy jest okazywanie empatii innym i dawanie dobrego przykładu J Warto zauważyć, że empatia nie jest tym samym, co współczucie. Może nam być kogoś żal i może nam być przykro na widok kogoś cierpiącego- ale istota pojęcia empatii polega na syntonii, umiejętności postawienia się w sytuacji innych i wsłuchania w stan uczuciowy drugiej osoby.

Warto rozwijać empatię u siebie i u dzieci tak samo jak warto czytać książki i być ciekawym świata 🙂 Zachęcajmy do tego nasze maluchy i sami próbujmy z wrażliwością patrzeć na innych.

red. Klaudia Grzelaczyk

 

Czapki z głów – nie tym razem!

W tym miesiącu również nie zabraknie akcentu muzycznego 🙂

Słowa piosenki Snow is falling all round me children playing having fun idelanie opisują panującą atmosferę. Brrr!- na dworze mroźno i ponuro. Jednak my się zimy nie boimy, a w dodatku świetnie się bawimy. Dlaczego zima nam niestraszna? – ponieważ wiemy jak uchronić się przed mrozem. Przy ujemnych temperaturach należy pamiętać o „zestawie zimowicza”. Tak, tak „zestaw zimowicza” to podstawa! Jeżeli macie Państwo wątpliwości co zawiera taki zestaw, zapytajcie dzieciaków i koniecznie przeczytajcie dalszą część artykułu.

Kilka tygodni temu na zajęciach w BEC realizowaliśmy temat Winter Clothes. Wprowadzone słownictwo z pewnością uchroni nas przed mrozem: a hat (czapka), a sweater (sweter), a coat (płaszcz), a scarf (szalik), boots (buty), gloves (rękawiczki). A poznane frazy put on (załóż), take off (zdejmij) pozwolą zabłysnąć w towarzystwie. Po wprowadzeniu słownictwa czas na zabawę – wtedy uczymy się najlepiej!

Gry i zabawy, które towarzyszyły nam na zajęciach to oczywiście The tower game. Gra dobrze znana z poprzedniego artykułu. Układamy karty na papierowych kubeczkach i budujemy wieżę. Tym razem pobiliśmy rekord w budowaniu najwyższej kubeczkowej wieży. Brawa mile widziane 🙂

wp_20161017_17_49_35_pro

Aby utrwalić wprowadzone frazy pracowaliśmy w parach. Jedna osoba z pary układała zdanie, np. Baby Monkey put on your hat. Zadaniem drugiej osoby było ubranie Baby Monkey; w tym przypadku zakładamy ciepłą czapkę.

syll

 

Bzzzz! Packi w ruch! Tym razem to nie mucha. To bardzo dobrze znana nam wszystkim gra Slap the card. Tu liczy się refleks, dzieciaki słuchają poleceń i „łapią” daną kartę. Na szczęście karty nie mają skrzydeł.

sylwia1

Muszę przyznać, że największym powodzeniem cieszyło się lepienie ubrań  z kolorowych chrupek. Nie tylko dzieciaki były zadowolone, ale również ich brzuszki.

Teraz już każdy wie jak skompletować „zestaw zimowicza”. Koniecznie pamiętajcie Państwo o nim w mroźne świąteczne dni. Tym sposobem unikniemy przeziębienia i pełni sił spotkamy się wszyscy w nowym roku.

Serdecznie zapraszamy na kreatywny angielski do Baby English Center:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Sylwia Michowska

Podsumowanie miesiąca – grudzień 2016 :)

wp_20161220_17_07_18_pro

Co ciekawego działo się w grudniu? 🙂

Początek grudnia to ukochane przez dzieci Mikołajki – i my pamiętałyśmy o naszych małych uczniach, w związku z czym pod koniec zajęć mikołajkowych każdy mógł poczęstować się słodkościami 🙂

mikolajki

mikolajki2

mikolajki-3

Mikołajki w Baby English Center

Było słodko i bardzo wesoło!

