Jak mądrze wykorzystać Internet w wakacje?

Nareszcie wakacje!

Słoneczna pogoda sprzyja odpoczynkowi i nikt nie myśli o nauce. Ale w pochmurne dni dzieciaki często się nudzą. Zazwyczaj wykorzystują takie chwile na grę na komputerze. Nie zawsze musi być to czas stracony! Dzisiaj przegląd najciekawszych i bezpłatnych platform, które pozwolą naszym pociechom poszerzyć słownictwo podczas wakacji.

Dzieciaczki,  które uczą się u nas w szkole, mają dostęp do bazy online Genki English! Mogą tam sobie spokojnie powtarzać przyswojony już  materiał, śpiewając piosenki, oglądając bajki, a nawet grając w gry. Przeżyjcie przygodę Genki z ulubionymi bohaterami i oczywiście za darmo!

Genki English - Baby English Center

W Internecie można znaleźć wiele ciekawych stron z angielskim dla dzieci. Jedną z ciekawszych platform jest zosiaikevin.pl. Jest to interaktywny kurs języka angielskiego dla dzieci w wieku 3-6 lat. Ciekawe historie, gry i zabawy to doskonały sposób na naukę nowych zwrotów po angielsku.

Kolejną interesującą stroną, na której znajdziemy materiały do nauki angielskiego jest yummy.pl. Jest to platforma stworzona specjalnie dla przedszkolaków. Znajdziemy tu darmowe gry online, które pozwolą dzieciakom poznać nowe zagadnienia z języka angielskiego jednocześnie rozwijać ich wyobraźnię.

Można także po prostu wpisać w wyszukiwarce internetowej hasło: gry do nauki angielskiego dla dzieci online, a bez problemu znajdziemy wiele interesujących propozycji gier. Memory, wisielec, zabawa w sklep/doktora, a nawet angielskie gry przygodowe. To i jeszcze więcej czeka na Was!

Nie zapomnijcie, że nadal można zapisywać się na sierpniowy kurs wakacyjny w Baby English Center! Zapraszamy! 🙂

red. Ania Megre

Jak powtarzać przerobiony i opanowany materiał w wakacje?

Nauka w wakacje jest nieco kontrowersyjnym tematem.

Z jednej strony słyszy się, że rodzice powinni dać swojemu dziecku odpocząć, aby nie zniechęciło się do nauki, z drugiej że wiedza bez powtarzania szybko wyparuje i że dziecku będzie po prostu łatwiej, jeśli to i owo przypomni się podczas tej dwumiesięcznej przerwy. W tej kwestii na szczęście można pójść na kompromis – nauka, ale tylko przez zabawę!

Jeśli chodzi o naukę angielskiego, to powtórka słownictwa jest banalnie prosta! Można zacząć od wyszukania w internecie piosenek, które zawierają przerabiane słownictwo. Szukając piosenek o członkach rodziny, natrafiłam na uroczą piosenkę „Baby shark” – https://www.youtube.com/watch?v=GR2o6k8aPlI. Jest ona niezwykle prosta i wpada w ucho, więc myślę, że po kilkukrotnym odsłuchaniu dzieci zaczną ją sobie podśpiewywać. Na youtube można znaleźć wiele prostych piosenek w języku angielskim dla dzieci – wystarczy tylko poszukać 🙂

Kolejnym pomysłem jest puszczenie dziecku bajki po angielsku! Najlepiej zacząć od takich kilkuminutowych. Bajki również często skupiają się na konkretnym temacie, więc znalezienie bajki ze słownictwem mom (mama), dad (tata), sister (siostra), brother (brat) itd. nie powinno przysporzyć nam problemów. Bajki w języku angielskim są świetnym sposobem na to, by dziecko osłuchiwało się z językiem i w przyszłości nie miało problemów z rozumieniem ze słuchu czy nauką gramatyki. Po skończonej bajce można porozmawiać z dzieckiem o jej fabule i tym samym powtórzyć słownictwo. Jeśli dziecko nie chce oglądać bajki w języku, którego nie do końca rozumie, można pierwszy raz puścić bajkę po polsku i dopiero następnym razem odtworzyć ją po angielsku, mówiąc, że to taka zabawa, która sprawdza naszą pamięć 🙂

