Zajęcia z młodzieżą :)

Prowadzimy zajęcia nie tylko dla maluszków!

Baby English Center to miejsce nie tylko dla przedszkolaków czy dzieci z wczesnych klas podstawówki, ale również dla młodzieży i dorosłych. Dziś opowiem nieco jak wyglądają lekcje z naszą młodzieżą.

Nasze główne założenia nie zmieniają się – lekcje mają być dynamiczne, nieprzewidywalne i muszą towarzyszyć im pozytywne emocje, bo tak uczymy się najefektywniej. Z drugiej strony korzystamy też z podręczników czy zeszytów. Jak to wszystko wypośrodkować, żeby nasi uczniowie zarówno nie mieli problemów na zajęciach angielskiego w szkole i podczas egzaminów, jak i nie czuli, że nasz angielski to kolejna, zwykła lekcja?

Podczas jednego szkolenia bardzo wzięłam sobie do serca zasadę „przeplatania nudnego z ciekawym”. Co jest dla naszych uczniów nudne? To, z czym spotykają się na lekcjach angielskiego od lat – czytanie, pisanie, słuchanie i rozwiązywanie zadań w podręcznikach. A co jest ciekawe? Wszelka technologia, począwszy od obejrzenia krótkiego filmiku w internecie na aplikacjach kończąc. Jednak technologia to nie wszystko. Uczniowie równie mocno jak technologię uwielbiają gry planszowe czy inne typu tabu, bankrut itd.

Zamiast wręczać uczniowi kolejną kserówkę z okresów warunkowych można przygotować dla nich np. kahoota. Jest to jedna z najpopularniejszych aplikacji do nauczania języków obcych i nie tylko. Nauczyciel przygotowuje quiz, pytania wyświetlane są na komputerze czy rzutniku a uczeń odpowiada na nie na swoim telefonie! W sytuacji gdy nie każde dziecko ma przy sobie telefon, pożyczamy swój, dajemy zapasowy laptop czy dobieramy dzieci w pary. W ciągu kilku minut jesteśmy w stanie przerobić kilkanaście zdań z okresów warunkowych. Po każdym pytaniu pojawiają się statystyki – ile osób odpowiedziało na pytanie dobrze. Gdy pojawi się jakiś błąd, wspólnie omawiamy, dlaczego dana odpowiedź jest poprawna.

Po tej małej dawce „ciekawego” otwieramy podręczniki, pracujemy z nimi powiedzmy 10-15 minut i znów nadchodzi czas na jakieś urozmaicenie. Jeśli tematem zajęć jest np. czas Present Perfect, można zagrać w ‚2 prawdy i jedno kłamstwo”. Proszę uczniów by zapisali na kartce trzy zdania na swój temat w tym czasie. Zadaniem klasy jest odgadnięcie, które z nich są prawdziwe, a które nie. Ja również biorę udział w zabawie. Jest to fajny sposób na lepsze zintegrowanie grupy i dowiedenie się czegoś na swój temat a przy okazji nadal się uczymy!

O kolejnych „ciekawych” elementach zajęć opowiem już niedługo!

red. Beata Owczarek

Smartfon na angielskim?

Co tam słychać u starszaków z Retkini?

Nadszedł czas na grupy starsze. Na dworze robi się coraz cieplej a dzieci chcą trochę „wyluzować”. Pomyślałam – dlaczego nie! Nie oznacza to, że robimy wolne od angielskiego i wylegujemy się do góry brzuchem. Postanowiliśmy wyjść na dwór z prostymi zadaniami, które tak nudno jest robić w książce. Zaaranżowane zadania wspólnie z grupą są po prostu ciekawsze niż kolejne ćwiczenie na papierze. Zapraszamy więc na darmową lekcję języka angielskiego! Wystarczy zatrzymać się kilka chwila przed ul. Tomaszewicza 2 i poczytać co moi uczniowie próbowali stworzyć. Ale radzę się spieszyć, ponieważ nadchodzący wiosenny deszcz szybko zmyje nam „tablicę” 😉

