I can play!

Nasze muzyczne zajęcia 🙂

Muzyka towarzyszy nam każdego dnia, na każdym kroku – czy to w pracy, w domu, w szkole na przerwie czy też w sklepie. Pomaga nam się odstresować, zrelaksować, a także pozytywnie wpływa na nasz rozwój poprzez stymulowanie mózgu. Każdy z nas ma swój ulubiony typ muzyki, ukochany zespół czy wokalistę. Wiele osób potrafi także grać na jakimś instrumencie. I nieważne czy jest to gitara, perkusja, flet czy harmonijka – muzyka w każdej formie daje nam dużo radości.

a1

Temat muzyki nie mógł zostać pominięty również podczas lekcji języka angielskiego w naszej szkole. Jakiś czas temu, na zajęciach uczyliśmy się z dzieciakami nazw różnych instrumentów muzycznych oraz zwrotów związanych z tym tematem. Bardzo spodobał się on dzieciom i chętnie uczestniczyły w zajęciach:)

Na początku spytałam, na jakich instrumentach można grać. Dzieci wymieniały wiele przykładów, między innymi „gitara”, „pianino”, czy „skrzypce”. Były też odpowiedzi bardziej zaskakujące, np. „ja potrafię grać na nerwach moim rodzicom” 😉 Podczas tej lekcji dzieci miały za zadanie nauczyć się nazw 6 instrumentów, tj. drums (perkusja), violin (skrzypce), bass (kontrabas), piano (pianino), guitar (gitara), trumpet (trąbka) oraz zwrotów I can sing! (Potrafię śpiewać!) oraz Can you play the…? (Czy potrafisz grać na…?)

Po wprowadzeniu słówek, zaczęliśmy bawić się używając poznane słówka. Na początku utrwalaliśmy słownictwo za pomocą naszych stałych gier takich jak „Missing card” (układamy karty na podłodze, dzieciaki zapamiętują kolejność, gdy zamkną oczy zabieram jedną z kart; zadaniem dzieciaków jest odgadnięcie, która karta zniknęła), „First come, first served” („Kto pierwszy ten lepszy” – dzieci podzielone na drużyny mają za zadanie przynieść kartę o którą proszę) oraz „The bomb” (siedząc w kółeczku, podajemy sobie piłkę w rytm piosenki; kiedy melodia się zatrzyma, osoba z piłką w ręku musi wybrać kartę z instrumentem ze stosu ułożonego po środku i ją nazwać).

Zabawa, która dzieciaki pokochały od razu, polegała na odgadnięciu nazwy instrumentu tylko po dźwięku jaki usłyszeli. Z komputera puszczałam różne dźwięki, a uczniowie zgadywali co wydaje taki dźwięk. Zadanie wcale nie było takie proste – nawet ja miałam problem z rozpoznaniem niektórych z instrumentów 🙂 Następnie, do worka włożyłam różne instrumenty i kolejno prosiłam dzieci o włożenie ręki do woreczka, wybranie jednego z nich i określenie jaki to instrument. Wymagało to od dzieci dużego skupienia, ale dały radę. Jak zawsze!

Dzieciom najbardziej spodobał się pomysł grania na instrumentach jako akompaniament do piosenki. Każdy wybrał sobie jeden instrument muzyczny i podczas gdy ja śpiewałam piosenkę z tematu I can do it!, dzieciaki grały głośno i wesoło.

nauka na wesoło
Super zespół muzyczny!
gra na instrumentach
Tańce i zabawa 🙂
zabawa dla dzieci
Gra na instrumentach

Lekcja o instrumentach muzycznych była bardzo wesoła i zapadła dzieciakom głęboko w pamięć. Dzięki dobrej zabawie, bardzo dużo się nauczyliśmy!

 

red. Ania Megre

Zgadywanki!

