Terrible, nice, happy, suprising….

Dzisiejsza zabawa znowu wymaga popracowania nad wyobraźnią 🙂

I po raz kolejny możemy popracować nad nauką/ przypomnieniem przymiotników po angielsku 🙂 Tym razem pobawimy się częściowo po polsku a częściowo właśnie po angielsku!

Zabawa przeznaczona jest zarówno dla grupy dzieci jak i np. dla dwójki. Prowadzący zaczyna opowiadać historyjkę – zaczyna dosłownie jednym zdaniem, np. Małgosia wracała ze szkoły, kiedy nagle…. Kolejna osoba musi pociągnąć historyjkę dalej (po polsku) ale zgodnie ze wskazówką, którą otrzyma od prowadzącego po angielsku- wykorzystujemy różne przymiotniki, np. suprising, nice, happy, sad…. Możemy też bawić się odwrotnie i historię którą ktoś opowiada – opisywać jakie pojawiają się w niej emocje etc. Dobrej zabawy! 🙂

Zaczarowany woreczek

Dzisiaj spróbujemy użyć wyobraźni 🙂

Aby zabawa się udała, dzieci powinny znać różne przymiotniki po angielsku. Zabawa daje możliwość przypomnienia sobie różnego słownictwa i powtórzenia go. Można powtórzyć nazwy zwierzątek (cat, dog, mouse, hamster), różne przymiotniki (hot, cold, soft), owoce (apple, banana), warzywa (carrot, cucumber) i wiele, wiele innych.

Dzieci siadają w kółeczku. Prowadzący będzie potrzebował woreczka wypełnionego piaskiem albo ziarnami – takiego jak do ćwiczeń gimnastycznych. Podaje woreczek do pierwszego dziecka i mówi: ‚I have a cat! Cat is very small, and very nice’. Obchodzimy się z woreczkiem tak, jak gdyby był to mały kotek. Takie samo jest zadanie dziecka. Kiedy dziecko potrzyma już chwilę małego ‚kotka’, podaje woreczek kolejnej osobie. Może wyobrazić sobie, że kotek zamienił się  w coś innego, np. w jabłko. Prowadzący zadaje pytanie: „What have you got?’ Dziecko odpowiada: ‚I have a…’ i wymyśla przedmiot/ zwierzątko. ‚What is it like?’ – to kolejne pytanie, na które dziecko może odpowiedzieć posługując się znajomością przymiotników. Oczywiście wskazane jest aby nauczyciel pomógł wymyślić przymiotnik.

Taka zabawa uczy wyobraźni, pozwala przypomnieć sobie słówka a także poznać nowe 🙂

 

My Teddy Bear has…

Z pewnością i Wy mieliście kiedyś ukochaną przytulankę 😉

Każdy z nas miał swoją ulubioną zabawkę, o którą dbał, tulił, bawił się z nią a także zabierał na wszystkie wyjazdy wakacyjne i nie tylko. Tym razem bawiliśmy się z misiem, którego chyba każdy lubi 🙂

Nasze zajęcia rozpoczęły się od wysiłku fizycznego. W końcu po stworzeniu koła oraz przysiadach, które powtórzyliśmy kilkakrotnie, każdy złapał by lekką zadyszkę 😉  Zaśpiewaliśmy przywitanie i przypomnieliśmy sobie muzycznie wszystkie słowa które poznaliśmy na ostatnich zajęciach.  Dzieci świetnie kojarzyły zwierzątka, które często widują na spacerze czy też u siebie w domu. W tym momencie towarzyszyła nam piosenka, którą już dobrze sobie utrwaliliśmy a następnie dzieci poznały nowego przyjaciela. Mianowicie był to PAN TEDDY – miś, który był bohaterem całej lekcji. Dowiedzieliśmy się, że nasz miś  ma dwa oczka(eyes), jeden nosek(nose), dwa uszka(ears), dwie rączki(arms), dwie nóżki(legs) a także cztery łapki(paws).  Całość odbywała się muzycznie i nie wiadomo kiedy wszyscy znali już piosenkę o naszym „przytulaku”.

W kolejnej części zajęć , każde z dzieci otrzymało misia przyklejonego do kubeczka. Wszyscy wskazywali części ciała, o których mówił prowadzący.

