Podsumowanie lutego 2017

Kochani, mimo że luty był krótki i zleciał nam szybko to trochę się u nas działo!

Zapraszam na szybki przegląd i podsumowanie miesiąca:

Początek miesiąca był dla nas mroźny… i smaczny! Przerabialiśmy tematy związane z jedzeniem, nie obyło się bez smakowania np. pysznego, żółtego sera! Mniam! 🙂

Baby English Center food

Mimo że śnieg za oknem był codziennym widokiem, nam wciąż mało było zimy i zimowych zabaw! Dlatego postanowiliśmy zorganizować… snowball fighting!

14 lutego celebrowaliśmy Walentynki 🙂 Szkoła cała w serduszkach a w wazonie piękne kwiaty zwiastujące już wiosnę 🙂 Każdy mógł powiedzieć po angielsku, kogo najbardziej kocha. Padały różne odpowiedzi… Mama, tata, ukochane zwierzątko a nawet… pluszowy miś! Było słodko: dzieci częstowały się serduszkowymi żelkami – z takim wsparciem nauka jest zdecydowanie bardziej efektywna!

Piątek 17 lutego był wzruszający i dla nas i dla maluchów… W związku z wyjazdem Pani Kasia zrealizowała ostatnią lekcję hiszpańskiego. Było wzruszająco – zaskakująco wzruszająco, nawet dla nas! Pani Kasi z całego serca dziękujemy i życzymy powodzenia – a dzieciaczkom mamy przyjemność przedstawić nową Panią Kasię, która swoją niesamowitą pogodą ducha i charyzmą z pewnością uświetni każdą lekcję hiszpańskiego 🙂

Baby English Center

A 23 lutego uznaliśmy za Ogólnopolski Dzień Jedzenia Pączków^^ Smacznego!

Czy Wy też z utęsknieniem wyglądacie Wiosny? Na szczęście robi się cieplej a to zwiastuje, że jest ona już blisko!

Jeżeli jesteście zainteresowani kreatywnym angielskim w Łodzi, zapraszamy do nas:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

 

 

Welcome to the fruit market, czyli czas na owocowy post !

Witamy na naszym Genki ryneczku pełnym przepysznych owoców.

Można by śmiało rzec od koloru do wyboru. Oferujemy „tykające bomby witaminowe”. Jest jabłko i gruszka, soczysta pomarańcza, słodziutka truskawka, kwaśna cytryna i wiele innych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeżeli są Państwo ciekawi jak bogata jest nasza oferta, zapraszam do lektury.

W tym miesiącu w naszej szkole było naprawdę smacznie. To wszystko za sprawą realizowanych tematów. W ramach tematu Fruit market nie tylko zaspokoiliśmy nasz apetyt, ale również  poszerzyliśmy bank słów o owocowe słownictwo. Poznaliśmy również następujące pytania: What’s this? oraz What’s that ?

Baby English Center

Jak to w zwyczaju mamy, po solidnej rozgrzewce czas na wprowadzenie słownictwa. Tym razem postanowiłam zrobić to w zupełnie inny sposób. Owinęłam owoce folią aluminiową. Zadaniem dzieci było odgadnąć jaki owoc kryje się pod folią. Muszę przyznać, że śmiechu było co nie miara. Odpowiedzi dzieciaków były naprawdę różne, kiwi okazało się być ziemniakiem ! 🙂  Gdy słownictwo wprowadzone – czas na szaleństwo! Gorące krzesła to gra, która nie tylko umożliwia utrwalenie słownictwa, ale również pozwala rozładować nadmiar energii. Układamy krzesła w kole, na każdym krzesełku kładziemy kartę. Muzyka gra – dzieci biegają wkoło krzeseł. Kiedy muzyka przestaje grać i wypowiadam zdanie, np. It’s a banana, oznacza to, że nie można usiąść na karcie przedstawiającej podany owoc. Osoba, która usiądzie na karcie odpada z gry i dopinguje swoich faworytów.

A gdy już wszyscy opadli z sił, czas na „krótki odpoczynek”. Szczerze mówiąc kolejna zabawa nie ma nic wspólnego z odpoczynkiem. Mocne płuca potrzebne od zaraz! Tym razem szukaliśmy kart w ryżu. Żeby było trudniej, a tym samym zabawniej potrzebne były nam do tego słomki. Dmuchamy przez słomkę, znajdujemy kartę, a następnie ją nazywamy.

