Hau-hau czy woof-woof?

angielski dla dzieci

Temat o zwierzętach jest hitem na naszym angielskim 🙂

Ostatnio zaczęliśmy przerabiać temat Animal Voices. Uczymy się w nim mówić nie tylko jakie zwierzątka mamy, ale również jakie wydają one dźwięki. No i tu pojawia się konsternacja. Piesek po angielsku nie robi „hau-hau” tylko „woof-woof”; ptak nie robi „ćwir-ćwir” tylko „tweet-tweet”; a świnka nie robi „chrum-chrum” tylko „oink-oink”. Dzieciaki za każdym razem nie mogą powstrzymać śmiechu przy powtarzaniu tych słów.

A jak uczymy się słówek o zwierzętach?

A jak uczymy się o zwierzątkach? Jedną z naszych zabaw było wyciąganie kart z obrazkami z makaronu przy użyciu spinacza do bielizny. Niby wykorzystaliśmy takie zwykłe rzeczy, a dzieciaki nie mogły doczekać się na swoją kolej. Czasem karty się sklejały ze sobą, ale dzieciaki świetnie sobie poradziły i tworzyły zdania z wylosowanymi zwierzątkami.

zajęcia z angielskiego dla dzieci

Naszą kolejną grą było ustawienie kart w rzędzie i rozpędzenie wzdłuż nich samochodzika-zabawki. Dzieciaki tworzyły zdanie z kartą, przy której autko się zatrzymało, np. „In my house I have a cat.” Muszę jednak przyznać, że druga połowa kart została przez nas zdecydowanie lepiej powtórzona, bo każdy chciał, żeby jego samochodzik pojechał jak najdalej. Niektóre wyjechały nawet poza karty!

Na zajęciach wykorzystaliśmy nawet kultowego Fidget Spinnera!

Wspomnę też o zadaniu, które chyba najbardziej przypadło dzieciakom do gustu. Wykorzystaliśmy do niego Fidget Spinnera. Może nie są one już tak popularne jak wcześniej, ale na naszych zajęciach zrobiły furorę. A zadanie, mimo że nie jest skomplikowane, do najłatwiejszych nie należy. Każdy zakręcił Spinnerem i po kolei nazwał wszystkie zwierzątka (a całkiem sporo już ich poznaliśmy) dopóki Spinner się kręcił. Wszyscy byli ogromnie skupieni i muszę przyznać, że gdy zobaczyłam jak świetnie moi pierwszoroczni pamiętają słowa i jak szybko je wymawiają, byłam z dzieciaków bardzo dumna.

angielski dla dzieci

Na koniec zagraliśmy jeszcze w kalambury. Dzieci świetnie bawiły się zarówno pokazując zwierzęta, jak i zgadując co pokazują inni. Kiedy ktoś miał pomysł, co pokazuje kolega, zadawał pytanie, np. „Are you a dog?”, a osoba pokazująca odpowiadała „Yes, I am.” lub „No, I’m not.” Najwięcej radości jednak było przy śwince. Chrumkaniom (swoją drogą brzmiącym bardzo autentycznie) nie było końca 🙂

A na nasze zajęcia powoli ruszają już zapisy – można przyjść nawet na 2 lekcje pokazowe a przy zapisie do 30 czerwca można zyskać 50 zł rabatu!

Informacje o terminach lekcji pokazowych na naszej stronie: http://babyenglishcenter.pl/zapisy-20172018/

red. Edyta Makówka

Kolory i piraci

Starszaki W Baby English Center

W naszej szkole są też grupy starsze, które chodzą do szkoły. Nie poprzestajemy wtedy na naszej multimedialnej bazie z tematami, tylko realizujemy również podręcznik. Często nasza baza to świetne uzupełnienie książki. Tak też było ostatnio, kiedy moi 2-klasiści mieli w podręczniku temat o kolorach. I jak tu ugryźć tak nudną lekcję, skoro kolory wałkowane są od przedszkola? Wprowadzić piosenkę o piratach 🙂

Starsze grupy w Baby English Center

Temat ‚Pirates with the Coloured Beards’ (Piraci z kolorowymi brodami) szczególnie przypadł do gustu grupie, która składa się z samych chłopców. Bohaterami piosenki są oczywiście piraci, których kolor brody zmienia się z każdą linijką zwrotki. Refren jest niezwykle prosty i zapadający w pamięć: ‚We are the pirates! We are the pirates! We are the pirates with the coloured beards’ (Jesteśmy piratami, jesteśmy piratami z kolorowymi brodami).