Na zajęciach pojawiła się również układanka. Tym razem praca odbywała się wspólnie z rodzicami. Wszyscy mieliśmy za zadanie ułożyć  z wcześniej przygotowanych elementów misia.  Byliśmy zachwyceni efektem końcowym!

A takie własnoręcznie  wykonane zabawki towarzyszyły nam podczas zajęć:

Było miło, wesoło i przyjemnie 🙂

red. Kamila Pełka

 

 

How are you? :)

Jak się dzisiaj czujecie?

My jesteśmy w bardzo dobrej formie – a na ostatnich naszych zajęciach towarzyszyło nam własnie to pytanie 🙂 Ale zanim przeszliśmy do sedna, przypomnieliśmy sobie kolory, których ponownie szukaliśmy po sali a także przedmioty takie jak : blue bird, yellow lemon, red umbrella, purple flowers. Przy tej zabawie towarzyszyła nam wcześniej poznana piosenka pt.: “I See Something Blue

Potem zaczęliśmy sobie rozmawiać i opowiadać o stanach nastroju. Pojawiły się takie słowa jak : szczęśliwy, rozzłoszczony, przerażony a także senny.

Oczywiście poznaliśmy je w języku Angielskim a następnie utrwaliliśmy ucząc się nowej piosenki pt.: “If You’re Happy

Po stworzeniu koła słowami ‚Make a circle‚ rozpoczęliśmy dekorowanie papierowych talerzyków spinaczami do ubrań, które wcześniej dzieci same wylosowały. Przy tej zabawie maluchy musiały się mocno skupić aby precyzyjnie ozdobić nasze kolorowe buźki 🙂

Ale to nie był jeszcze koniec atrakcji! Nasze maluchy wybrały tym razem się na łowy jak prawdziwi mieszkańcy Łodzi!

Każde dziecko zdobyło swoją łódkę w której były ukryte emocje poznane na zajęciach. Dzieci były zachwycone tego rodzaju zabawą.

Na koniec, nasi dzielni rodzice musieli się wykazać grą aktorską, ponieważ bawiliśmy się w kalambury. Dzieciaki były zapatrzone w swoich rodziców, którzy zaczęli się wygłupiać. Krótko mówiąc.. wszyscy na koniec byliśmy „HAPPY” i ciężko było uwierzyć że nadszedł czas na piosenkę pt.: „Bye Bye Goodbye” 🙂

Szybko jak…. żółw!

Pamiętacie jeszcze ze szkoły materiałowe woreczki wypełnione piaskiem albo ziarnami?

Dzisiaj wykorzystamy je do zabawy w żółwie. Nie zabraknie oczywiście zwrotów rodem z lekcji w Baby English Center 🙂 Zabawa jest doskonałym sposobem na powtórzenie słówek poznanych na zajęciach – w końcu już wkrótce u nas lekcje pokazowe!

szybko jak żółw

W jednym miejscu rozkładamy karty z naszymi słówkami (jeżeli nie mamy kart, mogą to być rysunki, jakieś zdjęcia etc.) W jakiejś odległości od nich wyznaczamy linię startu. Dzieci na czworakach ustawiają się na linii – każde dziecko dostaje woreczek, który umieszcza na plecach – woreczek nie może spaść. Prowadzący zadaje pytanie, np. ‚What can you see under the sea?’ Na głośne ‚start!’ wszyscy na czworakach ruszają do karty którą sobie wybiorą. Pamiętajcie, że woreczki nie mogą spaść! Osoby, którym uda się dotrzeć do karty odpowiadają na zadane pytanie (oczywiście pełną frazą).

‚Dyktando’ z pokazywaniem

Pamiętacie nasz ostatni wpis z cyklu ‚Zabawy’? (->link<-)

A dzisiejsza zabawa będzie bardzo podobna – z tą różnicą, że połączymy sobie gesty z nauką słówek – czyli to, co w Baby English Center robimy najlepiej 🙂

Tym razem dla kilku słówek znajdujemy jakiś charakterystyczny gest – możemy w uproszczeniu opisać go też na tablicy, tak żeby dzieci wiedziały co pokazywać. W czasie naszego czytania, dzieci uważnie słuchają i w momencie w którym przeczytamy jakieś słówko, maluchy muszą pokazać dopasowany do niego gest. Dzieci siedzą oczywiście na dywanie, nie w ławkach. Gestów dopasowanych do słówek może być sporo – mogą się powtarzać dość często, niech maluchy ćwiczą czujność 😉 Możemy wykorzystać takie gesty jak: obrót na jednej nodze, trzy podskoki z rączkami w górze, dwa pajacyki etc. Przeczytajmy tekst dwa razy, spróbujmy też napisać takich tekstów kilka – żeby nie było zbyt nudno 🙂

What’s your favourite subject?