Na zakończenie czas na niespodziankę. Na salony Baby English Center wchodzi Peppa Pig z całą rodziną. Bajka pt. „Fruit day” okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzieci oglądały ją z dużym zainteresowaniem. Po obejrzeniu bajki tworzyliśmy prace plastyczne na papierowych talerzykach.

red. Sylwia Michowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chowanie kart :)

Mamy swoje sposoby na naukę języka 🙂

Doskonale wiemy, że zabawy ruchowe to najlepszy sposób na naukę języka:) Dzisiejszy pomysł to połączenie właśnie gry ruchowej i nauki słówek!

Baby English Center

Będziemy potrzebować kolorowych kart ze słówkami, których chcemy się nauczyć. Dzieci siadają w kółeczku wybierając jedną kartę – kryterium jest dowolne, może to być np. karta z ulubionym jedzeniem, ukochanym zwierzakiem, kolorem – zależy czego będziemy się uczyć. Następnie wybieramy jedno dziecko, które zostanie naszym Złodziejem, a reszta siada w kółeczku chowając na podłodze za plecami swoją kartę. Dzieci łapią się za ramiona i zamykają oczy, Złodziej ma wtedy czas aby po cichutku zabrać jednemu dziecku kartę. Następnie dzieci bez podglądania próbują zgadnąć, komu brakuje karty. Jeżeli się udaje, Złodziej ma za zadanie odgadnąć (po angielsku) nazwę karty, którą wybrało dziecko siedzące naprzeciwko wygranego i pozostaje Złodziejem drugą kolejkę. Jeżeli siedzącym w kółeczku nie udaje się odgadnąć, kto nie ma karty, przegrany (czyli dziecko któremu Złodziej zabrał kartę) odgaduje nazwę karty dziecka siedzącego naprzeciwko i sam zostaje nowym Złodziejem. Dzieci, które się znają nie powinny mieć problemu z odgadywaniem preferencji innych. Do zabawy możemy wykorzystać karty związane z porą roku, miesiącami, dniami tygodnia, zajęciami, miejscami. Każdy niech wybierze coś dla siebie!

Do you like … ? (food)

Jedliście już coś dzisiaj? My tak!

Nareszcie nadszedł u nas czas na lekcje o rozmaitych pysznościach. Razem z dzieciakami rozmawialiśmy o ulubionych daniach i uczyliśmy się ich nazw po angielsku – oczywiście poprzez zabawę!

Od dłuższego czasu nie mogłam doczekać się przeprowadzenia lekcji o jedzeniu, a i dzieciaki coraz częściej pytały kiedy w końcu zaczniemy uczyć się „o jabłuszkach”. Celem lekcji było  nauczenie się pytania Do you like…? (Czy lubisz…?)  oraz krótkich odpowiedzi „Yes, I do” (Tak, lubię) i „No, I don’t”. (Nie, nie lubię). Oczywiście najpierw musieliśmy przyswoić sobie nazwy wszystkich pysznych dań. Jak wiadomo, najlepiej zapamiętuje się to, co dobrze znamy i lubimy. Tak więc jedynym słusznych i w 100% skutecznym sposobem na zapamiętanie ich nazw była degustacja. J Na zajęcia przyniosłam soczyste jabłka (apples), słodkie banany (bananas), żółty ser (cheese), pyszne pączki (donuts), truskawkową galaretkę (jelly), ketchup (ketchup) oraz jajko – Kinder jajko (egg). Dzieciaki smakowały i chętnie powtarzały angielskie słówka.

Aby wprowadzić pytanie Do you like…? ułożyłam na podłodze dwie karty: jedną z zielonym „ptaszkiem”, drugą z czerwonym krzyżykiem. Zadawałam dzieciom pytania o różne jedzenia, a oni zgodnie ze swoimi upodobaniami układali obrazki pod odpowiednim znaczkiem.