Pozostając przy morskim klimacie, świetną metodą na powtórkę alfabetu i cyfr jest gra w statki! Za każdym razem, gdy jedna grupa „strzelała” w statki drugiej musiała podać nazwę pola w języku angielskim.

Starszaki w Baby English Center

Piraci kojarzą się również z ukrytym skarbem. W kolejnej zabawie poprosiłam dzieci o zamknięcie oczu. Schowałam w tym czasie karty z kolorowymi brodami po całej sali. Następnie puściłam piosenkę a dzieci miały za zadanie odnaleźć wszystkie karty i następnie każdą po kolei nazwać. Potem nadeszła część na modyfikację zabawy – to ja zamykałam oczy a dzieci chowały karty przede mną. Szczerze mówiąc, dzieci mnie pokonały, bo mi znalezienie tych kart zajęło dużo dłużej niż im. A jaka była ich radość, gdy w końcu musiałam prosić o podpowiedzi, mówiąc, że nie dam rady znaleźć tych kart bez ich pomocy!

Moją kolejną propozycją zabawy było łowienie kart. Wędka z magnesem i spinacze na kartach to niezawodny sposób na utrwalenie słownictwa.

Każdy temat można przedstawić w ciekawy i niezapomniany sposób! Trzeba jednak wyjść poza schemat nauczania i zaskakiwać swoich uczniów 🙂

red. Beata Owczarek

Happy Easter!

Wielkanoc w Baby English Center

Tym razem pomówimy sobie o minionych Świętach Wielkiej Nocy w Baby English Center.

Ostatnie dwa tygodnie upłynęły nam bardzo szybko. Piękna pogoda sprzyjała naszym wiosennym zamiarom. Tworzyliśmy piękne prace plastyczne ale przede wszystkim poznawaliśmy nowe słownictwo w języku angielskim. Najmłodsze grupy bawiły się przy temacie Easter Egg Hunt. Jak sama nazwa wskazuje, lekcja zachęcała nas do poszukiwań 🙂 Fraza „Look in the…” nie jest nam obca po tygodniu pracy. Gier i zabaw nie brakowało jednak największym szaleństwem było szukanie kolorowych, czekoladowych jajek. Nie wystarczyło jednak zamknąć oczy – to byłoby zbyt proste! Dzieci często podglądają i zabawa nie byłaby już taka ciekawa. Dlatego poprosiłam grupy aby wyszły przed sale gdzie czekała na nich Pani Iwona, która miała na nie baczne oko. Po krótkiej chwili byliśmy gotowi aby rozpocząć zabawę. Wszystkie czekoladowe jajka były bardzo dobrze ukryte i niestety sama zapominałam gdzie je chowałam 😉 Uczniowie jednak bardzo dobrze poradzili sobie z zadaniem. Gdy wszyscy znaleźli smakołyki przeszliśmy do krótkiej historyjki dotyczącej tematu zajęć. W tym czasie dzieci zjadły czekoladę i mogliśmy przejść do tworzenia małych wielkanocnych zajączków. Przy okazji przypomnieliśmy sobie takie słownictwo jak: long ears, big eyes, short legs, big paws.

Wielkanoc w Baby English Center

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dla starszych dzieci przygotowałam coś innego niż zwykle. Niechętnie otwierają książkę dlatego zrobiłam im „tydzień luzu”. Temat wiosenny, quizy, krzyżówki, wykreślanki mamy już opanowane. Oczywiście nie obyło się bez szukania czekoladowych jajek i wydaje mi się, że starszaki bardziej się cieszyły od tych młodszych. Chyba nie chcą zbyt szybko dorastać!

Wielkanoc w Baby English Center

Podczas lekcji towarzyszyło nam sporo piosenek jak to przy tego typu świętach oraz piękne stroje. Pierwszego dnia wiosny dzieci ubierały się w kwiatowe wzory oraz kolory kojarzące się z tą porą roku. Przy okazji dzieci przypomniały mi, że minął rok odkąd jestem z nimi i miło było mi słyszeć, że nie chcą żadnych zmian:)
Mam nadzieję, że Wielkanoc upłynęła Wam leniwie i spokojnie! 🙂

red. Kamila Pełka

Walczymy z nudą, czyli jak urozmaicić zajęcia z podręcznikiem

Z moimi starszakami pracuję nie tylko z Genki English, ale również ze zwykłym podręcznikiem. Nie znaczy to jednak, że w tym czasie siedzimy tylko z nosami w książkach Oto kilka rzeczy, którymi urozmaicam zajęcia.

