Świąteczny czas – jak poczuć magię świąt?

Święta Bożego Narodzenia tuż tuż… wielu jest zwolenników i wielu też przeciwników hucznego obchodzenia Świąt. Przeciwników zwykle denerwuje mocno już skomercjalizowana forma świętowania, tym bardziej że sklepy i galerie handlowe wręcz prześcigają się w jak najwcześniejszym dekorowaniu i wystawianiu świątecznych artykułów. Zwolennicy poddają się klimatowi świąt już na początku grudnia dekorując swoje mieszkania i szykując powoli listę prezentów dla najbliższych. Tym z was, którzy chcą razem z dzieckiem powoli wprowadzić się w atmosferę Bożego Narodzenia proponuję kilka aktywności, które na to pozwolą – niech każdy wybierze coś dla siebie 🙂

Wspólne pieczenie pierników.

Kto powiedział, że pierniki trzeba piec tuż przed świętami na wigilijny stół? Proponuję zacząć już na początku grudnia 🙂 Nie ma co przy tym denerwować się, że ciasto jest źle zagniecione a gwiazdka zrobiona przez dziecko wyszła nierówno. Może połączyć to z przygotowywaniem prezentów dla bliskich, dla babć i dziadków albo cioć i wujków? Wyobraźcie sobie pierniki przygotowane przez Waszego malucha, własnoręcznie udekorowane i owinięte w folię do pakowania i przewiązane wstążką. Śliczny podarek dla najbliższych, gwarantuję że członkowie rodziny będą zachwyceni takim podarkiem a Wasze dziecko będzie z niego dumne!

Lista prezentów

Za listę prezentów pod choinkę najlepiej jest zabrać się już w styczniu 🙂 Proponujemy sprawdzony patent, który sprawdza się szczególnie w przypadku osób prowadzących kalendarze: pomysły na prezenty można zbierać przez cały rok i zapisywać je na stronie z 24 grudnia. Jeżeli nie zdołaliście się tak zabezpieczyć, można usiąść na spokojnie, wieczorem przy herbatce i zastanowić się dokładnie kogo w tym roku obdarzymy podarunkiem i jaki byłby najlepszy. Wszyscy chcemy pewnie uniknąć sytuacji gorączkowego wymyślania ‚na szybko’ pomysłu na prezent dla teściowej, czy cioci Krysi z którą nie widzieliśmy się już kilka miesięcy 😉 Warto czasami posłuchać pomysłów dziecka – wbrew pozorom mogą być całkiem niezłe 🙂

Ozdoby świąteczne

Wiele z nas jest za tym, aby choinkę przynosić do domu dopiero w Wigilię albo dzień przed – tak mówi tradycja. Presja wywierana przez centra handlowe sprawia, że mamy ochotę ubierać ją już na początku miesiąca. Proponujemy powolne wprowadzanie się w atmosferę świąt poprzez dekorowanie mieszkania innymi ozdobami. Bardzo ładnie wyglądają śnieżynki na szybach 🙂 Świąteczny bieżnik na stole albo poszewki na poduszki z świątecznym motywem to szczegóły, które wprowadzają w dobry nastrój – i wcale nie musi być ich dużo 🙂

Świąteczne aktywności

Przed świętami łatwo jest załapać się na różnego rodzaju warsztaty, np. z przygotowywania świątecznych stroików. Jest to doskonały pomysł na przygotowanie własnoręcznych ozdób, które potem z dumą ulokujemy w domu. Proponujemy również warsztaty świąteczne dla dzieci – zapraszamy do kontaktu 🙂 Dobrym pomysłem jest również przejście się na łyżwy – może nie jest to aktywność typowo kojarząca się z Bożym Narodzeniem, ale na pewno wprawia w dobry nastrój 🙂

 

 

Co robić na dworze w tak piękną pogodę?

W Baby English Center kiedy tylko pogoda sprzyja to staramy się ją jak najlepiej wykorzystać, np. wychodząc z uczniami na dwór i robiąc powtórkę wykorzystując chodnik zamiast tablicy. 🙂

Za to na rodziców uczniów przed naszą siedzibą czekają leżaki – tam mogą oni odpocząć i złapać kilka promyków słońca! 🙂

Dziś na blogu chcemy podrzucić Państwu kilka pomysłów na zabawy z dzieckiem na dworze! 🙂

1.Twister na kocu!