Żeby przećwiczyć to pytanie, przedstawiłam dzieciom naszego gościa – Baby Monkey. Małpka przyszła na zajęcia bardzo głodna. Poprosiłam uczniów o nakarmienie małego głoduska J. Wydrukowałam małpkę na kartonie i wycięłam jej otwór na buzię. Na tylnej stronie kartki przyczepiłam foliową torebkę, tak żeby karty wpadały z buzi do ”brzuszka”.  Zadaniem dzieciaków było zadanie pytania Do you like…? + nazwa dania z wylosowanej mini karty. Małpka odpowiadała czy lubi daną rzecz. Jeśli tak, należało ją nakarmić, jeśli nie – odkładaliśmy kartę na bok. Dzieciakom bardzo spodobała się zabawa i każdy chciał dać małpce jakąś smaczną przekąskę.

Aby się trochę rozruszać, zagraliśmy w Monstera. Dzieciaki ustawiły się pod jedną ścianą, a ja stanęłam pod tablicą.  Zadawałam im pytania o to co lubią. Jeśli ktoś lubi daną potrawę, robił krok do przodu i mówił „Yes, I do”, jeśli nie, stał w miejscu. W pewnym momencie zamiast pytania, mówiłam „I’m hungry” (czyli Jestem głodna), a dzieciaki uciekały. Jest to ich ulubiona zabawa, która sprawdza się przy każdym temacie.

Na koniec zajęć zamiast pracy z książkami, wszyscy razem stworzyliśmy ogromny plakat, przedstawiający dania, o których mówiliśmy podczas lekcji. Dzieciaki współpracowały i pięknie rysowały. Naszą pracę można podziwiać w siedzibie głównej naszej szkoły.

Lekcja o jedzeniu była w 100% pyszna! Dzieciaki wychodziły z klasy z pełnymi brzuszkami i główkami zapełnionymi nowymi zwrotami. 🙂

Takie lekcje języka angielskiego w Łodzi tylko w Baby English Center! Informacje o naszej ofercie znajdziecie pod linkiem:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Ania Megre

Where do you live? :)

Jakiej odpowiedzi możemy spodziewać się, zadając kilkulatkowi pytanie: ‚Where do you live?’ (Gdzie mieszkasz?)

Może ‚I live in Poland’ albo ‚I live in Łódź’? Naszych małych uczniów stać zdecydowanie na więcej! Poprosiłam więc by pomyśleli, co też znajduje się nieopodal ich domu. Może jakiś staw, sklep albo szkoła? „Plac zabaw”, „kościół”, „boisko” – odpowiedzi było sporo. Dzieci bardzo lubią zgadywać, jakie to słownictwo pojawi się tym razem. Cieszy ich, kiedy uda im się wpaść na słówko, które faktycznie pokaże się na ekranie naszego telewizora w postaci kolorowej animacji i nagrania wymowy. Tym razem udało im się zgadnąć ‚supermarket’, ‚forest’ (las) i ‚river’ (rzeka). Jakież było ich zdziwienie, gdy usłyszały ‚I live near the castle’ (Mieszkam obok zamku).

Baby English Center

 

Celem tej lekcji było nauczenie pytania ‚Where do you live?’ oraz odpowiedzi pełnym zdaniem: ‚I live near the…’ idącej w parze z forest (las), river (rzeka), bridge (most), farm (farma), hospital (szpital), station (dworzec), castle (zamek), supermarket. Nasi stali czytelnicy wiedzą, że u nas nie obejdzie się bez gestów! Dlaczego? Jest to niesamowicie prosta metoda, ułatwiająca zapamiętywane. Często zdarza się, że dziecko nie pamięta słówka, ale automatycznie pokazuje gest i nagle… w magiczny sposób sobie je przypomina 🙂 Kiedy pokazywałam słówka na naszej platformie, pytałam dzieci jak moglibyśmy to słówko wyrazić za pomocą gestu. Naprawdę, kreatywność uczniów Baby English Center jest często zaskakująca. Sama miałam wątpliwości jak pokazać szpital, ale moi mali uczniowie przyszli mi z pomocą – podnieśli rękę do góry, ustawili ją tak, jakby mieli za chwilę wkręcać żarówkę i obracając nią wydawali dźwięk przypominający pogotowie jadące na sygnale. Było przy tym mnóstwo śmiechu!