Jeżeli czytacie systematycznie naszego bloga Baby English Center to wiecie, że na zajęciach u starszych grup pojawiły się nowe możliwości nauki. Zaangażowane zostały telefony dzieci i nie tylko;) Strzałem w dziesiątkę okazała się aplikacja KAHOOT. Byłam zszokowana jak wciągnęła dzieci tego typu zabawa. Jedną grę chciały powtarzać kilkakrotnie! Co więcej – w ogóle im się nie nudzi! Nie są świadome tego, że przerabiamy i utrwalamy materiał prawie z całego roku nauki. Różne formy zabawy w tej aplikacji są na ten moment niezastąpione. Dzieciaki już na przerwie szykują swoje „smartfony”, które zostały wcześniej do pełna naładowane.

Jeżeli tylko usłyszycie od swoich dzieci, że grały w grę przez telefon na języku angielskim to proszę się nie denerwować. Ta forma zabawy wychodzi naprzeciw dzisiejszym możliwościom i pokazuje jak można wykorzystać sprzęt od którego często nie możemy ich oderwać w pożyteczny sposób. Pamiętamy również, że jest to jedna z opcji. Co za dużo to nie zdrowo. Dzięki tego typu rozrywce, w zależności od tego jak nauczyciel skonstruuje pytania, uczeń musimy szybko podejmować decyzje oraz zwracać uwagę na szczegóły i haczyki, które są niemal nie do wychwycenia. Muszę się przyznać, że w tego typu zabawie „uczeń przerósł mistrza”. Próbując swoich sił z najstarszą grupą niestety przegrałam mimo, że sama stworzyłam pytania. Zwinność, szybkość i bystrość dzieciaków przerosła moje oczekiwana. Jestem zachwycona tego typu nauką i tym, że mali studenci chętnie chcą w niej uczestniczyć. Na ostatnich zajęciach ta forma zastąpiła sprawdzian, którego tak bardzo nikt nie chciał pisać. Nagle okazało się, że każde z dzieci rwało się do odpowiedzi! W kilku słowach – tego typu aplikacje na stałe zagoszczą u mnie na zajęciach. Oczywiście, dopóki nie wpadniemy z ekipą BEC na inny, rewelacyjny pomysł!

red. Kamila Pełka

Colourful Spring!

Wiosną robimy eksperymenty!

Wiosna wreszcie u nas zawitała! To najpiękniejsza i najbardziej kolorowa pora roku i w związku z tym w Baby English Center nie mogło zabraknąć lekcji o kolorach! Z moimi drugorocznymi grupami zaczęliśmy temat What’s your favourite colour? Większość kolorów była znana już naszym dzieciaczkom, ale naszym celem nie jest tylko poznanie samych nazw barw, ale przede wszystkim użycie ich w zdaniu. I tak, poznaliśmy pytanie oraz odpowiedzi My favourite colour is … i I like … but I don’t like… . Aby uatrakcyjnić te zajęcia, przygotowałam dla moich dzieciaczków różne eksperymenty, w których główną rolę grały kolory. Na początku ustawiliśmy 5 przeźroczystych kubeczków na stole. Do trzech z nich wlaliśmy wodę i zabarwiliśmy ją na niebiesko, żółto i czerwono. Kubeczki ustawione w linii połączyliśmy ze sobą papierowymi ręczniczkami. Eksperyment na początku wydawał się dzieciom nudny, ponieważ przez długi czas nic się nie działo. Pod koniec lekcji, jednak, usłyszałam wielkie WOW! Woda przemieściła się między kubeczkami i stworzyła piękną tęczę!

Następnie do wysokiego słoika wlałam wodę a na powierzchni wody dodałam piankę do golenia, tworząc swoistą chmurę. Rozdałam uczniom farby w sprayu. Śpiewając piosenkę o kolorach, spryskiwaliśmy chmurę. Stworzyliśmy bardzo kolorowego Cumulonimbusa. Jednak najwięcej emocji dostarczyło nam wylanie tych farb do słoika – spadające kolory tworzyły piękne wzory.

2

Czas na trochę ruchu! Każda osoba, odpowiadając na pytanie What’s your favourite colour? dostawała ode mnie balona w ulubionym kolorze. Włączyłam im piosenkę, a ich zadaniem było odbijać swojego balona, tak aby nie upadł na ziemię, cały czas śpiewając po angielsku.