Zabawa jest bardzo prosta, można się w nią bawić w parku albo na podwórku razem z dzieckiem albo pokierować zabawą dziecka ze znajomymi.
Rozkładamy kocyk, i próbujemy się wszyscy na nim zmieścić. Proste?
To składamy koc na pół – to już trudniejsze zadanie. Jak się uda, składamy kocyk znowu! Wszystkie pozy i ułożenia dozwolone! Możemy sobie pomagać, a możemy utrudniać. Wszystko w granicach bezpieczeństwa. 🙂

2. Zabawa szczur

Do tej zabawy potrzebna jest nam skakanka albo dłuższa lina. Jedna osoba staje w środku, łapie za jeden koniec skakanki i kręci ją wokół własnej osi po ziemi, z czasem coraz wyżej. Osoby w kółku starają się przeskoczyć nad kręcącą liną. Kiedy “ogon szczura” zahaczy o kogoś, wtedy on staje się szczurem i wchodzi do środka kręcić skakanką 🙂

3. Zabawa “gorąca piłka”


Jedna osoba, (może to być rodzic), turla piłkę po ziemi (najlepsza jest duża piłka), pozostali uczestnicy przed nią uciekają. Ten, kogo piłka ‚oparzy’ staje się jej posiadaczem i teraz on musi ją turlać po podłodze żeby dotknęła ona innych. Najlepiej wyznaczyć jakiś teren/obszar zabawy.

4. Gra “powódź” albo “domki”


Możemy wykorzystać hula-hop, ale jeżeli ich nie mamy, wystarczą kartki z gazet. Gra najlepiej się sprawdza przy większej ilości uczestników. Rozkładamy tyle kartek albo hula-hop, aby było ich o jeden mniej niż uczestników zabawy. Dzieci biegają, i na hasło ‚deszcz’ uciekają do swoich ‚domków’. Ten, kto nie znajdzie swojego miejsca, odpada z gry. Toczymy ją do momentu wyłonienia zwycięzcy, w każdej rundzie odejmując jedną bazę.

5. Kto to pokazuje?


Dzieci stają w kole, jedno dziecko odchodzi z niego i zamyka oczy. W tym czasie w kole wybierany jest lider, który będzie pokazywał różne ruchy, które reszta będzie powtarzać. Zadaniem osoby, która odeszła z koła jest rozpoznanie, kto jest tym liderem.

6. Wyścigi


Któż nie lubi rywalizacji? Do wyścigów potrzebne są dwie osoby ale może być ich więcej! Ustalamy jedno drzewo jako start drugie jako metę i wymyślamy zadania. Jeżeli okolica jest bezpieczna, można wymyślić inne formy oprócz biegania, np. bieg tyłem, bieg w podskokach, bieg na czworaka przodem, bieg na czworaka tyłem, bieg z kładzeniem się na ziemi, wyścig na kuckach, wyścig na kolanach. Możliwości jest mnóstwo!

Mamy nadzieję, że udało nam się podsunąć Państwo kilka pomysłów na urozmaicenie pobytu w parku czy nawet na wakacjach, tym bardziej, że weekend majowy się zbliża. 🙂

red. Natalia Gruszczyńska

Zalety aktywności fizycznej zimą

Jest biało!

Brrrr! W końcu przyszła prawdziwa zima, czyli mamy śnieg i mrozy! Idą za tym problemy z cieplejszym ubieraniem (“Czy muszę zakładać tą czapkę? W rękawiczkach mi nie wygodnie!”) oraz błoto, wszędzie błoto!

Podobno, jest to też sezon przeziębień i chorób ale nie dajmy się zwariować! Pilnujmy tylko, żeby dziecko nie przemarzło ani nie przemokło. 🙂

Ruszamy się więcej latem….

ale zima to też cudowny okres na aktywność fizyczną. Same zalety ruchu dziecka z rodzicem są powszechnie znane: utrzymywanie sprawności, kształtowanie charakteru i wzmacnianie więzi rodzinnych. Latem mamy więcej okazji do spacerów, jazdy rowerem, dzieci same chętnie wychodzą na dwór pograć w piłkę czy pobawić się na placu zabaw.

Potrzebujemy słońca!

Tylko wychodząc na zewnątrz i wystawiając się na słońce możemy zwiększyć poziom witaminy D. Jest nam potrzebna do utrzymania dobrego samopoczucia i zdrowych kości. Bez tej witaminy czujemy się zmęczeni – a tego przecież nie chcemy.