Baby English Center

A co jeśli zapomni się również gestu? Nie ma takiej możliwości, ponieważ gesty są dla nas równie ważne jak prawidłowe wymówienie słówka z lekcji. Utrwalamy je za pomocą wielu gier takich jak np. kalambury. Ponadto gesty wykorzystywane są także w zabawach ruchowych. Kiedy np. robimy wyścigi po karty, punkt zdobywa się wtedy, kiedy powie się pełne zdanie np. ‚I live near the farm’ i pokaże gest opisujący ‚farm’. Tak naprawdę gest może pojawić się wszędzie, nawet w dobrze znanej grze w memory. W pewnym momencie dzieci zaczynają go pokazywać całkowicie automatycznie, zupełnie o nim nie myśląc. To takie proste! 🙂

Ostatnio na lekcji pojawiło się kilka nowych gier i zabaw, dlatego postanowiłam podzielić się jedną z nich. Jest to gra o budowaniu wieży – ‚tower game’, jednak w zupełnie nowej odsłonie. Jedno dziecko kładzie swoją piąstkę na dywanie, a drugą ręką podnosi małą kartę ze słówkiem i umieszcza ją na górze swojej pięści. Wypowiada przy tym zdanie: ‚I live near the (bridge)’. Kolejna osoba dokłada swoją piąstkę na szczyt tworzącej się wieży a drugą ręką kładzie na nią kolejną kartę , tworząc zdanie: ‚I live near the (castle). W ten sposób tworzymy pokaźnych rozmiarów wieżę zbudowaną z… naszych własnych dłoni 🙂

red. Beata Owczarek

 

Zniżki na zajęcia w Baby English Center!

Zapraszamy na  zajęcia języka angielskiego! Otwieramy nowe grupy i prowadzimy zapisy 🙂

Mamy dla Was wyjątkowa niespodziankę z której warto skorzystać. Wprowadzamy promocyjną ofertę dla nowych klientów i obniżamy ceny na jeden semestr zajęć. Może to Was zachęci do wychodzenia w tą zimową pluchę z domu 🙂 Nasze normalne ceny znajdziecie w cenniku.

W luty ceny spadają na głowę! Co to oznacza dla Was?

Semestr zajęć – 34 spotkania po 50 minut, spotkania 2x w tygodniu.

Regularna cena kursu 950 zł.

Cena promocyjna teraz – 750 zł, tj. 150zł/mc

Semestr zajęć – 17 spotkań po 50 minut, spotkania 1x w tygodniu.

Regularna cena kursu 550 zł.

Cena promocyjna teraz – 400 z, tj. 80 zł/mc

Zajęcia nowych grup ruszają od 16.02.2017r.

Terminy zajęć:

Spotkania 2x w tygodniu:

  • Poniedziałek i środa, godz. 18.30, grupa 7-9 latków;
  • Wtorek i czwartek, godz. 16.30, grupa 3-5 latków;
  • Wtorek i czwartek, godz. 17.30, grupa 5-7 latków.

Spotkania 1 x w tygodniu:

  • Piątek, godz. 15.30, grupa 3-5 latków;
  • Piątek, godz. 18.30 , grupa 5-7 latków;
  • Sobota, godz. 10.00, grupa 5-7 latków;
  • Sobota, godz. 12.00, grupa 3-5 latków.

Zapisy prowadzimy pod numerem 601-420-888. *Promocja trwa do 22.02.2017 Zapraszamy! 🙂

 

Doctor, doctor!

Ostatnio realizowaliśmy temat Doctor, doctor! My… hurts! 

W naszej szkole nauka poprzez zabawę ma na celu nauczenie dzieci jak komunikować się i reagować na różne sytuacje w języku angielskim. Ostatnio w grupie starszych dzieciaków uczyliśmy się sygnalizować kiedy coś nas boli, a także jak zachować się u lekarza. Mimo tego, że temat jest poważny, znaleźliśmy sposób aby dzieciaki dobrze się bawiły ucząc się tych ważnych zwrotów.

Aby mówić o tym co nas boli, musieliśmy najpierw powtórzyć nazwy części ciała. Oczywiście, powtórka słówek z tego tematu została przeprowadzona w formie zabawy, chyba ulubionej tej grupy, Simon says.  Zabawa polega na wykonywaniu poleceń nauczyciela tylko jeśli przed komendą pojawi się zwrot „Simon says”. W założeniu, dzieci które się pomylą powinny usiąść i ostatnia osoba stojąca wygrywa, ale ta grupa już tak dobrze to wyćwiczyła, że nikt nie odpadł 🙂

