Kolorowa wiosna!

WP_20160513_18_40_04_Pro

Wiosna jest pełna kolorów!

I to właśnie colours były motywem przewodnim naszej ostatniej plastyki. Rozłożyliśmy na folii papier pakowy, ciągnący się prawie przez całą długość sali i przykleiliśmy do podłogi tak, aby nie przesuwał się w trakcie pracy. Każde dziecko dostało tackę, a na niej wyciśniętych kilka farb. Jak myślicie, czym malowaliśmy? Pędzelkami, rękoma? Nie, czymś, czym dzieci jeszcze nie malowały! Malowaliśmy balonami napełnionymi wodą!

Recepta była prosta: należało zanurzyć balon w farbie i odcisnąć na kartce. Brzmi banalnie, ale rezultaty zadziwiły mnie samą. W ciągu całej lekcji zdążyliśmy zamalować całą powierzchnię papieru, a kolory i ich połączenie były niesamowite. Dzieci bardzo ekscytowało mieszanie kolorów i próba ich nazywania. Przypomnieliśmy sobie nazwy kolorów po angielsku, wprowadzając też określenia ‚light (blue)’, ‚dark (blue)’. Jako że to ja nakładałam dzieciom farby na tacki, za każdym razem musiały poprosić o nie po angielsku, odpowiadając na pytanie: ‚What colour do you want?’ frazą ‚I want (green), please’. W trakcie malowania podchodziłam też do dzieci i pytałam: ‚What colours do you have?’, oczekując odpowiedzi wyrażenia ‚I have…’.

Malowanie balonami było świetną zabawą, sama nie mogłam się napatrzeć na rezultaty. Żeby było jeszcze bardziej kolorowo i wiosennie, przyniosłam do sali trochę kwiatów i liści, które dzieci zanurzały w farbie i odciskały na papierze. Efekt był równie ciekawy. No i była to dobra okazja do przypomnienia słów: ‚flowers’, ‚leaf’ oraz czasownika ‚impress’.

Pełna oferta naszych zajęć:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Beata Owczarek

Kreatywne zabawy – malujemy!

sdr

Maluchy też potrafią malować – ładniej niż myślicie! 😉

Na poniedziałkowych zajęciach Baby Time maluchy miały dwa zadania do wykonania. Pierwszym było stworzenie obrazu z kwiatów poprzez przyklejanie ich do papieru samoprzylepnego. Drugim  zadaniem było stworzenie kolorowego obrazu  w płaszczyźnie używając farb a za pędzle dzieciom posłużyły kwiaty, łodygi trawy i krzewów.

Pierwsze zadanie było dość proste, drugie dość szalone i wymagające się pobrudzenie mniej lub bardziej. Użycie pędzli to dla nas zbyt proste i nie daje takich fantastycznych efektów jakie udało się nam osiągnąć . Wzory i kształty poprzez użycie roślin do malowania były zaskakujące i po prostu piękne!

Oczywiście jak zawsze całej zabawie towarzyszyła rozmowa w języku angielskim 😉

Poniżej fotorelacja ze spotkania 🙂 Spotykamy się teraz w każdy poniedziałek o  godzinie 10.30.

dav
Kolorowa droga
sdr
Praca wree
dav
Co by tu wybrać 😉
dav
Rączki w ruch farba buch 🙂
dav
Mam pozwoliła 🙂
dav
W akcji 🙂
dav
Chyba mam rączki brudne 🙂
bty
Jest super 🙂

Więcej o naszych zajęciach tutaj:

http://babyenglishcenter.pl/o-nas/

Malowanie bańkami

bańki plastyka

Bubbles – czyli czas na bańki mydlane!

Mimo że bańki kojarzą się z czymś delikatnym i nietrwałym, udało nam się przenieść je na papier :). Potrzebowaliśmy tylko kilka białych kartek, papierowych kubeczków, mydła w płynie, farb i słomek. Na początku wlaliśmy wodę do ok. 1/3 objętości kubków.  Następnie każde dziecko odpowiedziało na pytanie: ‚What colour do you want?’ i wycisnęło trochę wybranej farby do środka. Dzieci były bardzo zdziwione, kiedy dolałam mydła do ich kubeczków. Wyjaśniłam, że to dzięki ‚soap'(mydło) powstaną nasze ‚bubbles’. Kolejnym etapem było wymieszanie farby z wodą i mydłem za pomocą słomek.

Zaczęła się prawdziwa zabawa! Wzięliśmy drugi koniec słomek do ust i zaczęliśmy w nie dmuchać. Na początku słychać było charakterystyczny dźwięk bulgotania, a chwilę później zaczęła powstawać piana. Podnosiła się coraz wyżej i wyżej i cóż… niezmiernie cieszyłam się, że w sali jest pod dostatkiem mokrych chusteczek i papierowych ręczników. Poprosiłam dzieci by przyłożyły swoje kartki do tych kubeczków i zobaczyły, czy coś na niej powstanie. Nie powstało, więc dodaliśmy więcej farby. Kolejne próby dawały coraz lepsze rezultaty. Ustaliliśmy, że będziemy trzymać kartkę przy kubku z pianą przez dziesięć sekund (za każdym razem odliczaliśmy czas wspólnie po angielsku). Po usłyszeniu „stop” dzieci podnosiły kartki do góry, chwaliły się swoimi śladami bąbelków i biegły pod tablicę, aby położyć tuż pod nią swoją pracę do wyschnięcia. Co kilka minut wracaliśmy jednak po nie, aby wzbogacać je o kolejne ślady naszych baniek.