W szkołach językowych dla dzieci nieodłącznym elementem są flashcards, czyli kolorowe karty ze słówkami z danego tematu. W celu powtórzenia tematu można takie karty przygotować samemu. Wersją trudniejszą, ale i ciekawszą dla dziecka będzie narysowanie danych słówek lub pokolorowanie wydrukowanych obrazków. Można również po prostu poszukać obrazków w internecie i je wydrukować. Jeśli narysujemy, pokolorujemy czy wydrukujemy je dwukrotnie, można już np. zagrać z dzieckiem w memory. Możliwości zabaw z kartami są nieograniczone! Można chociażby pobawić się w chowanie kart – dziecko zamyka oczy, rodzic chowa karty w najbliższym pokoju, całym mieszkaniu czy ogrodzie i następnie udziela wskazówek warm (ciepło), cold (zimno), kiedy dziecko ich szuka. Jeżeli znajdzie kartę ma za zadanie nazwać ją po angielsku. Prawda, że proste? A ile przy tym frajdy!

Warto urozmaicić codzienne zabawy wprowadzając w nie odrobinę angielskiego. Nawet jeśli rodzic nie czuje się pewnie w tym języku, internet przychodzi z pomocą – jest mnóstwo słowników z nagraną wymową z akcentem brytyjskim czy amerykańskim. A więc przygotowanie merytoryczne + odrobina kreatywności i przepis na solidną powtórkę angielskiego w wakacje przez zabawę gotowy 🙂

red. Beata Owczarek

Jak bawić się dzieckiem podczas wakacji?

Przedstawiam Państwu 5 pomysłów na wakacyjne gry i zabawy w języku angielskim aby opanowany materiał nie wyleciał z głowy!

Można je wykorzystać wszędzie – nad morzem, czy w górach, a nawet na Mazurach. Liczą się Nasze chęci i dobra zabawa! Tak, tak- dobra zabawa to podstawa i oczywiście odrobinę fantazji też się przyda! 😉

  1. Kalambury 3w1.

Na pierwszy ogień proponuję kalambury. Jedna osoba rysuje dany wyraz/hasło, pozostali zgadują podając odpowiednik angielski.
Co potrzebujemy? Trochę miejsca i wyobraźni. Bawić można się wszędzie!  Na podwórku – wykorzystując kolorowe kredy. Nad morzem –  rysując dane hasło na piasku palcem czy  patykiem.  Oprócz kredy możemy wykorzystać kamienie, makaron, czy nawet patyczki po lodach.

  1. Piłka nie tylko do odbijania.

Do kolejnej zabawy potrzebujemy piłki. Na piłce wypisujemy słownictwo z danej kategorii, np. zwierzęta i… odpijamy, podrzucamy! Ważna zasada – piłka nie może spaść na ziemie. Jeżeli upadnie, należy wykonać dodatkowe zadanie. Jest wiele możliwości. Jeżeli słownictwo wypisane jest w języku angielskim, możemy poprosić o przetłumaczenie wyrazu na język polski czy ułożenie z nim zdania, np. I like kangaroos.

  1. Ja Wam pokaże, czyli teatrzyk cieni!

Doskonała propozycja na grę podczas wypraw namiotowych i nie tylko. Potrzebujemy latarki czy nawet lampki i odrobinę twórczej wyobraźni oraz chęci do gry aktorskiej. Wcześniej możemy wykonać kukiełki, które wykorzystamy w naszym teatrzyku. Bardzo kreatywnym rozwiązaniem jest również pokazywanie różnych przedmiotów/postaci za pomocą dłoni. Zadania mogą być różne. Dzieci mogą prowadzić dialogi czy odgrywać różne scenki, pozostali oglądają, podziwiają, a nawet zgadują.