7 grudnia odbyły się u nas warsztaty plastyczne z Panią Małgosią – dzieci robiły bardzo pomysłowe choinki^^ Było naprawdę wesoło!

artakcjaJedną taką choinkę dostałyśmy nawet na recepcję 🙂

wp_20161220_16_05_25_pro

W naszej Szkole już wkrótce mają ruszyć zajęcia… aktorskie! Jest nam bardzo przyjemnie zaprosić wszystkie chętne Dzieci na fantastyczne warsztaty, które będą prowadzone przez aktorkę, Zuzannę Zielińską. Na warsztatach będziemy bawić się po angielsku, będziemy pracować nad rytmiką, intonacją, dykcją i rozluźnieniem przed kamerą. Będą to wspaniałe zajęcia pełne rozwoju i kreatywności 🙂 Zapraszamy wszystkie dzieci w wieku od 4 lat 🙂

Szkołą wystrojona, a ostatni tydzień zajęć przed Świętami oznacza lekcje świąteczne 🙂

Wszystkim naszym Słuchaczom życzymy  wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok! 🙂

 

Lekcje zimowe u nas ;)

zimowe lekcje w Baby English Center

Winter sports!

Wyjrzycie za okno. Niby grudzień, ale pogoda bardzo październikowa – deszcz, wiatr, ludzie szybko przemykają z jednego miejsca w drugie przeskakując kałuże. Zaraz Święta, ale ich klimat możemy poczuć jedynie w sklepach, w których na każdym kroku kolorowe dekoracje i reklamy przypominają Mikołajom jak mało czasu zostało, aby kupić najpiękniejsze prezenty. Od dawna nie mieliśmy białych Świąt, a każdemu się już marzą wspólne zabawy na śniegu. I dlatego, w naszej szkole uczymy się z dzieciaczkami o najwspanialszych zimowych sportach.

lekcje w Baby English Center

Temat Winter sports (sporty zimowe) bardzo spodobał się uczniom. Na początku razem z nimi wymienialiśmy jakie sporty zimowe znają i jakie uprawiają. Ku mojemu zaskoczeniu, dzieciaki znają bardzo wiele sportów zimowych i oprócz  jazdy na łyżwach (ice skating), snowboardzie (snowboarding) czy nartach (skiing), wspomnieli o saneczkarstwie (sledging) czy hokeju na lodzie (ice hockey). Oczywiście, jako że kibicujemy naszym skoczom, a właśnie zaczął się Puchar Świata, nie mogło zabraknąć również skoków narciarskich (ski jumping). W końcu musieliśmy powiedzieć także o najbliższych naszemu sercu grach zimowych, takich jak lepienie bałwana (making snowman) oraz bitwie na śnieżki (snowball fighting).

Głównym celem lekcji było nauczenie maluszków pytania What’s your favourite sport? (Jaki jest twój ulubiony sport?) oraz udzielania odpowiedzi I like (Lubię…). Aby wprowadzić słownictwo, na początek „Charades(czyli Kalambury) – zostałam na chwilę aktorką i gestami pokazywałam dany sport. Następnie prosiłam aby każdy z uczniów pokazał taki gest i powtórzył jego nazwę za mną. Po obejrzeniu krótkiego filmiku i zapoznaniem się ze wszystkimi zwrotami, zaśpiewaliśmy piosenkę do tego tematu. Żeby było jeszcze weselej, zorganizowałam konkurs, kto (dziewczynki czy chłopcy) zaśpiewają piosenkę głośniej. Było bardzo głośno i wesoło. Nie byłam w stanie powiedzieć kto śpiewał głośniej, więc obie drużyny dostały nagrodę (naklejkę z bałwankiem).

Kolejną zabawą było tzw. Hide-and-seek (czyli w chowanego), jednak tym razem to nie dzieciaki się chowały, a karty ze słówkami. Uczniowie mieli zamknąć oczy, a ja w tym czasie schowałam karty w różnych miejscach w klasie. Zadaniem dzieci było odnalezienie wszystkich kart i podanie nazwy znalezionej karty. Uczniowie bardzo szybko odnaleźli wszytki karty, mimo tego że schowałam je naprawdę dobrze. Kiedy wszystkie słówka się odnalazły, zamieniłam się rolami z dziećmi i tym razem to one schowały karty. Mnie było o wiele trudniej je znaleźć i musiałam prosić o pomoc w szukaniu reszty kart. Zabawa bardzo spodobała się uczniom i chcieli zagrać w nią ponownie.