Hartujemy organizm.

Początki są ciężkie, ale wraz z powtarzalnością wystawiania naszego ciała na zimno i chłód potrafimy się do niego przyzwyczaić. Za każdym razem jej lepiej, nasz organizm uodparnia się chłód, uczy się poprawnie schładzać i ogrzewać organizm. Zwiększamy odporność na zachorowania -> jesteśmy zdrowsi!

To co robić?

W Łodzi mamy mnóstwo możliwości – łyżwy, sanki, piękne parki na spacery – to wszystko polecamy! Przed bardziej intensywną aktywnością zalecamy jednak wykonać rozgrzewkę celem uniknięcia urazów.
Jeżeli ktoś ma możliwość narty albo snowboard  również dostarczają niesamowitych wrażeń!

Podsumowując:


Najważniejsze jest jednak to, żeby zimą nie zamykać się w domu i nie ograniczać podróży tylko do przemieszczania samochodem. Nie bójmy się też zimna – ciepłe ubrania i buty wystarczą! A po powrocie z zabawy na dworze proponujemy ciepłą herbatkę albo gorącą czekoladę – dostępną również w Baby English Center 🙂

red. Natalia Gruszczyńska

 

Whose is it?

‚Whose is it?’ wydaje się trudnym tematem – nie dla nas!

Pod koniec prawie każdych zajęć, kiedy bierzemy książki aby trochę w nich popracować, pojawiają się pytania „Gdzie jest moja książka?”, „Czy ta torba jest twoja?”, „Czyje to jest?”. Niby zwykłe pytania, ale każde z nich zawiera tą samą konstrukcje gramatyczną – formę dzierżawczą. Ostatnio z moją starszą grupą przerabialiśmy temat „Whose is it?” (Czyje to jest?). Mimo tego, że dzieciaki były nieświadome, że uczą się gramatyki, już po pierwszych zajęciach z tego tematu potrafiły bezbłędnie określić po angielsku, co do kogo należy:)

Jak zwykle zaczęliśmy od wprowadzenia nowych zwrotów. Mini lekcja jest zawsze niezawodną pomocą na takiej lekcji. Tym razem poznaliśmy całe frazy, nie tylko słówka: it’s mine – to jest moje, it’s yours – to jest twoje/wasze (w języku angielskim osoba you to zarówno ty, jak i wy), it’s his – to jest jego, it’s hers – to jest jej, it’s ours – to jest nasze, it’s theirs – to jest ich, it’s everybody’s – to jest wszystkich i doskonale nam już znane I don’t know!, czyli Nie wiem!

Aby utrwalić nowe słownictwo, porozkładaliśmy karty na podłodze i ustawiliśmy się w pociąg. W Train, bo tak nazywa się ta zabawa, jeździmy po całej sali od stacji do stacji (karty obrazkowe), zatrzymując się przy niej i głośno wypowiadając jej nazwę. Każde dziecko chciało choć przez chwilę być maszynistą, a pociąg jeździł w każdą stronę. Można było go zobaczyć pod stolikami, a nawet na korytarzu. Dzieciakom bardzo spodobała się ta zabawa.

Kiedy wreszcie pociąg dojechał do stacji końcowej, wszyscy usiedliśmy w kole i zagraliśmy w bombę. Położyliśmy wszystkie karty po środku, a w ruch poszła plastikowa bomba. Podawaliśmy sobie ją po kolei, a osoba, u której bomba wybuchła, musiała wybrać sobie jedną z kart i odpowiedzieć na pytanie „Whose is it?”. Gra dostarczyła nam wiele emocji – nikt przecież nie chciał wybuchnąć. Nasza bomba jest nieprzewidywalna. Czasem wybucha po 10 sekundach, a czasem czekamy i czekamy, a ona nadal tyka. Mamy z nią wiele śmiechu!

Kręgle to zawsze dobry pomysł. Dzieciaki stanęły się w kolejce w miejscu przeze mnie wyznaczonym, a ja ustawiłam kręgle w drugim końcu sali. Pod każdym kręglem znalazła się karta z poznanym na lekcji zwrotem. Dzieciaki kolejno rzucały kulą w kręgle, starając się przewrócić jak najwięcej. Następnie musiały odpowiedzieć na pytanie „Whose is it?” na podstawie kart pod strąconymi kręglami. Tutaj włączyła się rywalizacja, ponieważ każde dziecko chciało przewrócić jak najwięcej kręgli. U nas nie ma przegranych, więc wszyscy zostali nagrodzenie gromkimi brawami!