  1. Patyczki po lodach poszukiwane!

Korzystając z patyczków od lodów (latem ich pod dostatkiem) możemy stworzyć grę Kaboom! Końcówki patyczków malujemy na kolor czerwony lub zielony –  i gra gotowa. Zasady? Losujemy kolejno patyczki. Patyczek koloru czerwonego oznacza punkt dla naszej drużyny. Jeżeli wybierzemy czerwony to wykonujemy karne zadanie, np. 3 jumps/przetłumaczyć słówko na język angielki lub udzielić odpowiedzi na pytanie.

  1. Papierowe sumo.

Do tej gry potrzebujemy jedynie kartkę formatu A5 lub gazetę, którą kładziemy na podłodze. Dwie chętne osoby stojąc plecami do siebie zajmują miejsca po przeciwnych stronach kartki.  Następnie odpowiadają na zadane pytania. Poprawna odpowiedź oznacza możliwość przesunięcia się o pół kroku do tyłu. Gdy stopy zawodników „spotkają się”, rozpoczyna się walka! Wygrywa ten, kto pierwszy zepchnie przeciwnika z pola walki (kartki).

red. Sylwia Michowska

Excuse me, are you …?

W tym miesiącu czas na chwilę szczerości, czyli temat  ‚Excuse me, are you ….?’

Bądźcie  spokojni! Mówimy tylko o naszym samopoczuciu 🙂

Baby English Center blog

Podczas realizacji tematu wprowadziliśmy następujące słownictwo: hungry (głodny), tired (zmęczony), cold (zimno), hot (gorąco), happy (szczęśliwy), angry (zły), thirsty (spragniony), sad (smutny). Jak się okazało, nasze dzieci doskonale znały wszystkie słówka. Zapytacie Państwo skąd? Słownictwo pojawiło się już wcześniej przy temacie: ‚How are you?’. Jedyną „nowością” było zadanie pytania: ‚Excuse me, are you ….?’ oraz udzielenie odpowiedzi: ‚Yes, I am’ lub ‚No, I’m not’.

Baby English Center blog

Muszę przyznać, że ten temat to dla naszych dzieciaków bułka z masłem. Po powtórce słownictwa i wprowadzeniu pytań przeszliśmy do gier i zabaw. A tych było co nie miara.

Na początek tor przeszkód. Zadaniem dzieci było pokonać wszystkie przeszkody,  a następnie wylosować kartę i zadać pytanie w zależności od tego co przedstawia dana karta, np.: ‚Excuse me, are you sad?’.

Baby English Center blog

Zmodyfikowaliśmy również naszą grę w „rzekę”.  Zasady pozostały dokładne takie same; chodzimy po kartach i nazywamy je.  Jednak dodaliśmy małe utrudnienie w postaci kubeczka i piłeczki, która nie mogła spaść podczas chodzenia po „ papierowych kamieniach”.

Dzieci pokochały również zabawę w chowanie kart. W sali ukryte są karty związane z danym tematem. Wszyscy jesteśmy zaangażowani w szukanie kart. Następnie nazywamy te, które udało nam się odnaleźć.

Baby English Center blog

A teraz czas na odpoczynek! Gra w głuchy telefon czy kółko i krzyżyk pomogą nam chociaż na chwilę złapać oddech. A po tak wyczerpujących grach tego właśnie nam trzeba!

Na zakończenie trochę kolorowania i wycinania- to również sprawia nam wielką radość.

red. Sylwia Michowska

Gra w angielski

Pamiętacie starą wersję gry w kolory?

Dzieci rzucały do siebie piłką wypowiadając nazwy różnych kolorów – ale trzeba było uważać, bo na hasło ‚czarny’ nie wolno było złapać piłki!