3

Na koniec coś pysznego! Zrobiliśmy tęczę z cukierków. Na plastikowym talerzyku ułożyliśmy Skittles. Następnie zalaliśmy talerz wodą i obserwowaliśmy jak z cukierków tworzy się tęcza. Dzieciaki były zachwycone, a w nagrodę za skupienie, współpracę i aktywność podczas lekcji mogły zjeść resztę cukierków, których nie wykorzystaliśmy do eksperymentu.

4
Naszym małym naukowcom należy się a gold medal!

red. Ania Megre

Hau-hau czy woof-woof?

angielski dla dzieci

Temat o zwierzętach jest hitem na naszym angielskim 🙂

Ostatnio zaczęliśmy przerabiać temat Animal Voices. Uczymy się w nim mówić nie tylko jakie zwierzątka mamy, ale również jakie wydają one dźwięki. No i tu pojawia się konsternacja. Piesek po angielsku nie robi „hau-hau” tylko „woof-woof”; ptak nie robi „ćwir-ćwir” tylko „tweet-tweet”; a świnka nie robi „chrum-chrum” tylko „oink-oink”. Dzieciaki za każdym razem nie mogą powstrzymać śmiechu przy powtarzaniu tych słów.

A jak uczymy się słówek o zwierzętach?

A jak uczymy się o zwierzątkach? Jedną z naszych zabaw było wyciąganie kart z obrazkami z makaronu przy użyciu spinacza do bielizny. Niby wykorzystaliśmy takie zwykłe rzeczy, a dzieciaki nie mogły doczekać się na swoją kolej. Czasem karty się sklejały ze sobą, ale dzieciaki świetnie sobie poradziły i tworzyły zdania z wylosowanymi zwierzątkami.

zajęcia z angielskiego dla dzieci

Naszą kolejną grą było ustawienie kart w rzędzie i rozpędzenie wzdłuż nich samochodzika-zabawki. Dzieciaki tworzyły zdanie z kartą, przy której autko się zatrzymało, np. „In my house I have a cat.” Muszę jednak przyznać, że druga połowa kart została przez nas zdecydowanie lepiej powtórzona, bo każdy chciał, żeby jego samochodzik pojechał jak najdalej. Niektóre wyjechały nawet poza karty!

Na zajęciach wykorzystaliśmy nawet kultowego Fidget Spinnera!

Wspomnę też o zadaniu, które chyba najbardziej przypadło dzieciakom do gustu. Wykorzystaliśmy do niego Fidget Spinnera. Może nie są one już tak popularne jak wcześniej, ale na naszych zajęciach zrobiły furorę. A zadanie, mimo że nie jest skomplikowane, do najłatwiejszych nie należy. Każdy zakręcił Spinnerem i po kolei nazwał wszystkie zwierzątka (a całkiem sporo już ich poznaliśmy) dopóki Spinner się kręcił. Wszyscy byli ogromnie skupieni i muszę przyznać, że gdy zobaczyłam jak świetnie moi pierwszoroczni pamiętają słowa i jak szybko je wymawiają, byłam z dzieciaków bardzo dumna.

angielski dla dzieci

Na koniec zagraliśmy jeszcze w kalambury. Dzieci świetnie bawiły się zarówno pokazując zwierzęta, jak i zgadując co pokazują inni. Kiedy ktoś miał pomysł, co pokazuje kolega, zadawał pytanie, np. „Are you a dog?”, a osoba pokazująca odpowiadała „Yes, I am.” lub „No, I’m not.” Najwięcej radości jednak było przy śwince. Chrumkaniom (swoją drogą brzmiącym bardzo autentycznie) nie było końca 🙂

A na nasze zajęcia powoli ruszają już zapisy – można przyjść nawet na 2 lekcje pokazowe a przy zapisie do 30 czerwca można zyskać 50 zł rabatu!

Informacje o terminach lekcji pokazowych na naszej stronie: http://babyenglishcenter.pl/zapisy-20172018/

red. Edyta Makówka