Dobble

Aby powtórzyć słówka z działu, zagraliśmy w grę Dobble – własnoręcznie przeze mnie robioną (w razie gdyby ktoś się zastanawiał co robi nauczyciel po zajęciach – zazwyczaj drukuje, laminuje i wycina ;)). Ta gra budziła chyba wśród dzieciaków najwięcej emocji. Chodzi o to, że każdy dostaje swój zestaw kart, a jedną kartę kładziemy na środku i każdy musi znaleźć element wspólny pomiędzy nią a swoją kartą. Wygrywa osoba, która jako pierwsza pozbędzie się wszystkich swoich kart. Ja jednak nie chciałam ćwiczyć wymowy, ale pisownię, dlatego zamiast wykrzykiwać słowa, dzieciaki musiały je zapisać na kartkach.

 Gra planszowa XXL

Kiedy w podręczniku pojawiła się gra planszowa, uznałam że to fajny pomysł, ale zamiast grać w książce, postanowi łam przegotować grę z rozmachem. Polami były talerzyki, a pionkami kręgle. Stając na dane pole trzeba było odpowiedzieć na dane pytanie.

  Domino

Żeby powtórzyć słownictwo z poprzedniej lekcji, stworzyłam specjalne domino. Z jednej strony mieliśmy obrazek, a z drugiej słowo. Każdy dostał po kilka kart i rozpoczęliśmy grę. Każdy sprawdzał swoje karty, aby dołożyć je do naszej układanki w odpowiednim momencie.

 Układanie komiksu

W naszym podręczniku raz na jakiś czas jest komiks. Tym razem stwierdziłam, że czytanie go z książki będzie nudne, więc… komiks pocięłam według klatek i poprosiłam dzieciaki, żeby ułożyły je w kolejności, którą uważają za poprawną. Zadanie wcale nie było takie łatwe, ale każdy dał z siebie wszystko Później sprawdziliśmy jaka jest oryginalna kolejność obrazków słuchając nagrania.

  Popcorn

Do gry musimy przygotować pudełka jak do popcornu. Tego dnia ćwiczyliśmy tworzenie liczby mnogiej, dlatego mam dwa pudełka – jedno na wyrazy, do których dodamy końcówkę „-s”, a drugie na wyrazy, do których dodamy końcówkę „-es”. Na karteczkach zapisałam rzeczowniki, od których mieliśmy tworzyć liczbę mnogą. Dzieciaki kolejno losowały karteczkę i decydowały do którego kubeczka powinna ona powędrować.

red. Edyta Makówka

Technologiczne BEC

Zajęcia z języka angielskiego dla dzieci trochę starszych nie muszą być nudne! Aby materiał z podręczników został zapamiętany, w naszej szkole oprócz ćwiczeń z książek, bardzo często korzystamy z nowoczesnych technologii. Dziś przygotowałam dla Was TOP 5 aplikacji, które są bardzo pomocne w nauce, a co najważniejsze – uwielbiane przez naszych uczniów.

NUMBER 1 – PLAY FACTILE

Ta aplikacja to absolutny number 1! Uwielbiana przez młodszych i starszych! Tworzymy swój quiz z zagadnieniami, które nas interesują. W każdej kategorii, dzieciaki mogą wybrać pytanie warte daną kwotę. Za poprawną odpowiedź, drużyna zarabia pieniądze, za błędną – traci. Gra dostarcza wiele emocji, uczy działać w grupie, wprowadza element rywalizacji. A co najważniejsze dla dzieciaków – można wygrać $$$!

NUMBER 2 – QUIZLET

Idealne rozwiązanie na powtórkę słownictwa z danego działu. Utworzone wcześniej przez nas fiszki udostępniamy naszym uczniom. Nowy materiał można ćwiczyć wszędzie, gdzie tylko mamy dostęp do internetu. Dzięki szerokiej gamie gier, nauka słówek nie jest nudna, a uczniowie chętnie siadają w domu do powtórki. Dodatkowo, my jako nauczyciele mamy stały dostęp do wyników naszych uczniów i możemy sprawdzić kto rozwiązał zadania w domu. To duża motywacja dla naszych starszaków!