Ponieważ części ciała są przez dzieciaki już tak dobrze znane, podczas lekcji Doctor, doctor! należało jedynie wyćwiczyć zwrot My … hurts! (Moja … boli!). Dzieciaki kolejno losowały karteczki i mówiły zdania z wylosowaną częścią ciała. Po tym krótkim wstępie, obejrzeliśmy Mini lesson i szybko przeszliśmy do śpiewania piosenki, która bardzo szybko wpadła nam w ucho. To, co wywołało najwięcej śmiechu to początek piosenki, w którym chłopiec przewraca się i łamie doznaje kontuzji. J Żeby nie było nudno, podzieliłam dzieci na dwie grupy (chłopcy i dziewczynki) i ogłosiłam konkurs na najgłośniejsze śpiewanie. Obie drużyny bardzo donośnie śpiewały i w związku z tym każdy dostał nagrodę – naklejkę.

Baby English Center

 

Kolejnym etapem lekcji były różnorakie gry i zabawy, w których powtarzaliśmy słownictwo. Pierwszą grą były Kalambury, czyli słowa pokazane gestami. Pokazałam co mnie boli, a osoba która pierwsza odgadła musiała powiedzieć całe zdanie, np. My head hurts. Następnie to ona pokazywała.  Wszyscy świetnie się spisali.

Ciekawą grą okazała się zabawa Iskierka.  Dzieci zostały podzielone na dwie drużyny siedzące naprzeciwko siebie. Na środku pomiędzy nimi położyłam karty ze słówkami do góry nogami. Podaliśmy sobie dłonie i w pewnym momencie uścisnęłam je pierwszym osobom z grup. Kiedy iskierkę otrzymała ostania osoba z drużyny, mogła podnieść kartę i ją nazwać. Gra okazała się sukcesem. Drużyny motywowały się do szybszych reakcji, a jednocześnie dobrze się bawiły. To była naprawdę zdrowa rywalizacja.

Następnie ustawiłam dzieci pod jedną ścianą, a sama stanęłam pod tablicą. Dzieci musiały zadać mi pytanie Are you ok? (Czy czujesz się dobrze?) na co ja odpowiadałam, No, my … hurts. (Nie, boli mnie …). Zadaniem dzieci było jak najszybsze dobiegnięcie do mnie i dotknięcie wspomnianej przeze mnie części ciała. Osoba która jako pierwsza wykonała zadanie, zamieniała się ze mną miejscem.

Największym hitem tych zajęć okazała się „wizyta u lekarza”. Na zajęcia przyniosłam walizkę lekarską i każde z dzieci było po kolei doktorem i pacjentem. Należało przedstawić doktorowi swój problem, a następnie lekarz badał dokładnie dane miejsce i „leczył”. Przy tej zabawie było bardzo dużo śmiechu. Na koniec, dzieciaki wyleczyły także mnie z bólu głowy! 🙂

Doktor Jagódka! 🙂
My stomach hurts! :(
My stomach hurts! 🙁
My head hurts!
My head hurts!
Girls :)
Girls 🙂

 

Boys :)
Boys 🙂

Wszyscy wyszli z zajęć całkowicie wyleczeni i z uśmiechem na ustach. Czy ktoś z Was potrzebuje lekarza? Bo u nas mamy ich wielu! 🙂

W Baby English Center uczymy angielskiego również trochę starsze dzieci. Zapraszamy! 🙂

http://babyenglishcenter.pl/

red. Ania Megre

Podsumowanie miesiąca – grudzień 2016 :)

Co ciekawego działo się w grudniu? 🙂

Początek grudnia to ukochane przez dzieci Mikołajki – i my pamiętałyśmy o naszych małych uczniach, w związku z czym pod koniec zajęć mikołajkowych każdy mógł poczęstować się słodkościami 🙂

mikolajki

mikolajki2

mikolajki-3

Mikołajki w Baby English Center

Było słodko i bardzo wesoło!

