3-latek na angielskim – cz.2

maluchy2

Dziś druga część artykułu – jak uczyć 3-latki?

Kiedy już jesteśmy po rozgrzewce przychodzi pora na realizację nowego tematu. Zawsze staramy się o „efekt wow”. Nie ma u nas nudnego pokazywania kart i powtarzania chórem. Naszym celem jest przede wszystkim zaciekawienie malucha bo tylko wtedy jesteśmy w stanie do niego dotrzeć i czegoś go nauczyć. Najprostszym sposobem na zaangażowanie dziecka jest zadawanie mu pytań i zabawa w zgadywanie.

maluchy2

Jeśli już powtarzać chórem to tylko z pomysłem! Raz głośno, raz cicho, raz śpiewającym głosem, innym razem niskim i upiornym. Ma być różnorodnie, bo to właśnie różnorodnie nie znaczy nudno. Czasem można wykorzystać jakiś rekwizyt np. zabawkowy mikrofon – nagle powtarzanie słownictwa staje się super śmieszną zabawą! Kiedy dzieci zapoznały się już ze słownictwem, trzeba wstać. W końcu ruch to podstawa z lekcjach z tak małymi dziećmi!

Można np. pochować w różnych miejscach sali przedmioty z danych pomieszczeń owinięte papierem do pakowania prezentów. Zadaniem dzieci jest znalezienie ich i przyniesienie na środek sali. Ile jest przy tym radości 🙂 Kiedy już wszystkie tajemnicze obiekty zostaną odnalezione – odpakowujemy je po kolei i dopasowujemy do kart z pomieszczeniami. Niektóre zagadki są proste, bo przecież chyba każdy 3-latek wie, gdzie można znaleźć łyżkę, ale klucz hydrauliczny?

maluchy1

Żeby utrwalić słownictwo, trzeba znaleźć kolejny sposób na powtórzenie słownictwa na głos. Oczywiście my stawiamy na komunikację, więc nawet te najmłodsze grupy mówią pełnymi zdaniami. Każdemu słówku towarzyszy fraza np. w przypadku pomieszczeń jest to: ‚Baby Monkey is in the…(kitchen)’ (Mała małpka jest w kuchni). I tym razem powtarzamy na wesoło – czasem bawimy się łowienie rybek, czasami zakładam na głowę kapelusz czarodziejki i czaruję, innym razem karmimy potwora i wrzucamy karty do jego straszliwej paszczy. Nasze pomysły na wprowadzenie magicznej atmosfery na zajęciach ciągle mnożą się i mnożą! Kolejnym razem zdradzę ich trochę więcej 🙂

Więcej na ten temat w moim poprzednim artykule: >KLIK<

red. Beata Owczarek

Nocowanie w szkole językowej!

Kochani!

Akcja ‚Nocowanka’ dobiegła końca! Było cudownie a reakcja Wasza i Waszych pociech przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania!

Dziś zdajemy z małą relację z wydarzenia 🙂

Wszystkie dzieci zaprosiliśmy na godz. 19.00. W szkole czekała na nich nie lada niespodzianka – dzieci zostały powitane przez naszą cudowną maskotkę – GENKI MAN ! Poznajcie naszego superbohatera i zobaczcie na filmie, kto skrył się pod jego postacią! Nasz GENKI MAN zrobił nie lada furorę! 😉

img_20171202_185703

img_20171202_191038

img_20171202_191045

img_20171202_191050

img_20171202_191056

img_20171202_191120

img_20171202_191335-1

img_20171202_191347

img_20171202_191349

Film:

Maluchy wyposażone w cały ekwipunek (śpiwory, karimaty, piżamki) rozpakowywały się w jednej sali a następnie udały do drugiej, gdzie czekały na wszystkich.  Zaczęliśmy od poznania się nawzajem i krótkich gier grupowych – tak dla rozgrzewki 😉

img_20171203_073930

img_20171202_205155

Przyszedł czas na jeden z głównych punktów naszego programu – pizza! Kiedy do szkoły wpadł Pan z naszym zamówieniem, dzieci były zachwycone – a biedny dostawca nieźle zaskoczony! 😉 Posililiśmy się trochę i już zabieraliśmy się za kolejny punkt programu – czyli przygotowaną przez nas zabawę w postaci czegoś w rodzaju ‚escape room’ 🙂

Pani Iwonka wręczyła dzieciom kopertkę z pierwszą zagadką. Każda kolejna zagadka była ukryta – a żeby się do niej dostać, trzeba było rozwiązać łamigłówkę, która znajdowała się w poprzedniej kopercie. Dzieci były zachwycone zabawą i biegały razem z nami w poszukiwaniu kolejnych wskazówek. Finałem była nagroda w postaci pudełka pysznych ciasteczek (do podziału, dla wszystkich) oraz lampek choinkowych, które wykorzystaliśmy do dekoracji i organizacji piżamowej dyskoteki!