NUMBER 3 – KAHOOT

Na lekcjach w szkole uczniowie rzadko mogą korzystać ze swoich telefonów komórkowych. Aplikacja Kahoot! jest idealnym pretekstem do wyjęcia smartfonów i wykorzystania ich w nauce języka angielskiego. Przed lekcją tworzę pytania odpowiednie dla danej grupy, a następnie zaczyna się zabawa! Pytania wyświetlają się na ekranie telewizora, a telefony uczniów to panele z odpowiedziami. Należy jak najszybciej udzielić poprawnej odpowiedzi. Gra dostarcza nam bardzo dużo pozytywnych emocji. Moje starszaki bardzo chętnie tworzą swoje quizy, którymi później dzielą się z grupą. Są w tym naprawdę dobrzy!

NUMBER 4 – KODY QR

Kody QR stają się coraz bardziej popularne, więc nie mogło ich zabraknąć w naszym zestawieniu TOP 5 aplikacji. Przed lekcją ze starszakami tworzę kody QR zawierające na przykład pytania potrzebne do speakingu. Taka forma jest dla uczniów atrakcyjniejsza niż zwykłe zadawanie przeze mnie pytań. Mogą wyciągnąć swoje telefony, przeskanować przygotowane przeze mnie kody, a następnie odpowiedzieć na zadane przeze mnie zagadnienie. Często pozwalam im stworzyć taką odpowiedź również przy użyciu kodów. I tak nudne zadanie może stać się super przygodą. Liczy się FUN!

NUMBER 5 – HEADS UP!

HeadsUp to aplikacja na urządzenia mobilne. Fantastyczny sposób na rozruszanie grupy. Na ekranie telefonu pojawiają się zagadnienia z różnych kategorii. Zadaniem grupy jest w ciągu 60 sekund przedstawienie jak najwięcej zwrotów/słów osobie zgadującej. Cała gra jest nagrywana, a oglądanie naszych starań wiąże się z dużą dawką śmiechu.

W Baby English Center nie boimy się technologii. Zaprzyjaźniliśmy się z nią i dzięki temu dzieciaki jeszcze chętniej przychodzą na zajęcia!

red. Ania Megre

Happy St. Patrick’s Day!

Baby English Center

Dzień św. Patryka obchodziliśmy w całej szkole! 🙂

Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie zorganizowali dzieciakom dnia Świętego Patryka. W końcu to „zielone” święto jest nam, uczącym języka angielskiego bardzo bliskie. Wszystko zaczęło się od dekorowania korytarzy oraz sal zielonymi trzylistnymi koniczynkami. Recepcja jak i nauczyciele dołożyli wszelkich starań aby szkoła na wejściu przypominała o tym nadchodzącym dniu. Moje młodsze grupy upodobały sobie zabawy z farbami i bibułą. To było nasze krótkie podsumowanie wspominki o dniu Świętego Patryka. Nie obyło się również bez tańca Irlandzkiego. Po kilkunastu minutach wróciliśmy już do tematów głównych zajęć.

Baby English Center

Starsze grupy miały niesamowite wyzwanie. Nasza Pani metodyk stworzyła Escape Room czyli wspaniały pokój zagadek i wyzwań. Zadanie trwało prawie godzinę i musieli trochę się napocić żeby dobrnąć do końca. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Szperanie w sali (co nie często się zdarza), szukanie sprawiało wielką radość ale też rozczarowanie gdy okazało się, że uczniowie źle wyciągnęli wnioski lub błędnie wykonali zadanie. Dużo zmyłek i pułapek czekało na dzieci w każdym możliwym miejscu. Ale najtrudniejszym zadaniem okazała się matematyka! No ale sami przyznajcie że policzenie trzystu osiemdziesięciu ośmiu groszy może być męczące, w szczególności gdy liczymy już czwarty raz i dalej wychodzi zła liczba przez co nie możemy przejść dalej 🙂 Niestety tylko jednej grupie udało się wytrwać i wyliczyć poprawną datę narodzin Św. Patryka. Na zajęciach pojawiło się słownictwo takie jak: shamrock, clover, pot of gold, green i wiele innych słów, które kojarzyły nam się z tym świętem. Jeżeli jeszcze nie wiecie, co to jest pokój zagadek to proponuję zapytać o to swoje dzieci i może poszukać czegoś dla siebie w mieście.

Baby English Center

Nie obyło się bez sprzeczek, ale też wspaniałej współpracy. Wyłoniły się też silne charaktery, które wyznaczały kto gdzie i w którą stronę mają iść aby jak najsprawniej wykonać polecenie. Szczerze mówiąc to z chęcią sama dołączyłabym do tej zabawy gdyby nie fakt, że znałam odpowiedzi na pamięć! Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do sięgnięcia do informacji o św. Patryku, dlaczego obchodzimy to Święto jak i poznać legendy związane z tym wydarzeniem. Happy St. Patrick’s Day!

red. Kamila Pełka

Do you like animals?