Zgadywanki, kalambury i nauka słówek w jednym 🙂

Mimo że w naszej Szkole w najlepsze trwa Halloween (na blogu pojawi się relacja z tego wydarzenia!), dziś wybiegam trochę w przyszłość  proponując prostą zabawę, która- jak zwykle- pozwoli przypomnieć sobie nieco angielskich słówek.

Jest to połączenie gry w kalambury i najprostsze zgadywanie. Możemy grać w tę grę w kilka osób, a nawet w grupie- jedno dziecko wymyśla sobie jakąś postać- może to być np. zawód albo zwierzę albo postać z bajki. Jego zadaniem jest udawanie danej postaci tak żeby dzieci zgadywały o jaką postać chodzi. Teraz uwaga: osobie, która udaje postać można zadawać pytania, ale odpowiedzią na to pytanie może być tylko ‘yes’ albo ‘no’ – pytania trzeba więc zadawać w taki sposób, aby odpowiedź miała sens 😉 No i zgadujemy oczywiście tylko po angielsku! – Warto podsuwać dzieciom słówka, które już znają albo przy okazji nauczyć kilku nowych- okazja jest świetna, tym bardziej, że zabawa sprzyja zapamiętywaniu! 🙂

A oto kilka pomysłów:

clownkelner2

ksiezniczka pirat sw-mikolaj

Zabawa w rodzinę

Przedstawiamy bardzo energiczną grę, która wprawi w dobry humor każdego! 🙂

Dziś propozycja zabawy, która czasami wykorzystywana jest na imprezach okolicznościowych a którą w wersji po angielsku można fantastycznie bawić się z maluchami 🙂

Jest to zabawa kierowana do grupy dzieci- myślę, że minimalna ilość to 6 dzieci. Dzielimy nasze maluchy na dwie drużyny- każda drużyna to ‚rodzina’. Jest więc mama (MOM), tata (DAD), babcia (GRANDMA), dziecko (CHILD) etc. (im więcej dzieci tym większa rodzina i więcej jej członków). Potrzebujemy też krzeseł, które ustawimy w dwóch rzędach naprzeciwko siebie. Każda drużyna zajmuje miejsce (jedna drużna w jednym rządku krzeseł). My- jako prowadzący zabawę odczytujemy (albo wymyślamy) historyjkę, która będzie opowiadała przygody rodziny. Ważne jest, żeby w historyjce co jakiś czas powtarzały się imiona członków rodziny. Przykład: ‚Pewnego dnia MOM ugotowała pyszny obiad. Kiedy zawołała DAD i CHILD, okazało się, że nagle zaczął padać deszcz. W drzwiach pojawiła się przemoczona do suchej nitki GRANDMA.’ I teraz uwaga: zadaniem dzieci jest obieganie swojej drużyny dookoła za każdym razem kiedy wyczytamy imię danego członka rodziny. Fajnie jest tak układać/wymyślać historyjkę, żeby to samo imię powtórzyło się np. dwa razy obok siebie. Albo żeby zaangażować jednocześnie kilku członków rodziny- wtedy jest najwięcej śmiechu i zabawy 🙂  Wygrywa oczywiście ta drużyna, której członkowie jako pierwsi zajmą miejsca z powrotem na swoich krzesłach.

Możemy też pobawić się w bardziej zaawansowaną wersję tej gry: ułożyć całą historię po angielsku. Dzieci będą musiały bardziej się skupić żeby ‚wyłapać’ swoje imiona ale gra będzie też bardziej rozwijająca i angażująca 🙂 Polecamy!

ciekawa zabawa

 

Let’s play! :)

Kolorowe domino 🙂

Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją przyjemniej, kolorowej zabawy dla najmłodszych. Jej największą zaletą jest prostota a frajdę możemy mieć nie tylko z samej gry ale też z przygotowywania naszych ‚zabawek’ 🙂

kolorowe zabawy

Gra, o której mowa to… domino! Ale nie przejmujcie się- nasze domino nie będzie polegało na układaniu nudnych czarno-białych klocków. Będziemy potrzebować… patyczki (takie płaskie jak od lodów), kolorowe guziki i trochę kleju. Możemy wykorzystać pistolet z klejem, takim na gorąco albo- jeżeli dzieci zechcą nam pomóc, wykorzystać zwykły klej Magic- a do dużych guzików nawet dwustronną taśmę klejącą.