Kolejną naszą rozrywką były wspaniałe warsztaty ze światłem UV, które organizowała Pani Iwona. Odkryliśmy, że w świetle ultrafioletowym nasze ubranka oraz namalowane zakreślaczami rysunki świecą różnymi kolorami! Fascynujące! 🙂

img_20171202_214416_hht

img_20171202_214421_hht

img_20171202_214426_hht

img_20171202_214430_hht

Kiedy wreszcie wyszaleliśmy się na naszej dyskotece, wybawiliśmy na warsztatach i pobiegaliśmy po lokalu w poszukiwaniu kolejnych zagadek, dzieci poczuły się śpiące. Nic dziwnego – było już przed północą! Przyszedł więc czas na gorącą herbatkę przed snem, przebranie się w piżamki, mycie ząbków i rozłożenie w swoich legowiskach. Czas jeszcze na dobranockę, a po dobranocce kołysankę – dla tych, którym nie zamknęły się oczka w czasie bajeczki 🙂

img_20171202_221838

img_20171202_225629_hht

img_20171203_010206

img_20171203_010248

img_20171203_010622

Widok śpiących aniołków – BEZCENNY 🙂

Pobudka o wczesnej godzinie 7.00 rano nie była dla dzieci wyzwaniem! Już po 5 minutach w salach dało się słyszeć śmiechy i piski – aż dziwiło nas, skąd te małe skrzaty biorą tyle energii! Dzieciaczki dostały jeszcze gorącą herbatkę, każdy poczęstował się też pyszną maślaną bułeczką. Rodzice zjawili się po swoje pociechy już przed 8.00. Chyba bardzo się stęsknili!

My już nie możemy się doczekać kolejnego nocowania – tym razem w siedzibie w Centrum! Uwaga – zostały jeszcze ostatnie miejsca! Zapraszamy do zapisów:

Kontakt

Zabawy w domu na deszczowe wieczory :)

dzieckowdomu2

Wielkimi krokami zbliża się zima, a aura za oknem coraz rzadziej pozwala na dłuższe przebywanie na dworze. W Baby English Center nie zapominamy jednak jak ważny jest ruch i zdrowie dzieci! „W zdrowym ciele – zdrowy duch” – stare hasło, a jak bardzo ważne i prawdziwe! Przedstawiamy Państwu pomysły na zabawy i ćwiczenia w domu, kiedy za oknem plucha a nasze pociechy rozpiera energia. Nie dość, że rozwijamy sprawność fizyczną naszych dzieci to jeszcze uczymy je logicznego myślenia i poszerzamy ich wyobraźnię.

dzieckowodmu5

  1. Wydaję się nam, że dziecko zna dom na pamięć? Sprawdźmy to! Niewielkim wysiłkiem możemy zapewnić zabawę na długi czas. Wysyłamy malucha do pokoju obok, a my zmieniamy coś w wystroju pomieszczenia. Chowamy kwiatek, przewieszamy obrazy, zamieniamy miejscami pamiątki – ogranicza nas tylko wyobraźnia. Dziecko musi zauważyć, co się zmieniło. Ćwiczymy spostrzegawczość i spryt. Oczywiście, żeby zabawa była bardziej emocjonująca proponujemy dodać element rywalizacji, np. z rodzeństwem. Jeżeli nie ma takiej możliwości liczmy dziecku czas – to zwykle mobilizuje do aktywniejszego myślenia!

  2. Poskaczmy trochę! Najpierw sami, albo z pomocą naszego dziecka zróbmy drabinkę do ćwiczeń. Wycinamy paski z gazet i kładziemy na podłodze. Zadaniem dziecka jest przeskakiwanie pomiędzy „szczebelkami”. Możemy utrudniać to zadanie – skoki obunóż, na prawej nodze, na lewej, skoki tyłem, bokiem. Warto zaprosić znajomych –w grupie raźniej i weselej!

  3. Na dworze ciemno i zimno? Chodźmy na wirtualny spacerek! Puszczamy muzykę i udajemy, że idziemy na spacer. Po drodze rzucamy wyzwania: „zbieramy grzyby”, „łapiemy motyle”, „zrywamy szyszki”, „leżymy na trawie”, „gonimy kury” – tutaj dużo zależy od wyobraźni rodzica. Ale wierzcie nam – dziecko na pewno szybko zaproponuje swój pomysł na zabawę podczas spaceru!

  4. Poszukiwanie skarbów. Zwykłe chowanie przedmiotów i mówienie „zimno – ciepło” wyszło już z mody! Przedstawmy dziecku historię, o tym, że jest piratem który właśnie zacumował okręt na wyspie i musi odnaleźć zaginiony przed latami skarb. Oczywiście skarbem musi być coś, czego warto szukać. Każdy najlepiej zna swoje dziecko i doskonale wie, co chciało by ono najchętniej odnaleźć.