Zaczynamy od tego co już potrafimy!

Ostatnio z moją grupą pierwszorocznych uczyliśmy się jak nazywają się zwierzątka po angielsku. Dzieciaki z poprzedniego tematu o jedzeniu znają konstrukcję „Do you like…” oraz krótkie odpowiedzi do niej, więc już przy pierwszym słuchaniu piosenki chętnie wykrzykiwali, które zwierzę lubią, a którego nie.

Następnie gramy aby utrwalić słownictwo 🙂

Na zajęciach mieliśmy wiele gier i zabaw, a jedną z nich było domino. Wszyscy dostali po kilka kart domino i dokładali kolejne karty do naszej układanki. Kładąc kartę musieli oczywiście powiedzieć zdanie, np. „I like bears” lub „I don’t like bees.”

Zagraliśmy również w kalambury. Wylosowana osoba pokazywała jakieś zwierzątko, a reszta musiała odgadnąć jakie. Dzieciaki poradziły sobie świetnie, zarówno pokazując jak i zgadując, mimo że nie zawsze było to takie łatwe.

Zagraliśmy też w rzutki (piłeczkę do rzucana dzieciaki dopiero wtedy gdy dowiedziały się czy lubię zwierzątko, które pokazywałam im na karcie) oraz naszą własną wersję gry planszowej XXL. Polami były obrazki, a pionkami… dzieci! Każdy rzucał dużą kostką, przesuwał się o odpowiednią ilość pól i mówił czy lubi dane zwierzątko. Czasem robiło się tłoczno, ale jak widać na zdjęciu, wszyscy byli zadowoleni 😉

red. Edyta Makówka

What time is it?

A wy jaką macie teraz godzinę na zegarku?

Wychodząc z sali i mówiąc rodzicom, że kolejny temat to „czas” słyszałam w głosie zwątpienie. Wszyscy uspokoiliśmy się już po pierwszych zajęciach. Okazało się , że nie taki straszny temat jak go „malują” 😉 Dzieci znają bardzo dobrze cyfry więc po chwili wszyscy potrafi podstawić odpowiednie słówka w zdaniu.

Na początku zajęć zapoznaliśmy się z zegarem, jego budową i tym kiedy mówimy sobie „good morning”, „good evening”, „good afternoon” czy też „goodbye”. Powtórzyliśmy sobie wszystkie potrzebne cyfry a następnie byliśmy gotowi do rozpoczęcia tematu. Poznaliśmy wiodące pytanie „What time is it?”. Na tym etapie pomogła nam gra pt.:”Monster Game”. Jak zawsze niezawodna w nauczaniu pytań!

Gdy już osłuchaliśmy się z odpowiedziami jakie wypowiadałam przystąpiliśmy do korzystania z platformy. Tym razem już wspólnie tworzyliśmy zdania z wykorzystaniem godzin. Dzięki tej aplikacji z której może korzystać każdy rodzic możemy dać dzieciom możliwość posłuchania innych akcentów dlatego też zapraszamy do korzystania i spędzania czasu z dziećmi w takiej formie 🙂

Żeby nie było nudno, z dna szafy wyciągnęłam chustę animacyjną, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Dużo zamieszania i zabawy a przy okazji efekty. Ucieszyłam się gdy na koniec lekcji było widać pierwsze efekty. Oczywiście jak każdy inny temat wymaga powtórki. W końcu systematyczna praca to klucz do sukcesu.

Po drodze skorzystaliśmy z tak zwanych „zabaw pewniaków” gdzie na propozycję czy chcą, dzieci odpowiadają od razu „YES!” . Jednym z nich jest wieża z kubeczków czy też zabawa w agenta z wykorzystaniem laserów.
Skorzystaliśmy z piosenki, która angażuje nas w stu procentach. To oznacza, że mamy trochę gimnastyki. Przysiady i bieg towarzyszą nam przez cały czas trwania piosenki.

Zabawy sensoryczne z piaskiem kinetycznym czy makaronem są świetną inspiracją do nauki języka angielskiego. Dzieci pytają o tego typu gry. Nawet nie mają świadomości, że proszą o więcej nauki 😉

red. Kamila Pełka

Pyszna zabawa, czyli uczymy się o jedzonku

Ostatnio z dzieciakami zaczęliśmy niezwykle apetyczny temat – „Do you like food?”