A Wasz ulubiony przedmiot w szkole…?

Sięgnijmy pamięcią kilkanaście lub kilkadziesiąt lat wstecz i przypomnijmy sobie nasze szkolne czasy. Jakie przedmioty szkolne lubiliście, a które najchętniej wykreślilibyście ze swoich planów lekcji? Dla mnie zawsze najważniejszy był język angielski, a najbardziej znienawidzone lekcje matematyki i fizyki dłużyły się w nieskończoność. Ostatnio w Baby English Center uczyliśmy się właśnie nazw przedmiotów!

Na początku zajęć porozmawialiśmy sobie z dzieciakami o ich ulubionych przedmiotach szkolnych. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, większość uczniów lubi matematykę. W pierwszej trójce znalazł się także język angielski oraz w-f. Najmniej lubianym przedmiotem okazał się język polski. Po krótkiej dyskusji, zaczęliśmy naukę nowych słów: math (matematyka), art. (sztuka), science (nauki ścisłe), P.E. (w-f), music (muzyka), English (język angielski), social studies (WOS) oraz Polish (język polski)Baby English Center Genki

Aby dzieciaki lepiej zapamiętały słówka, rozłożyłam karty z nowym słownictwem na dywanie, a każdemu uczniowi rozdałam packę na muchy. Następnie mówiłam zdanie I like … (Lubię…) i nazwę jakiegoś przedmiotu, a zadaniem dzieciaków było uderzenie packą w odpowiednią kartę. Kto pierwszy ten lepszy! Pierwsza osoba, która uderzy w daną kartę zdobywa punkt. Nagrodą za pierwsze trzy miejsca były naklejki! 😊

Dużą frajdę dzieciakom dało wymyślanie gestów do poznanych przedmiotów. Niektóre gesty były wręcz oczywiste, np. music – gramy na gitarze, czy art – malujemy pędzelkiem. Mieliśmy natomiast problem z językiem angielskim, jednak dzieciaki wykazały się ogromną kreatywnością i English od tej pory to udawanie Królowej Elżbiety II i delikatne machanie ręką.

Oczywiście w tej grupie nie obyło się bez gier Kalambury oraz Hide and Seek (czyli chowanego). Do pierwszej gry użyłam plastikowych jajek, w których ukryłam karty z nowymi słówkami. Dziecko losuje jajko i pokazuje reszcie gest danego przedmiotu. Kto zgadnie jest następny w kolejce do pokazywania. Nie uwierzycie jak ważne dla dzieciaków jest jaki kolor jajka wylosowały! 😊 Trochę zmodyfikowaliśmy grę w chowanego i to nie dzieciaki się chowały, a karty z przedmiotami szkolnymi. Ukryłam karty w klasie, a dzieciaki musiały je odnaleźć. To nie takie proste jak się może wydawać. Kto by przypuszczał, że karta z social studies mogła schować się za telewizorem?! 😊

Na koniec zajęć, każdy namalował swój ulubiony przedmiot szkolny. Piękne prace można było podziwiać w siedzibie głównej naszej szkoły. Lekcję zakończyliśmy wspólnym okrzykiem I like English!

A Ty lubisz angielski?

 

red. Ania Megre

How did you get here? – czyli podróże małe i duże

Taki temat to dla nas pikuś!