Dzisiaj proponujemy odświeżenie tej gry w wersji po angielsku 🙂 Tym razem wykorzystamy frazy, których uczymy się w naszej Szkole. Weźmy na przykład temat ‚What’s your favourite subject?‚. Ustalamy odpowiedź na którą nie wolno łapać piłki, np. ‚math‚. Jedno z dzieci staje w środku kółeczka i otrzymuje piłkę. Pozostali chórem zadają pytanie: ‚What’s your favourite subject?’ Dziecko w środku odpowiada na pytanie: ‚My favourite subject is…‚ podając jedno ze słówek i rzucając jednocześnie piłkę. Bądźmy ostrożni i nie łapmy piłeczki kiedy padnie ustalone wcześniej słówko! 🙂

WAKACJE INTENSYWNE KURSY JĘZYKA ANGIELSKIEGO!

A może angielski w wakacje? 🙂

Jeżeli chcesz zagwarantować swojemu dziecku wspaniałe i ciekawe wakacje to kurs języka angielskiego w naszej szkole jest idealnym rozwiązaniem :) !

Zajęcia opierają się na zabawie, ruchu, wykorzystujemy wszystkie zmysły dzieci aby pobudzić je do działania i odczuwania języka całym ciałem. Podczas naszych zajęć Twoje dziecko zmęczy się  zarówno ruchowo jak i umysłowo :) Uczymy myślenia i twórczego działania, z nami nie ma nudy a angielski można kochać i tęsknić za nim! Niemożliwe? Sprawdź  😉

Proponujemy Państwu intensywne jednomiesięczne kursy wakacyjne do wyboru w lipcu lub sierpniu :)

Spotkania 2 x w tygodniu po 50 minut.

Prowadzimy zapisy do grup:

CENTRUM, ul. Strzelców Kaniowskich: poniedziałek i środa.

  • godz. 16.30 grupa 3-5latki
  • godz.17.30 grupa 5-7 latki
  • godz 18.30 grupa 7-9 latki

RETKINIA, ul. Batalionów Chłopskich:: wtorek i czwartek.

  • godz. 16.30 grupa 3-5latki
  • godz.17.30 grupa 5-7 latki
  • godz 18.30 grupa 7-9 latki

 

ZADZWOŃ I ZAPISZ SIĘ NA ZAJĘCIA 601-420-888

Nić przyjaźni :)

Najlepsze zabawy to takie, którymi możemy dzielić się z innymi 😉

Dzisiaj propozycja prosto z sal Baby English Center – możecie śmiało wypróbować tej zabawy w domu i wcale nie jest ona przeznaczona dla większej grupy – jeżeli zaangażujemy mamę, tatę i ulubionego pluszowego misia, powstanie całe grono!

Dzieci siedzą w kółeczku. Wybieramy zwrot, który chcemy poćwiczyć – może to być np. ‚What time is it?‚ Będziemy potrzebowali kłębka wełny – jedno dziecko trzyma taki kłębek i zadaje pytanie: ‚What time is it’? rzucając włóczkę do kolejnej osoby. Trzyma jednak za nitkę kłębka pozwalając mu się rozwijać. Kolejne dziecko znowu łapie wełnę i rzuca odpowiadając na pytanie przyjaciela i zadając je kolejnej osobie. W ten sposób tworzy nam się prawdziwa pajęczyna przyjaźni! Następnie dzieci odrzucają sobie włóczkę i powoli ją zwijają usiłując przypomnieć sobie pytania i odpowiedzi których udzielały. Możemy oczywiście dowolnie modyfikować metodę i np. wykorzystywać ją do powtarzania zwrotów już poznanych – rodzicom polecamy ćwiczyć w ten sposób w domu – nauka będzie lekka, łatwa i przyjemna! 🙂

Gra w Tabu

Chyba każdy zna grę w tabu- my przerobiliśmy ją trochę na wersję po angielsku 😉

Trzeba przygotować kolorowe karty z różnymi obrazkami. Dziecko bierze wybraną kartę – zadanie polega na opisie obiektu przedstawionego na karcie w taki sposób, aby pozostali mogli zgadnąć ( po angielsku) o jaką rzecz chodzi. Utrudnienie polega na tym, że pod każdym obrazkiem znajduje się wypisana lista słówek, których w czasie opisywania NIE MOŻNA powiedzieć. Zazwyczaj są to najbardziej oczywiste słowa, np. dla wyrazu ‚szkoła’ słówka tabu: tablica, uczniowie, nauka, książki, nauczyciele.