Po krótkim powtórzeniu i wybieganiu się, zabraliśmy się za naukę nowych słówek. Gdy już powiedzieliśmy sobie co jest na każdej karcie, położyliśmy je wszystkie na podłodze i zaczęliśmy zabawę Magic Eyes. Polega ona na tym, że powtarzamy wszystkie słówka po kolei. Proste? Wcale nie! A to dlatego, że po każdej rundzie mówienia słówek odwracamy jedną kartę obrazkiem do spodu i powtarzamy wszystko od początku, łącznie z obrazkami, których teraz już nie widzimy. Ta gra wymaga od dzieciaków dużo skupienia, bo na końcu musimy powtórzyć słówka gdy wszystkie karty są odwrócone!

Później zaśpiewaliśmy piosenkę o jedzeniu. Dzieciaki mogły odpowiedzieć czy lubią daną rzecz, pokazując kciuk w górę i mówiąc: „Yes, I do.” lub kciuk w dół i mówiąc: „No, I don’t.” Jak można się było spodziewać, najwięcej emocji budziły hot dogi, pączki i lody

Zrobiliśmy też wyścigi rzędów oraz zagraliśmy w rzutki. Pokazywałam dzieciom obrazki i musiały dowiedzieć się, czy lubię daną rzecz, zadając pytanie z konstrukcją: „Do you like…?” Gdy udzieliłam im odpowiedzi, dzieciaki dostawały piłeczkę i mogły rzucić nią w tarczę. Radości jest najwięcej gdy komuś uda się rzucić w sam środek i zdobyć 100 punktów, co wcale nie jest takie proste.

Pojawiła się też gra Mistakos. Wspólnie zadawaliśmy jednej osobie pytanie, np. „Do you like apples?”. Samo „Yes” lub „No” się nie liczyło! Dopiero po udzieleniu pełnej odpowiedzi („Yes, I do” lub „No, I don’t”) można było wziąć krzesełko i ustawić je na naszej konstrukcji.

Na koniec tradycyjnie popracowaliśmy trochę z książką, żeby dzieciaki mogły rozwinąć swoje umiejętności manualne i jeszcze raz przećwiczyć słownictwo z naszego tematu.

red. Edyta Makówka

Walentynki dla starszaków :)

Baby English Center walentynki

Nasze dzieci uwielbiają Walentynki!

Dopiero co wróciliśmy po feriach, a już ruszyliśmy pełną parą. W lutym nie mogło zabraknąć tematu Walentynek i właśnie taką lekcję przeprowadziłam 14 lutego w mojej najstarszej grupie.

Walentynki to święto miłości, dlatego nasza lekcja była bardzo miła dla serc moich uczniów! Lekcję zaczęliśmy od rozmowy o tym święcie. Dzieciaki (a może już młodzież) powiedziały mi, jakie mają plany na ten dzień, a także co o tym święcie już wiedzą. Okazało się, że wiemy niewiele. Dlatego na początku wyświetliłam im krótki film o Walentynkach. Dowiedzieliśmy się z niego, w jakich okolicznościach powstały, a także kilka ciekawych faktów na ich temat. Czy wiedzieliście, że rocznie wysyłamy ponad bilion walentynek? Albo, że tylko tego dnia kupujemy milion bombonierek? Uczniowie też byli zdziwieni 🙂

Baby English Center walentynki

Następnie wprowadziłam słownictwo związane z Walentynkami i na jego podstawie, uczniowie mieli ułożyć krzyżówkę z hasłem VALENTINE’S DAY! Ponieważ w naszej szkole stosujemy technologię, uczniowie mogli korzystać ze swoich smartfonów i laptopa. To dla nich nowość, bo zazwyczaj nie wolno im korzystać z telefonów na lekcji. Układanie krzyżówki poszło bardzo szybko.

Nawet te duże dzieci lubią się trochę poruszać, więc zagraliśmy w „gorące krzesła”, korzystając z nowo poznanych słów walentynkowych. Nie spodziewałam się, że uczniowie klas VI i VII tak chętnie i zawzięcie będą się bawić. Nikt nie chciał przegrać, więc wszyscy walczyli do ostatnich sekund.

Na koniec zajęć każdy z uczniów stworzył walentynkę. Rozdałam im szablon serca, do ozdobienia. Aby nie było zbyt łatwo, poprosiłam, żeby każdy wymyślił swój wiersz. To co powstało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Wiersze były przepiękne. Chyba rosną nam mali poeci. 😊

Happy Valentine’s Day!

red. Ania Megre