W tym miesiącu poznawaliśmy różne środki transportu. Samochodem, rowerem, samolotem, pociągiem, a może łódką? Nieważne! Najważniejsze, że dotarłeś do Baby English Center. Bez wątpienia wszystkie drogi prowadzą do Naszej szkoły. Jak się okazuje,  nasze dzieci docierają do BEC bardzo nietypowymi środkami transportu. Na zadane przeze mnie pytanie czym dzieci przyjechały na zajęcia uzyskałam przeróżne odpowiedzi. Muszę przyznać, że niektóre były wręcz zaskakujące. Jedni przyjechali samochodem, inni rowerem, a co najdziwniejsze byli i tacy co przylecieli samolotem czy rakietą.

wp_20170327_010

Podczas zajęć dotyczących transportu, nasz bank słówek wzbogacił się o kolejne bardzo przydatne słownictwo: a car (samochód), a mountain bike (rower górski), a racket (rakieta), a boat (łódka), an aeroplan (samolot), a helicopter (helikopter), a bus (autobus), a train (pociąg). Dzieci nie tylko potrafią nazwać dany środek transportu, ale również zadać pytanie: How did you get here? oraz udzielić odpowiedzi: I came here by plane/train/bus, etc.

 Aby wzbudzić ciekawość dzieci wprowadziłam słownictwo przy użyciu kart owiniętych folią aluminiową. Każde z dzieci losowało po jednej karcie, następnie zdrapywało folię i nazywało daną kartę. Po wprowadzeniu słownictwa czas na gry i zabawy.

Zaczynamy od gry w kalambury. Tym razem potrzebujemy małej tablicy i oczywiście kolorowych kred. Jedna osoba rysuje dane słowo na tablicy, a zadaniem pozostałych jest bacznie obserwować i  udzielić poprawnej odpowiedzi. Zabawa magnetycznymi literkami również okazała się strzałem w 10! Zadaniem dzieci jest ułożyć dany wyraz przy użyciu magnetycznych literek i umieścić go na tablicy pod odpowiednim obrazkiem. Dopasowywanie karty do danego odgłosu to również świetna zabawa. Dzieci uważnie słuchały i bardzo szybko udzielały poprawnych odpowiedzi. Bieg do danej karty to idealna zabawa na spożytkowanie nadmiaru energii. Na naszych zajęciach nie może zabraknąć również budowania kubeczkowej wieży. Na zakończenie, czas na pracę  w książkach – trochę kolorowania i wycinania.

W Baby English Center nigdy się nie nudzimy 🙂 Teraz proponujemy również kursy wakacyjne:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/wakacje-z-jezykiem-angielskim/

red. Sylwia Michowska

Szukamy gwiazdek :)

Do zabawy przydadzą nam się nasze karty – flshcards lub karty zrobione własnoręcznie 🙂

Baby English Center

W Baby English Center uczymy angielskiego wykorzystując całe zwroty, nie pojedyncze wyrazy. Do zabawy wykorzystamy więc karty, które łączą się ze zwrotami, których uczymy się na zajęciach. Przydadzą nam się też specjalne ‚nagrody’, które zachęcą do zabawy. U nas takimi nagrodami są płaskie, błyszczące cekiny w kształcie gwiazdek – albo innym. Dzieci uwielbiają takie rzeczy, zwłaszcza kiedy mogą je zabrać do domu 🙂 Rozkładamy nasze karty na dywanie – albo na stole. Dzieci odwracają się, a prowadzący chowa kilka gwiazdek pod niektórymi kartami (karty są rozłożone ‚przodem’ do góry). Każde dziecko po kolei odwraca jedną kartę alby znaleźć pod nią gwiazdkę. Zanim jednak sprawdzi co się kryje pod kartą, musi powiedzieć zwrot adekwatny do danego tematu, np.: ‚I live near the….(forest, river…)’.

Miłej zabawy! 🙂

Colors!

Zabawę w kolory z powodzeniem wykorzystujemy w Baby English Center 🙂

Zawsze warto powtórzyć z maluchami nazwy kolorów po angielsku – czasami temat traktowany jest jako tak bardzo oczywisty że aż o nim zapominamy 😉 Puszczamy w sali jakąś wesołą piosenkę (oczywiście po angielsku) a dzieci w tym czasie tańczą – ich ulubionym chyba tańcem jest ‚I am a robot’ ! Co jakiś czas przerywamy muzykę i krzyczymy w tym czasie nazwę jakiegoś koloru np. ‚yellow’. Dzieci muszą znaleźć jakąś rzecz w sali, która jest danego koloru – każde dziecko wskazuje na jeden przedmiot, dwójka dzieci nie może wskazywać na to samo. Jeżeli komuś nie udaje się znaleźć danego koloru, odpada z gry – gramy tak długo aż wyłonimy zwycięzców/ zwycięzcę 🙂