7 grudnia odbyły się u nas warsztaty plastyczne z Panią Małgosią – dzieci robiły bardzo pomysłowe choinki^^ Było naprawdę wesoło!

artakcjaJedną taką choinkę dostałyśmy nawet na recepcję 🙂

wp_20161220_16_05_25_pro

W naszej Szkole już wkrótce mają ruszyć zajęcia… aktorskie! Jest nam bardzo przyjemnie zaprosić wszystkie chętne Dzieci na fantastyczne warsztaty, które będą prowadzone przez aktorkę, Zuzannę Zielińską. Na warsztatach będziemy bawić się po angielsku, będziemy pracować nad rytmiką, intonacją, dykcją i rozluźnieniem przed kamerą. Będą to wspaniałe zajęcia pełne rozwoju i kreatywności 🙂 Zapraszamy wszystkie dzieci w wieku od 4 lat 🙂

Szkołą wystrojona, a ostatni tydzień zajęć przed Świętami oznacza lekcje świąteczne 🙂

Wszystkim naszym Słuchaczom życzymy  wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok! 🙂

 

Lekcje zimowe u nas ;)

Winter sports!

Wyjrzycie za okno. Niby grudzień, ale pogoda bardzo październikowa – deszcz, wiatr, ludzie szybko przemykają z jednego miejsca w drugie przeskakując kałuże. Zaraz Święta, ale ich klimat możemy poczuć jedynie w sklepach, w których na każdym kroku kolorowe dekoracje i reklamy przypominają Mikołajom jak mało czasu zostało, aby kupić najpiękniejsze prezenty. Od dawna nie mieliśmy białych Świąt, a każdemu się już marzą wspólne zabawy na śniegu. I dlatego, w naszej szkole uczymy się z dzieciaczkami o najwspanialszych zimowych sportach.

lekcje w Baby English Center

Temat Winter sports (sporty zimowe) bardzo spodobał się uczniom. Na początku razem z nimi wymienialiśmy jakie sporty zimowe znają i jakie uprawiają. Ku mojemu zaskoczeniu, dzieciaki znają bardzo wiele sportów zimowych i oprócz  jazdy na łyżwach (ice skating), snowboardzie (snowboarding) czy nartach (skiing), wspomnieli o saneczkarstwie (sledging) czy hokeju na lodzie (ice hockey). Oczywiście, jako że kibicujemy naszym skoczom, a właśnie zaczął się Puchar Świata, nie mogło zabraknąć również skoków narciarskich (ski jumping). W końcu musieliśmy powiedzieć także o najbliższych naszemu sercu grach zimowych, takich jak lepienie bałwana (making snowman) oraz bitwie na śnieżki (snowball fighting).

Głównym celem lekcji było nauczenie maluszków pytania What’s your favourite sport? (Jaki jest twój ulubiony sport?) oraz udzielania odpowiedzi I like (Lubię…). Aby wprowadzić słownictwo, na początek „Charades(czyli Kalambury) – zostałam na chwilę aktorką i gestami pokazywałam dany sport. Następnie prosiłam aby każdy z uczniów pokazał taki gest i powtórzył jego nazwę za mną. Po obejrzeniu krótkiego filmiku i zapoznaniem się ze wszystkimi zwrotami, zaśpiewaliśmy piosenkę do tego tematu. Żeby było jeszcze weselej, zorganizowałam konkurs, kto (dziewczynki czy chłopcy) zaśpiewają piosenkę głośniej. Było bardzo głośno i wesoło. Nie byłam w stanie powiedzieć kto śpiewał głośniej, więc obie drużyny dostały nagrodę (naklejkę z bałwankiem).

Kolejną zabawą było tzw. Hide-and-seek (czyli w chowanego), jednak tym razem to nie dzieciaki się chowały, a karty ze słówkami. Uczniowie mieli zamknąć oczy, a ja w tym czasie schowałam karty w różnych miejscach w klasie. Zadaniem dzieci było odnalezienie wszystkich kart i podanie nazwy znalezionej karty. Uczniowie bardzo szybko odnaleźli wszytki karty, mimo tego że schowałam je naprawdę dobrze. Kiedy wszystkie słówka się odnalazły, zamieniłam się rolami z dziećmi i tym razem to one schowały karty. Mnie było o wiele trudniej je znaleźć i musiałam prosić o pomoc w szukaniu reszty kart. Zabawa bardzo spodobała się uczniom i chcieli zagrać w nią ponownie.

Następnie poprosiłam uczniów aby ustawili się pod jedną ścianą, podczas gdy ja stanęłam pod drugą. Musieli zadawać pytanie What’s your favourite sport?”, a ja odpowiadałam. Po każdej odpowiedzi, dzieci robiły krok do przodu w moją stronę. Jeśli natomiast odpowiedziałam I like snowball fighting, dzieci uciekały a ja je goniłam. Osoba złapana przeze mnie w kolejnej rundzie odpowiadała i łapała ze mną.