Następnie poprosiłam uczniów aby ustawili się pod jedną ścianą, podczas gdy ja stanęłam pod drugą. Musieli zadawać pytanie What’s your favourite sport?”, a ja odpowiadałam. Po każdej odpowiedzi, dzieci robiły krok do przodu w moją stronę. Jeśli natomiast odpowiedziałam I like snowball fighting, dzieci uciekały a ja je goniłam. Osoba złapana przeze mnie w kolejnej rundzie odpowiadała i łapała ze mną.

Ukochaną zabawą moich maluszków jest snowball fighting. Dzielę grupę na dwie drużyny,  lepimy kulki z papieru, włączam piosenkę o sportach zimowych i na mój znak zaczynamy rzucać się papierowymi „śnieżkami”. Jest tyle śmiechu, że nie mogę tylko na to patrzeć i zawsze dołączam się do zabawy i razem z dzieciakami urządzamy niezłą bitwę na śnieżki śpiewając przy tym piosenkę po angielsku.

lekcje w Baby English Center
To była zawzięta walka pełna śmiechu 🙂

Lekcja o sportach zimowych była bardzo energiczna, dała nam dużo radości, a do tego dzieciaki nauczyły się nowych zwrotów. Jeszcze nie raz zagramy w snowball fighting, żeby poczuć magię zbliżających się Świąt!

Pełną ofertę naszych kreatywnych zajęć znajdziecie pod linkiem:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Ania Megre

Świąteczna gra w zgadywanie

motyw

Dzisiaj pobawimy się po angielsku, a naszym motywem przewodnim będzie Boże Narodzenie!

Święta tuż tuż i w naszej Szkole już pojawiły się bożonarodzeniowe dekoracje, a w salach zajęciowych świąteczne tematy. Dziś proponujemy prostą grę w słowa, która pozwoli powtórzyć słówka związane ze świętami 🙂

Spośród dzieci wybieramy jedno, które będzie zgadywać. Dostaje ono do dyspozycji kolorowe karty ze świątecznymi obrazkami (choinka, Święty Mikołaj, prezenty etc.) Dziecko losuje jedną kartę, ale tak, żeby jej nie widziało – pokazuje tę kartę dzieciom a ich zadaniem jest opisanie (po polsku) wylosowanego słówka bez wymawiania go. Nasz bohater ma odgadnąć (po angielsku) o jakie słówko chodzi. 

Gra przypomina trochę kalambury, a dzieci chętnie się w nią bawią. Polecamy! 🙂

Jak bawić się z małym dzieckiem?

Baby English Center

Małe dzieci najbardziej lubią zabawy sensoryczne 🙂

Dlaczego? Dlatego, że małe dzieci poznają świat wszystkimi zmysłami, uwielbiają dotykać, wąchać, oglądać a czasami ku naszej rozpaczy … smakować 😉 Na jednej z naszych lekcji dla maluchów w ubiegłym semestrze wykorzystaliśmy pomysł z torebkami sensorycznymi – maluchy były nimi zachwycone!

Baby English Center

Jak zrobiliśmy takie torebki? Wykorzystaliśmy przezroczyste woreczki (takie na żywność, zamykane na klik). Do woreczków nabraliśmy przezroczystego i kolorowego żelu do włosów, a do środka żelu wrzuciliśmy różne atrakcyjne, kolorowe drobiazgi: guziczki, klocki, figurki, kostkę do gry etc. Takie woreczki można nakleić taśmą na okno albo lustro a drobiazgi można oglądać, ściskać, dotykać i przesuwać. To bardzo przyjemne uczucie, spróbujcie sami 😉 Podobne woreczki można też zrobić wykorzystując materiał i wsypując do niego np. ryż, piasek, kaszę, ciecierzycę.