W wersji bardziej zaawansowanej opisujemy tylko po angielsku, w wersji prostszej po angielsku odgadujemy tylko nazwę słówka. Zabawa ma tę zaletę, że możemy śmiało wykorzystać ją jeżeli sami uczymy się angielskiego – gra daje również mnóstwo zabawy dorosłym! 😉

What’s your favourite colour?

Czy lekcja o kolorach po angielsku może być ciekawa?

W końcu jest to jeden z bardziej popularnych tematów na angielskim w przedszkolu. Czy to nie jest tak, że dzieci już wszystko wiedzą i będą się nudzić? Nie u nas! Podstawa to kreatywne podejście do tematu i przeprowadzenie takich fajnych zabaw, że dzieci nie chcą wyjść z sali po zakończonych zajęciach i pytają, dlaczego dziś było tak krótko. Druga sprawa, to zawieszenie poprzeczki wyżej niż z  reguły wymaga się od dzieci w wieku przedszkolnym. Jak? Otóż celem lekcji było poznanie aż trzynastu kolorów – red (czerwony), orange (pomarańczowy), yellow (żółty), green (zielony), blue (niebieski), pink (różowy), purple (fioletowy), black (czarny), white (biały), brown (brązowy), w tym trzech kolorów medali – bronze (brązowy), silver (srebrny) oraz gold (złoty) oraz nauczenie pytania: ‘What’s your favourite colour?’ (Jaki jest twój ulubiony kolor?) i dwóch możliwych odpowiedzi: ‘It’s (blue)’ oraz ‘My favourite colour is (gold)’. Ready, steady, go!

Zaczęliśmy od wyświetlania kolorów na naszej platformie i szukania ich w sali lekcyjnej. Każdy dostawał po kolei polecenie: ‘Show me something (green)’ i miał za zadanie wstać, dotknąć tej rzeczy i powiedzieć ‘It’s (green)’. Potem poznaliśmy nową piosenkę, którą jak zwykle słychać było na korytarzu po zakończonych zajęciach 🙂 Następnie usiedliśmy w kółku i śpiewaliśmy bez muzyki ‘What’s your favourite colour?’. Po jednorazowym zaśpiewaniu pytania, dziecko losowało kartę i mówiło ‘It’s (purple)’. Jeśli ktoś nie pamiętał jeszcze nazwy koloru, z pomocą przychodził inny przedszkolak lub pokazanie danego koloru na platformie wraz odsłuchaniem wymowy. Z racji tego że siedzieliśmy już jakieś całe 3 minuty, trzeba było wstać i pobawić się w ruchu. W całej sali rozłożyłam karty z kolorami. Zabawa polegała na bieganiu pomiędzy nimi podczas piosenki. Gdy zatrzymywałam piosenkę, mówiłam przy tym frazę ‘My favourite colour is (yellow)’ lub ‘It’s yellow’. Osoba, która pierwsza dobiegała do ‘yellow’ dostała punkt przy powtórzeniu frazy . Punkty zapisywałam na tablicy. Po kilku minutach zabawy znów usiedliśmy i tym razem przyszedł czas na łowienie kart z kolorami.