Jak przygotować zabawę?

Patyczki układamy w rządku, a guziki segregujemy w pary. Dobieramy je według kształtów albo kolorów- od nas zależy, jakie wybierzemy. Takie guziki kupimy w zwykłej pasmanterii albo przez Internet- ważne, żeby były kolorowe i miały różne kształty. Zamiast guzików możemy też wykorzystać np. kolorowe naklejki. Albo kształty powycinane przez nas z kolorowego filcu:

kolorowe zabawy

Następnie do końcówek patyczków przyklejamy guziki- każdy patyk ma dwa różne kształty na końcach, wykorzystujemy wszystkie pary. Gotowe! 🙂

Teraz możemy się bawić! Gramy tak, jak w zwykłe domino- dobieramy  końcówki patyczków zgodnie z ich kolorami albo kształtami. Taka zabawa to doskonała okazja do powtórzenia ich nazw 🙂

Poniżej zamieszczam link z inspiracją:

DIY Pop Stick Shape Dominoes Game

Dajcie znać jak się bawiliście! 😀

red. Klaudia Grzelaczyk

Kreatywne zabawy – malujemy!

Maluchy też potrafią malować – ładniej niż myślicie! 😉

Na poniedziałkowych zajęciach Baby Time maluchy miały dwa zadania do wykonania. Pierwszym było stworzenie obrazu z kwiatów poprzez przyklejanie ich do papieru samoprzylepnego. Drugim  zadaniem było stworzenie kolorowego obrazu  w płaszczyźnie używając farb a za pędzle dzieciom posłużyły kwiaty, łodygi trawy i krzewów.

Pierwsze zadanie było dość proste, drugie dość szalone i wymagające się pobrudzenie mniej lub bardziej. Użycie pędzli to dla nas zbyt proste i nie daje takich fantastycznych efektów jakie udało się nam osiągnąć . Wzory i kształty poprzez użycie roślin do malowania były zaskakujące i po prostu piękne!

Oczywiście jak zawsze całej zabawie towarzyszyła rozmowa w języku angielskim 😉

Poniżej fotorelacja ze spotkania 🙂 Spotykamy się teraz w każdy poniedziałek o  godzinie 10.30.

dav
Kolorowa droga
sdr
Praca wree
dav
Co by tu wybrać 😉
dav
Rączki w ruch farba buch 🙂
dav
Mam pozwoliła 🙂
dav
W akcji 🙂
dav
Chyba mam rączki brudne 🙂
bty
Jest super 🙂

Więcej o naszych zajęciach tutaj:

http://babyenglishcenter.pl/o-nas/

Malowanie bańkami

Bubbles – czyli czas na bańki mydlane!

Mimo że bańki kojarzą się z czymś delikatnym i nietrwałym, udało nam się przenieść je na papier :). Potrzebowaliśmy tylko kilka białych kartek, papierowych kubeczków, mydła w płynie, farb i słomek. Na początku wlaliśmy wodę do ok. 1/3 objętości kubków.  Następnie każde dziecko odpowiedziało na pytanie: ‚What colour do you want?’ i wycisnęło trochę wybranej farby do środka. Dzieci były bardzo zdziwione, kiedy dolałam mydła do ich kubeczków. Wyjaśniłam, że to dzięki ‚soap'(mydło) powstaną nasze ‚bubbles’. Kolejnym etapem było wymieszanie farby z wodą i mydłem za pomocą słomek.