Pomysł pochodzi ze strony: http://mamainspiruje.pl/

A kreatywny angielski dla dzieci do 3 roku życia znajdziecie tutaj:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/angielskie-przedszkole-w-lodzi/

Bieg po wstążki

Zabawa ze wstążkami

Dzisiejsza zabawa to gra, która stawia przede wszystkim na ruch!

Dzieci uwielbiają biegać, a składa się tak, że akurat bieganie jest tą zdrową czynnością, której dzieciom nie musimy – i nie powinniśmy bronić J Na czym polega ?

Zabawa ze wstążkami

Zabawa przeznaczona jest dla większej grupy dzieci, którą dzielimy na dwie drużyny. Wyznaczamy dwie linie startu a w pewnej odległości od nich ustawiamy kosz albo pudełko – po jednym na każdą drużynę. Każde dziecko otrzymuje kolorowe wstążki albo szarfy, którymi przewiązuje się w pasie – na piórko. Dzieci ustawiają się w dwóch kolejkach na linii startu. Na komendę ‘start!’ dzieci po kolei biegną w stronę pudełka, rozwiązują szarfę, którą wrzucają do środka, następnie biegiem wracają na koniec kolejki dotykając po drodze ramienia kolejnej osoby w kolejce. Kolejna runda będzie polegać na zakładaniu szarf z powrotem. Wygrywa ta drużyna, która jako pierwsza będzie znowu ubrana w szarfy 🙂

Co myślicie o takiej prostej grze? 🙂

 

Bitwa na śnieżki w domu..? :)

zabawy zimowe

Co myślicie o zabawie w ‚śnieżki’ w domu? 🙂

Co prawda w tym momencie akurat śniegu nie ma, ale myślę, że jego pojawienie się to tylko kwestia czasu 😉 A co zrobić, jeżeli śnieg niby leży ale temperatury są tak niskie, że wolelibyśmy jednak nie pozwalać naszym maluchom spędzać zbyt wiele czasu na dworze? Albo jest późny wieczór, ciemno a nasze dzieci marudzą bo nie wiedzą co ze sobą zrobić, lekcje odrobione a do dobranocki jeszcze trochę? Mam propozycję idealną!

zabawy zimowe

Oczywiście nie będziemy bawić się w przynoszenie wiader śniegu do domu 😉 Wystarczy, że znajdziemy trochę… makulatury. Możemy wykorzystać stare czasopisma albo zapisane zeszyty. Zróbmy z nich śnieg zgniatając kartki papieru w kule. Zróbmy go mnóstwo a potem zabawmy się w bitwę na śnieżki! Podzielmy się na dwie drużyny i wyznaczmy swoje terytoria – możemy wyznaczyć je np. naklejając taśmę malarską na podłogę. Stwórzmy coś w rodzaju boiska – każda drużyna ma swoją połowę. Zaczynamy bitwę! Zadaniem każdej drużyny jest przerzucenie na stronę przeciwnika  jak największej ilości ‚śnieżnych’ kulek. Ale uwaga, mamy na to wyznaczony czas! Możemy np. bawić się w rundy 20 – sekundowe. Krzyczymy głośno: ‚start!’ i włączamy stoper odmierzając wyznaczony czas. Na ‚stop’ drużyny przestają, a my liczymy której z nich udało się przerzucić więcej śniegu na stronę przeciwników.

Gwarantujemy, że po takiej dawce energii nasze maluchy będą spały jak aniołki – sami wypróbowaliśmy 🙂

Jest to jedna z wielu zabaw uwielbianych przez naszych małych uczniów – informacje o kreatywnej nauce języka angielskiego znajdziecie pod linkiem:

http://babyenglishcenter.pl/o-nas/

 

Where are you from?

Jak się bawimy w Baby English Center?