Ukochaną zabawą moich maluszków jest snowball fighting. Dzielę grupę na dwie drużyny,  lepimy kulki z papieru, włączam piosenkę o sportach zimowych i na mój znak zaczynamy rzucać się papierowymi „śnieżkami”. Jest tyle śmiechu, że nie mogę tylko na to patrzeć i zawsze dołączam się do zabawy i razem z dzieciakami urządzamy niezłą bitwę na śnieżki śpiewając przy tym piosenkę po angielsku.

lekcje w Baby English Center
To była zawzięta walka pełna śmiechu 🙂

Lekcja o sportach zimowych była bardzo energiczna, dała nam dużo radości, a do tego dzieciaki nauczyły się nowych zwrotów. Jeszcze nie raz zagramy w snowball fighting, żeby poczuć magię zbliżających się Świąt!

Pełną ofertę naszych kreatywnych zajęć znajdziecie pod linkiem:

http://babyenglishcenter.pl/oferta-nauki-jezyka-angielskiego-w-lodzi/

red. Ania Megre

Nasz sposób na jesienną szarugę :)

Jak powitaliśmy kolejny rok szkolny? Wspomnieniem wakacji!

Większość dzieci od wejścia bombardowała mnie informacjami na temat tego co też robili przez ostatnie dwa miesiące. Niemal każdy czuł ogromną potrzebę opowiedzenia o tym jak to pływał w morzu, budował zamki z piasku, wspinał się po górach, odwiedził ciocię na wsi i widział krówki i króliki. Bardzo cieszyły mnie te opowieści, bo widać było, że każdy aktywnie spędził czas. Najbardziej cieszyło mnie jednak to, że wszyscy wrócili z wakacji cali i zdrowi a także pełni zapału do nauki angielskiego.

lekcja angielskiego

Idealnym tematem, który pozwolił nam przypomnieć sobie słoneczne chwile lata w te pierwsze szare i ponure jesienne dni był ‚Summer sports’. Uczyliśmy się frazy ‚What’s your favourite sport?’ (Jaki jest twój ulubiony sport?) Poznaliśmy takie sporty jak: swimming (pływanie), horse riding (jazda konno), sailing (żeglowanie), windsurfing, running (bieganie), skateboarding (jazda na deskorolce), cycling (jazda na rowerze) oraz scuba diving (nurkowanie). Słowa te szły w parze ze zwrotem ‚I like (scuba diving)’. Dzieci bardzo cieszyły się z tego, że będą mogły opowiedzieć o tym, co robiły w wakacje w języku angielskim.

lekcja angielskiego

Najwięcej radości wzbudziły takie sporty jak ‚swimming’, ‚horse riding’ i ‚scuba diving’. Na hasło ‚swimming’ niektórzy bardzo się wczuwali i kładli na naszym niebieskim dywanie, udając, że pływają w prawdziwym morzu. ‚Horse riding’ szczególnie przypadł do gustu dziewczynkom, które miały doświadczenia w jeździe konno. ‚Scuba diving’ był ulubieńcem wszystkich, ponieważ, gdy tylko sport ten pojawiał się w piosence robiliśmy wielki „skok do wody”, zatykaliśmy nosy i czuliśmy się jak prawdziwi nurkowie!

lekcja angielskiego

Mieliśmy także wiele wakacyjnych gier. Jedną z nich było fishing (łowienie). Zabawa polegała na tym, że do małych kart prezentujących letnie sporty przyczepiłam kolorowe spinacze. (Przy okazji mogłam sprawdzić, jak moi uczniowie radzą sobie z kolorami). Wędka z magnesem na końcu wędrowała w kółku i każdy miał szansę złowić przynajmniej jeden sport. Kiedy ktoś trafił np. na ‚cycling’ miał za zadanie powiedzieć ‚I like cycling’. Następnie mówiłam dzieciom: ‚Give the fishing rod to (next person)’.

Temat ‚Summer sports’ na pewno dodał nam energii. Gdy za oknem padał deszcz i powoli robiło się już ciemno my duchem byliśmy w samym środku naszych wakacji. Lekarstwem na jesienną szarugę są z pewnością nasze zajęcia!

red. Beata Owczarek