Mam nadzieję, że od tej lekcji pytania „czyje to jest?” i odpowiedzi na nie będą zadawane i udzielane tylko po angielsku. 😊

red. Ania Megre

Zabawy w domu na deszczowe wieczory :)

dzieckowdomu2

Wielkimi krokami zbliża się zima, a aura za oknem coraz rzadziej pozwala na dłuższe przebywanie na dworze. W Baby English Center nie zapominamy jednak jak ważny jest ruch i zdrowie dzieci! „W zdrowym ciele – zdrowy duch” – stare hasło, a jak bardzo ważne i prawdziwe! Przedstawiamy Państwu pomysły na zabawy i ćwiczenia w domu, kiedy za oknem plucha a nasze pociechy rozpiera energia. Nie dość, że rozwijamy sprawność fizyczną naszych dzieci to jeszcze uczymy je logicznego myślenia i poszerzamy ich wyobraźnię.

dzieckowodmu5

  1. Wydaję się nam, że dziecko zna dom na pamięć? Sprawdźmy to! Niewielkim wysiłkiem możemy zapewnić zabawę na długi czas. Wysyłamy malucha do pokoju obok, a my zmieniamy coś w wystroju pomieszczenia. Chowamy kwiatek, przewieszamy obrazy, zamieniamy miejscami pamiątki – ogranicza nas tylko wyobraźnia. Dziecko musi zauważyć, co się zmieniło. Ćwiczymy spostrzegawczość i spryt. Oczywiście, żeby zabawa była bardziej emocjonująca proponujemy dodać element rywalizacji, np. z rodzeństwem. Jeżeli nie ma takiej możliwości liczmy dziecku czas – to zwykle mobilizuje do aktywniejszego myślenia!

  2. Poskaczmy trochę! Najpierw sami, albo z pomocą naszego dziecka zróbmy drabinkę do ćwiczeń. Wycinamy paski z gazet i kładziemy na podłodze. Zadaniem dziecka jest przeskakiwanie pomiędzy „szczebelkami”. Możemy utrudniać to zadanie – skoki obunóż, na prawej nodze, na lewej, skoki tyłem, bokiem. Warto zaprosić znajomych –w grupie raźniej i weselej!

  3. Na dworze ciemno i zimno? Chodźmy na wirtualny spacerek! Puszczamy muzykę i udajemy, że idziemy na spacer. Po drodze rzucamy wyzwania: „zbieramy grzyby”, „łapiemy motyle”, „zrywamy szyszki”, „leżymy na trawie”, „gonimy kury” – tutaj dużo zależy od wyobraźni rodzica. Ale wierzcie nam – dziecko na pewno szybko zaproponuje swój pomysł na zabawę podczas spaceru!

  4. Poszukiwanie skarbów. Zwykłe chowanie przedmiotów i mówienie „zimno – ciepło” wyszło już z mody! Przedstawmy dziecku historię, o tym, że jest piratem który właśnie zacumował okręt na wyspie i musi odnaleźć zaginiony przed latami skarb. Oczywiście skarbem musi być coś, czego warto szukać. Każdy najlepiej zna swoje dziecko i doskonale wie, co chciało by ono najchętniej odnaleźć.

  5. Zabawa z kółkami. Wycinamy kilka kółek z kartek A4. Kartki od razu mogą być kolorowe, ale także dziecko może je pokolorować. Dziecko będzie musiało zbudować sobie z nich most, żeby przejść na przykład od dywanu do dywanu nie mogąc dotknąć podłogi, albo poprzez dywan. Może poruszać się tylko po tych kółkach, których musi być na tyle mało, żeby dziecko musiało się wrócić po nie na koniec i położyć na początek trasy. Ćwiczymy tutaj zwinność i gibkość oraz rozwijamy wyobraźnię!