W tym miesiącu z jedną z grup sobotnich przerabiałam temat ‚Where are you from?’. Nie chodziło jednak o powiedzenie prostego ‚I’m from Poland’, ale o zaznajomienie się z mapą świata i podróżowanie wzrokiem od Stanów Zjednoczonych, przez Europę i Azję aż po Australię i Nową Zelandię. Dzieci były wyraźnie zaskoczone faktem, jak maleńka wydaje się Polska w skali całego globu. Na pytanie ‚Where are you from?’ oczekiwałam odpowiedzi: ‚I’m from (America, Kanada, England, China, Korea, Japan, New Zeland, Australia)’. Przy najechaniu myszką na dany kraj na ekranie pojawiała się flaga. I tak powstały liczne skojarzenia – „Japan to ta z czerwonym kółkiem”, „Canada ma listek”, „China jest czerwone”. Dzieci znalazły nawet sposób na odróżnienie podobnych do siebie flag Australii i Nowej Zelandii – liczyły gwiazdki i patrzyły na ich kolor. Zadawałam im pytania: ‚What colour are the stars?'(Jakiego koloru są gwiazdki?) a one odpowiadały mi ‚red'(czerwone) lub ‚white'(białe).

angielski w Baby English Center wp_20161114_17_31_03_pro

Niektórym może się wydawać, że lekcja o krajach i ich flagach nie zaciekawi przeciętnego, ruchliwego 5-6 latka. Nic bardziej mylnego! Najważniejszą częścią naszych lekcji są bowiem zabawy ruchowe. Dzieci uczyły się nazw krajów, prawdopodobnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy, bo były zbyt pochłonięte zabawą. Jesteście ciekawi jakie to były zabawy? Pamiętacie wpis, który niedawno pojawił się na naszym blogu „Hity na czasie – top 3!”? Otóż bawiliśmy się między innymi ‚Power Tower’ oraz ‚River game’. Nie zabrakło także zabawy w ‚Bottle game’. Polega ona na tym, że siedzimy w kółku i każde dziecko losuje kartę ze słówkiem i trzyma ją przed sobą a ja kręcę kolorową butelką. Osoba, na którą wypadnie, ma za zadanie wstać i obiec całe kółko a następnie powiedzieć: ‚I’m from (Canada)’. W czasie gry zamieniamy się kartami, w czasie robienia okrążenia przybijamy sobie piątki. Zawsze jest przy tym mnóstwo śmiechu i zabawy.

Uważam, że cel został osiągnięty i moi mali uczniowie znają już nawet najbardziej odległe kraje i to w języku angielskim! Lekcje poświęcone temu tematowi kończyliśmy radosnym okrzykiem „I’m from Poland!'(Jestem z Polski!).

W Baby English Center specjalizujemy się przede wszystkim w nauczaniu małych dzieci! Więcej informacji tutaj:

http://babyenglishcenter.pl/o-nas/

red. Beata Owczarek

Czego brakuje?

obrazek2

Pamiętacie taką grę z czasów przedszkolnych? 🙂

Dzisiejsza zabawa to propozycja, którą pamiętam jeszcze z czasów przedszkolnych. Fantastycznie ćwiczy pamięć i sprawia wiele frajdy! My oczywiście spróbujemy połączyć ją z nauką angielskiego!

nauka angielskiego Potrzebujemy kilka drobnych przedmiotów, takich których nazw będziemy chcieli się nauczyć: najlepiej żeby przedmioty były podobnej wielkości – tak żeby żaden nie wyróżniał się jakoś bardzo. Mogą to być np. nożyczki, jabłko, długopis, mała piłeczka, moneta, orzech. Nasze dzieci zbierają się w kółeczku, na środku rozkładamy wszystkie rzeczy. Dajemy dzieciom chwilkę żeby mogły przypatrzeć się dokładnie przedmiotom. Następnie jedno dziecko odchodzi na chwilę od pozostałych (może np. wyjść z pokoju) a grupa wybiera jeden przedmiot, który następnie ukrywa. Dziecko, które przychodzi musi domyślić jaki przedmiot został schowany 🙂

Oczywiście warto wcześniej powtórzyć nazwy przedmiotów albo nauczyć się ich wspólnie, ponieważ zgadywać możemy tylko po angielsku 🙂 Gwarantujemy, że nazwy przedmiotów, które zostały ukryte dzieci zapamiętają na zawsze 😉