Zaczęła się prawdziwa zabawa! Wzięliśmy drugi koniec słomek do ust i zaczęliśmy w nie dmuchać. Na początku słychać było charakterystyczny dźwięk bulgotania, a chwilę później zaczęła powstawać piana. Podnosiła się coraz wyżej i wyżej i cóż… niezmiernie cieszyłam się, że w sali jest pod dostatkiem mokrych chusteczek i papierowych ręczników. Poprosiłam dzieci by przyłożyły swoje kartki do tych kubeczków i zobaczyły, czy coś na niej powstanie. Nie powstało, więc dodaliśmy więcej farby. Kolejne próby dawały coraz lepsze rezultaty. Ustaliliśmy, że będziemy trzymać kartkę przy kubku z pianą przez dziesięć sekund (za każdym razem odliczaliśmy czas wspólnie po angielsku). Po usłyszeniu „stop” dzieci podnosiły kartki do góry, chwaliły się swoimi śladami bąbelków i biegły pod tablicę, aby położyć tuż pod nią swoją pracę do wyschnięcia. Co kilka minut wracaliśmy jednak po nie, aby wzbogacać je o kolejne ślady naszych baniek.

Na tych zajęciach dzieci dużo ze sobą współpracowały – gdy jedna osoba tworzyła bąbelki, druga przykładała swoją kartkę, następnie wymieniały się one nawzajem. Poszło naprawdę sprawnie i muszę przyznać, że efekty naszej pracy zespołowej były ciekawe i kolorowe 🙂 Podczas sprzątania towarzyszyła nam tradycyjnie piosenka ‚Clean up’. Daje ona dzieciom dużo motywacji, by jak najszybciej doprowadzić wraz ze mną salę do porządku. Błyskawicznie uwinęliśmy się więc ze sprzątaniem i nadszedł czas na pamiątkowe zdjęcia z pracami. Na koniec zaśpiewaliśmy wspólnie piosenkę ‚What time is it, Mr. Wolf?’, o którą dzieci często proszą na koniec. Jest ona o tyle fajna, że pod koniec każdego refrenu zamieniam się w wilka i próbuję „zjeść” dzieci. Jest więc dużo śmiechu i zabawy podczas uciekania przed „pożarciem”. Obiecałam dzieciom, że za dwa tygodnie zaczniemy od krótkiej zabawy. Ale o niej za dwa tygodnie 🙂

Komu podobała się nasza twórcza zabawa zapraszamy po więcej informacji Plastyka w języku angielskim w Łodzi.

red. Beata Owczarek

bańki plastyka

 

Wielkanocne Zające

“What holiday will we have soon?” (Jakie święto będziemy mieć wkrótce), zapytałam dzieci na piątkowej plastyce.

Od razu wiedziały, że chodzi o Wielkanoc. Chciałam, żeby odgadły, co dziś będziemy robić. Jako pierwsze padły słowa: „jajka”, ale już za drugim razem znały właściwą odpowiedź – wielkanocne króliczki. Ale nie byle jakie wielkanocne króliczki. Podjęłam  się zrobienia z dziećmi ‘easter rabbits’ z… plastikowych łyżek.  Na początku moi mali uczniowie nie wiedzieli jak przemienić zwykłą, nudną, białą plastikową łyżkę w dekorację wielkanocną, ale, kiedy tylko narysowałam na niej markerem oczy, nos i uśmiechniętą buzię z wystającymi króliczymi zębami, na twarzach dzieci pojawiły się szerokie uśmiechy, a w  ich głowach mnóstwo fantastycznych  pomysłów.

Zaczęliśmy od wycięcia szarych uszu z bloku papierów kolorowych i przyklejenia ich po wewnętrznej stronie łyżek. Nasze króliki zostały następnie ozdobione według pomysłów dzieci – każdy został ubrany w jakieś ubranko, np. sukienkę, później udekorowany tym, co dzieci lubią najbardziej – brokatowymi serduszkami, motylkami, kwiatkami czy koralikami.635944318307826598

Oczywiście nie mogłam przegapić okazji do zadawania pytań typu ‚How many hearts do you have?’, ‚How many butterflies do you have?’ Dzieci w Baby English Center bez problemu potrafią na nie odpowiadać, mówiąc np. ‚I have nine hearts’. Czas umilały nam angielskie piosenki o tematyce wielkanocnej. Wyszło naprawdę świetnie! Nasze ‘easter rabbits’ można wbić w ziemię w doniczce, tak by cieszyły nasze oczy przez cały okres wielkanocny. Jeden taki króliczek zadomowił się w doniczce w naszej recepcji.