  6. Minutka – idealna zabawa na wyciszenie. Dziecko ma za zadanie położyć się na ziemi z zamkniętymi oczami i liczyć w pamięci do sześćdziesięciu. Oczywiście młodszym dzieciom można sprawę ułatwić skracając czas albo proponując liczenie 6 razy do dziesięciu. Kiedy skończy, powinno się podnieść. My w tym czasie odliczamy minutę na stoperze. W momencie kiedy dziecko się podnosi informujemy go, jak blisko było i o ile się pomylił. Przy dwóch osobach można wprowadzić rywalizację, kto był bliżej i ma lepsze poczucie czasu – wygrywa!

dzieckowdomu3

Pamiętajmy, aby aktywizować dziecko do wykonywania ćwiczeń i zachęcać do myślenia, zgadywania i wyobrażania! To pomaga mu się rozwijać i być coraz to lepszym! Sami musimy poświęcić czas, pokazać, że są inne atrakcje niż tylko komputer czy telewizor. Jeżeli dziecko zobaczy, że robimy to z pasją i sprawia nam to radość, to samo też będzie w przyszłości wybierało takie formy rozrywki. Wiele zależy od rodziców, a takimi zabawami zacieśniamy więzy z dzieckiem i budujemy mu przede wszystkim piękne wspomnienia!

Co myślicie o takiej formie spędzenia czasu? A może macie jakieś inne, sprawdzone metody? Podzielcie się z nami opinią w komentarzach.

Red. Natalia Gruszczyńska

Terrible, nice, happy, suprising….

Dzisiejsza zabawa znowu wymaga popracowania nad wyobraźnią 🙂

I po raz kolejny możemy popracować nad nauką/ przypomnieniem przymiotników po angielsku 🙂 Tym razem pobawimy się częściowo po polsku a częściowo właśnie po angielsku!

Zabawa przeznaczona jest zarówno dla grupy dzieci jak i np. dla dwójki. Prowadzący zaczyna opowiadać historyjkę – zaczyna dosłownie jednym zdaniem, np. Małgosia wracała ze szkoły, kiedy nagle…. Kolejna osoba musi pociągnąć historyjkę dalej (po polsku) ale zgodnie ze wskazówką, którą otrzyma od prowadzącego po angielsku- wykorzystujemy różne przymiotniki, np. suprising, nice, happy, sad…. Możemy też bawić się odwrotnie i historię którą ktoś opowiada – opisywać jakie pojawiają się w niej emocje etc. Dobrej zabawy! 🙂

Zaczarowany woreczek

Dzisiaj spróbujemy użyć wyobraźni 🙂

Aby zabawa się udała, dzieci powinny znać różne przymiotniki po angielsku. Zabawa daje możliwość przypomnienia sobie różnego słownictwa i powtórzenia go. Można powtórzyć nazwy zwierzątek (cat, dog, mouse, hamster), różne przymiotniki (hot, cold, soft), owoce (apple, banana), warzywa (carrot, cucumber) i wiele, wiele innych.

Dzieci siadają w kółeczku. Prowadzący będzie potrzebował woreczka wypełnionego piaskiem albo ziarnami – takiego jak do ćwiczeń gimnastycznych. Podaje woreczek do pierwszego dziecka i mówi: ‚I have a cat! Cat is very small, and very nice’. Obchodzimy się z woreczkiem tak, jak gdyby był to mały kotek. Takie samo jest zadanie dziecka. Kiedy dziecko potrzyma już chwilę małego ‚kotka’, podaje woreczek kolejnej osobie. Może wyobrazić sobie, że kotek zamienił się  w coś innego, np. w jabłko. Prowadzący zadaje pytanie: „What have you got?’ Dziecko odpowiada: ‚I have a…’ i wymyśla przedmiot/ zwierzątko. ‚What is it like?’ – to kolejne pytanie, na które dziecko może odpowiedzieć posługując się znajomością przymiotników. Oczywiście wskazane jest aby nauczyciel pomógł wymyślić przymiotnik.

Taka zabawa uczy wyobraźni, pozwala przypomnieć sobie słówka a także poznać nowe 🙂

 

My Teddy Bear has…

Z pewnością i Wy mieliście kiedyś ukochaną przytulankę 😉

Każdy z nas miał swoją ulubioną zabawkę, o którą dbał, tulił, bawił się z nią a także zabierał na wszystkie wyjazdy wakacyjne i nie tylko. Tym razem bawiliśmy się z misiem, którego chyba każdy lubi 🙂

Nasze zajęcia rozpoczęły się od wysiłku fizycznego. W końcu po stworzeniu koła oraz przysiadach, które powtórzyliśmy kilkakrotnie, każdy złapał by lekką zadyszkę 😉  Zaśpiewaliśmy przywitanie i przypomnieliśmy sobie muzycznie wszystkie słowa które poznaliśmy na ostatnich zajęciach.  Dzieci świetnie kojarzyły zwierzątka, które często widują na spacerze czy też u siebie w domu. W tym momencie towarzyszyła nam piosenka, którą już dobrze sobie utrwaliliśmy a następnie dzieci poznały nowego przyjaciela. Mianowicie był to PAN TEDDY – miś, który był bohaterem całej lekcji. Dowiedzieliśmy się, że nasz miś  ma dwa oczka(eyes), jeden nosek(nose), dwa uszka(ears), dwie rączki(arms), dwie nóżki(legs) a także cztery łapki(paws).  Całość odbywała się muzycznie i nie wiadomo kiedy wszyscy znali już piosenkę o naszym „przytulaku”.