Na tych zajęciach dzieci dużo ze sobą współpracowały – gdy jedna osoba tworzyła bąbelki, druga przykładała swoją kartkę, następnie wymieniały się one nawzajem. Poszło naprawdę sprawnie i muszę przyznać, że efekty naszej pracy zespołowej były ciekawe i kolorowe 🙂 Podczas sprzątania towarzyszyła nam tradycyjnie piosenka ‚Clean up’. Daje ona dzieciom dużo motywacji, by jak najszybciej doprowadzić wraz ze mną salę do porządku. Błyskawicznie uwinęliśmy się więc ze sprzątaniem i nadszedł czas na pamiątkowe zdjęcia z pracami. Na koniec zaśpiewaliśmy wspólnie piosenkę ‚What time is it, Mr. Wolf?’, o którą dzieci często proszą na koniec. Jest ona o tyle fajna, że pod koniec każdego refrenu zamieniam się w wilka i próbuję „zjeść” dzieci. Jest więc dużo śmiechu i zabawy podczas uciekania przed „pożarciem”. Obiecałam dzieciom, że za dwa tygodnie zaczniemy od krótkiej zabawy. Ale o niej za dwa tygodnie 🙂

Komu podobała się nasza twórcza zabawa zapraszamy po więcej informacji Plastyka w języku angielskim w Łodzi.

red. Beata Owczarek

bańki plastyka

 

Wielkanocne Zające

WP_20160324_16_52_22_Pro

“What holiday will we have soon?” (Jakie święto będziemy mieć wkrótce), zapytałam dzieci na piątkowej plastyce.

Od razu wiedziały, że chodzi o Wielkanoc. Chciałam, żeby odgadły, co dziś będziemy robić. Jako pierwsze padły słowa: „jajka”, ale już za drugim razem znały właściwą odpowiedź – wielkanocne króliczki. Ale nie byle jakie wielkanocne króliczki. Podjęłam  się zrobienia z dziećmi ‘easter rabbits’ z… plastikowych łyżek.  Na początku moi mali uczniowie nie wiedzieli jak przemienić zwykłą, nudną, białą plastikową łyżkę w dekorację wielkanocną, ale, kiedy tylko narysowałam na niej markerem oczy, nos i uśmiechniętą buzię z wystającymi króliczymi zębami, na twarzach dzieci pojawiły się szerokie uśmiechy, a w  ich głowach mnóstwo fantastycznych  pomysłów.

Zaczęliśmy od wycięcia szarych uszu z bloku papierów kolorowych i przyklejenia ich po wewnętrznej stronie łyżek. Nasze króliki zostały następnie ozdobione według pomysłów dzieci – każdy został ubrany w jakieś ubranko, np. sukienkę, później udekorowany tym, co dzieci lubią najbardziej – brokatowymi serduszkami, motylkami, kwiatkami czy koralikami.635944318307826598

Oczywiście nie mogłam przegapić okazji do zadawania pytań typu ‚How many hearts do you have?’, ‚How many butterflies do you have?’ Dzieci w Baby English Center bez problemu potrafią na nie odpowiadać, mówiąc np. ‚I have nine hearts’. Czas umilały nam angielskie piosenki o tematyce wielkanocnej. Wyszło naprawdę świetnie! Nasze ‘easter rabbits’ można wbić w ziemię w doniczce, tak by cieszyły nasze oczy przez cały okres wielkanocny. Jeden taki króliczek zadomowił się w doniczce w naszej recepcji.

WP_20160324_16_52_22_Pro

Na koniec, kiedy nasze dzieła były już gotowe, utrwaliliśmy najważniejsze słówka z lekcji, takie jak: spoon, rabbit, holiday, easter, easter egg, chicks, basket itp. Dzieci podbiegały do tablicy i łączyły angielskie słówka z odpowiednim rysunkiem. Oczywiście zajęcia nie mogłyby się skończyć bez wyczekiwanej zabawy na koniec. Bawiliśmy się w „monstera”, ale o tym opowiem może innym razem.

Plastykę po angielsku poleciłabym każdemu dziecku. Dzieci nie tylko osłuchują się z językiem obcym i poznają mnóstwo słówek, lecz także rozwijają swoją kreatywność i uczą się abstrakcyjnego myślenia. O ile tym razem było w miarę czysto i szybko uwinęliśmy się ze sprzątaniem, czasem zdarza się nam porządnie ubrudzić na zajęciach plastycznych, ale przecież „brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko”, więc czuję się usprawiedliwiona.

red. Beata Owczarek

635944318181297981