W naszej metodzie kluczowa jest ciągła rotacja pomiędzy zabawami w ruchu a tymi statycznymi w kółku, więc po rybkach dzieci usłyszały hasło ‘stand up and get in line’ (wstań i ustaw się w kolejce). Za pomocą magnesów przyczepiłam karty z kolorami na tablicy. Zadaniem dzieci było dobiegnięcie do niej i zdjęcie z niej nazwanej przeze mnie karty. Następnie padło pytanie, czy zagramy w ‘Monstera’. Każdy złapał mnie więc za jeden palec i zadawał pytanie: ‘What ‘s your favourite colour?’. Kiedy odpowiadałam ‘My favourite colour is (orange)’ lub ‘It’s (orange)’, dzieci miały za zadanie powtórzyć pytanie. Kiedy jednak powiedziałam: ‘It’s black’ zamieniałam się w potwora, który gonił dzieci i chciał je zjeść. Jedynym ratunkiem było ‘touching the blue wall’ (dotknięcie niebieskiej ściany).  Później przyszedł czas na ok. 5-10 minutową pracę przy stolikach. Kolorowaliśmy obrazki na dany kolor, jednak w odpowiedniej kolejności. Dzięki temu mieliśmy kolejna okazję do utrwalenia nazw kolorów.

Tak naprawdę przy każdym temacie z angielskiego można się świetnie bawić. Temat ‘colours’ również nie zawiódł i wszyscy wyszli z sali uśmiechnięci i podekscytowani 🙂 A w końcu wtedy zapamiętuje się i wynosi z lekcji najwięcej!

A więcej o naszych zajęciach poczytacie tutaj:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Beata Owczarek

Welcome to the fruit market, czyli czas na owocowy post !

Witamy na naszym Genki ryneczku pełnym przepysznych owoców.

Można by śmiało rzec od koloru do wyboru. Oferujemy „tykające bomby witaminowe”. Jest jabłko i gruszka, soczysta pomarańcza, słodziutka truskawka, kwaśna cytryna i wiele innych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeżeli są Państwo ciekawi jak bogata jest nasza oferta, zapraszam do lektury.

W tym miesiącu w naszej szkole było naprawdę smacznie. To wszystko za sprawą realizowanych tematów. W ramach tematu Fruit market nie tylko zaspokoiliśmy nasz apetyt, ale również  poszerzyliśmy bank słów o owocowe słownictwo. Poznaliśmy również następujące pytania: What’s this? oraz What’s that ?

Baby English Center

Jak to w zwyczaju mamy, po solidnej rozgrzewce czas na wprowadzenie słownictwa. Tym razem postanowiłam zrobić to w zupełnie inny sposób. Owinęłam owoce folią aluminiową. Zadaniem dzieci było odgadnąć jaki owoc kryje się pod folią. Muszę przyznać, że śmiechu było co nie miara. Odpowiedzi dzieciaków były naprawdę różne, kiwi okazało się być ziemniakiem ! 🙂  Gdy słownictwo wprowadzone – czas na szaleństwo! Gorące krzesła to gra, która nie tylko umożliwia utrwalenie słownictwa, ale również pozwala rozładować nadmiar energii. Układamy krzesła w kole, na każdym krzesełku kładziemy kartę. Muzyka gra – dzieci biegają wkoło krzeseł. Kiedy muzyka przestaje grać i wypowiadam zdanie, np. It’s a banana, oznacza to, że nie można usiąść na karcie przedstawiającej podany owoc. Osoba, która usiądzie na karcie odpada z gry i dopinguje swoich faworytów.

A gdy już wszyscy opadli z sił, czas na „krótki odpoczynek”. Szczerze mówiąc kolejna zabawa nie ma nic wspólnego z odpoczynkiem. Mocne płuca potrzebne od zaraz! Tym razem szukaliśmy kart w ryżu. Żeby było trudniej, a tym samym zabawniej potrzebne były nam do tego słomki. Dmuchamy przez słomkę, znajdujemy kartę, a następnie ją nazywamy.

Na zakończenie czas na niespodziankę. Na salony Baby English Center wchodzi Peppa Pig z całą rodziną. Bajka pt. „Fruit day” okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzieci oglądały ją z dużym zainteresowaniem. Po obejrzeniu bajki tworzyliśmy prace plastyczne na papierowych talerzykach.

red. Sylwia Michowska