W kolejnej części zajęć , każde z dzieci otrzymało misia przyklejonego do kubeczka. Wszyscy wskazywali części ciała, o których mówił prowadzący.

Na zajęciach pojawiła się również układanka. Tym razem praca odbywała się wspólnie z rodzicami. Wszyscy mieliśmy za zadanie ułożyć  z wcześniej przygotowanych elementów misia.  Byliśmy zachwyceni efektem końcowym!

A takie własnoręcznie  wykonane zabawki towarzyszyły nam podczas zajęć:

Było miło, wesoło i przyjemnie 🙂

red. Kamila Pełka

 

 

How are you? :)

Baby Time - Baby English Center

Jak się dzisiaj czujecie?

My jesteśmy w bardzo dobrej formie – a na ostatnich naszych zajęciach towarzyszyło nam własnie to pytanie 🙂 Ale zanim przeszliśmy do sedna, przypomnieliśmy sobie kolory, których ponownie szukaliśmy po sali a także przedmioty takie jak : blue bird, yellow lemon, red umbrella, purple flowers. Przy tej zabawie towarzyszyła nam wcześniej poznana piosenka pt.: “I See Something Blue

Potem zaczęliśmy sobie rozmawiać i opowiadać o stanach nastroju. Pojawiły się takie słowa jak : szczęśliwy, rozzłoszczony, przerażony a także senny.

Oczywiście poznaliśmy je w języku Angielskim a następnie utrwaliliśmy ucząc się nowej piosenki pt.: “If You’re Happy

Po stworzeniu koła słowami ‚Make a circle‚ rozpoczęliśmy dekorowanie papierowych talerzyków spinaczami do ubrań, które wcześniej dzieci same wylosowały. Przy tej zabawie maluchy musiały się mocno skupić aby precyzyjnie ozdobić nasze kolorowe buźki 🙂

Ale to nie był jeszcze koniec atrakcji! Nasze maluchy wybrały tym razem się na łowy jak prawdziwi mieszkańcy Łodzi!

Każde dziecko zdobyło swoją łódkę w której były ukryte emocje poznane na zajęciach. Dzieci były zachwycone tego rodzaju zabawą.

Na koniec, nasi dzielni rodzice musieli się wykazać grą aktorską, ponieważ bawiliśmy się w kalambury. Dzieciaki były zapatrzone w swoich rodziców, którzy zaczęli się wygłupiać. Krótko mówiąc.. wszyscy na koniec byliśmy „HAPPY” i ciężko było uwierzyć że nadszedł czas na piosenkę pt.: „Bye Bye Goodbye” 🙂

Szybko jak…. żółw!

szybko jak żółw

Pamiętacie jeszcze ze szkoły materiałowe woreczki wypełnione piaskiem albo ziarnami?

Dzisiaj wykorzystamy je do zabawy w żółwie. Nie zabraknie oczywiście zwrotów rodem z lekcji w Baby English Center 🙂 Zabawa jest doskonałym sposobem na powtórzenie słówek poznanych na zajęciach – w końcu już wkrótce u nas lekcje pokazowe!

szybko jak żółw

W jednym miejscu rozkładamy karty z naszymi słówkami (jeżeli nie mamy kart, mogą to być rysunki, jakieś zdjęcia etc.) W jakiejś odległości od nich wyznaczamy linię startu. Dzieci na czworakach ustawiają się na linii – każde dziecko dostaje woreczek, który umieszcza na plecach – woreczek nie może spaść. Prowadzący zadaje pytanie, np. ‚What can you see under the sea?’ Na głośne ‚start!’ wszyscy na czworakach ruszają do karty którą sobie wybiorą. Pamiętajcie, że woreczki nie mogą spaść! Osoby, którym uda się dotrzeć do karty odpowiadają na zadane pytanie (oczywiście pełną frazą).