WP_20160324_16_52_22_Pro

Na koniec, kiedy nasze dzieła były już gotowe, utrwaliliśmy najważniejsze słówka z lekcji, takie jak: spoon, rabbit, holiday, easter, easter egg, chicks, basket itp. Dzieci podbiegały do tablicy i łączyły angielskie słówka z odpowiednim rysunkiem. Oczywiście zajęcia nie mogłyby się skończyć bez wyczekiwanej zabawy na koniec. Bawiliśmy się w „monstera”, ale o tym opowiem może innym razem.

Plastykę po angielsku poleciłabym każdemu dziecku. Dzieci nie tylko osłuchują się z językiem obcym i poznają mnóstwo słówek, lecz także rozwijają swoją kreatywność i uczą się abstrakcyjnego myślenia. O ile tym razem było w miarę czysto i szybko uwinęliśmy się ze sprzątaniem, czasem zdarza się nam porządnie ubrudzić na zajęciach plastycznych, ale przecież „brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko”, więc czuję się usprawiedliwiona.

red. Beata Owczarek

635944318181297981

Zwierzaki – To co dzieci kochają najbardziej.

Witajcie!

Wszystkie dzieci kochają zwierzęta zarówno te domowe jak i te spotykane w zoo lub po prostu w bajkach. Podczas zajęć realizowaliśmy temat: Do you have any pets? (Czy masz jakieś zwierzątko?).

Na początku zajęć dzieci opowiadały jakie zwierzaki mają. Oczywiście nawet jeśli nie miały żadnego pupila w domu chwaliły się zwierzakami, które są u babci, dziadka,  a nawet u cioci/wujka. Każda pociecha chętnie opowiadała jakie zwierzątko ma lub jakie chciałaby mieć. Większość dzieci marzy o kotku lub piesku, ale niektóre z nich mają większe fantazje, lew lub małpka w domu? Czemu nie.

Krótki wstęp a teraz przejdźmy do tego co najważniejsze, czyli w jaki sposób i czego nauczyliśmy się podczas zajęć. Głównym celem lekcji było oczywiście nauczenie dzieci pytania: Do you have any pets?, ale to nie koniec wyzwań.

Poznaliśmy także nazwy nowych zwierzaków, takich jak: a hamster, a lizard, a grilla, a rabbit, a turtle, a goldfish, a lion, a  horse, a monkey, a dog, a cat, a bird, a snake, a chicken . Dzieci uczyły się pełnej odpowiedzi I have a (hamster). Ponieważ jestem nauczycielem, który lubi wychodzić ponad podstawy programowe postanowiłam nauczyć dzieci opowiadania o tym jakie zwierzaki mają, a jakich nie. Zwrot I have a hamster but I don’t have a rabbit nie przyniósł im większych problemów.

Ulubiona gra dzieci związana z tym tematem zajęć? Oczywiście kalambury! Żeby nie było zbyt łatwo dzieci pytały osobę, która pokazywała Are you a hamster? Co więcej spodziewałam się nawet odpowiedzi Yes, I am lub No, I am not. Czy jest coś czego dzieci nie potrafią? Jeśli sami uwierzymy, że dadzą radę to na pewno tak będzie. Co prawda jednym potrzeba na naukę angielskiego więcej lub mniej czasu ale każdy jest w stanie w końcu osiągnąć SUKCES!

Więcej informacji wkrótce…

nauka w Baby English CenterBaby English CenterBaby English CenterBaby English Center

red. Justyna G.