  5. Zabawa z kółkami. Wycinamy kilka kółek z kartek A4. Kartki od razu mogą być kolorowe, ale także dziecko może je pokolorować. Dziecko będzie musiało zbudować sobie z nich most, żeby przejść na przykład od dywanu do dywanu nie mogąc dotknąć podłogi, albo poprzez dywan. Może poruszać się tylko po tych kółkach, których musi być na tyle mało, żeby dziecko musiało się wrócić po nie na koniec i położyć na początek trasy. Ćwiczymy tutaj zwinność i gibkość oraz rozwijamy wyobraźnię!

  6. Minutka – idealna zabawa na wyciszenie. Dziecko ma za zadanie położyć się na ziemi z zamkniętymi oczami i liczyć w pamięci do sześćdziesięciu. Oczywiście młodszym dzieciom można sprawę ułatwić skracając czas albo proponując liczenie 6 razy do dziesięciu. Kiedy skończy, powinno się podnieść. My w tym czasie odliczamy minutę na stoperze. W momencie kiedy dziecko się podnosi informujemy go, jak blisko było i o ile się pomylił. Przy dwóch osobach można wprowadzić rywalizację, kto był bliżej i ma lepsze poczucie czasu – wygrywa!

dzieckowdomu3

Pamiętajmy, aby aktywizować dziecko do wykonywania ćwiczeń i zachęcać do myślenia, zgadywania i wyobrażania! To pomaga mu się rozwijać i być coraz to lepszym! Sami musimy poświęcić czas, pokazać, że są inne atrakcje niż tylko komputer czy telewizor. Jeżeli dziecko zobaczy, że robimy to z pasją i sprawia nam to radość, to samo też będzie w przyszłości wybierało takie formy rozrywki. Wiele zależy od rodziców, a takimi zabawami zacieśniamy więzy z dzieckiem i budujemy mu przede wszystkim piękne wspomnienia!

Co myślicie o takiej formie spędzenia czasu? A może macie jakieś inne, sprawdzone metody? Podzielcie się z nami opinią w komentarzach.

Red. Natalia Gruszczyńska

Cztery strony Świata :)

Baby English Center

Łódź leży w centrum Polski, a ta z kolei jest jednym z niewielu krajów który leży w centrum zarówno swojego kontynentu jak i świata.

Umiejętność określania położenia jest bardzo przydatna w różnych dziecinach życia, a więc i u nas w szkole nie mogło zabraknąć tego tematu.

Na jednej z październikowych lekcji z moją najstarszą Genkową grupą uczyliśmy się nazw kierunków świata. I tak poznaliśmy słowa: north (północ), south (południe), east (wschód) i west (zachód).

Na początku zajęć dokładnie określiliśmy nasze położenie za pomocą kompasu z aplikacji komórkowej. Każdy wybrał sobie miejsce w klasie, odwrócił się w inną stronę i przez chwilę mógł stać się małym geografem. Dzieciaki bardzo się zdziwiły,że pomimo różnego ustawienia, północ zawsze jest w tym samym miejscu 😊

Baby English Center

Mini lekcja i piosenka pomogły dzieciom poznać nowe zwroty, a dla ich utrwalenia zagraliśmy w Clever parrot (Mądra papuga). Jest to gra doskonała na powtórzenie nowo poznanych słówek. Nauczyciel pokazuje uczniom karty  i je nazywa. Jeżeli wypowiedziana nazwa zgadza się z obrazkiem, dzieci ją powtarzają. Jeżeli natomiast nauczyciel nazwie kartę błędnie, dzieci się nie odzywają. Na początku gra jest prosta, ponieważ zaczynamy od bardzo wolnego tempa. Jednak z czasem nauczyciel przyspiesza i gra staje się prawdziwym wyzwaniem!

Kubełkowy ping-pong  to jedna z ulubionych gier moich dzieciaków. Na stoliku rozkładam plastikowe kubeczki, a do każdego z nich wkładam mini kartę ze słówkiem poznanym na zajęciach. Zadaniem dzieci jest wrzucenie piłeczki ping-pongowej do któregoś z kubeczków i nazwanie karty. Proste? Wcale nie! Trafienie skaczącą piłeczką naprawdę nie jest łatwe:)

Ponieważ dzieciaki z tej grupy chodzą już do szkoły, ich zadaniem było narysowanie w zeszytach przepięknej róży wiatrów. Dzieciaki dały z siebie wszystko – jak zwykle 🙂

Na koniec, rozłożyliśmy na dywanie wielką mapę świata i każdy po kolei musiał powiedzieć gdzie leżą różne państwa, takie jak Polska, Kanada, USA, Wielka Brytania czy Japonia. Sprawiło to dzieciakom wielką radość, jednak odnalezienie wymienionego przeze mnie państwa nie było tak łatwe, jakby mogło się to wydawać. Na szczęście, dzięki mobilizacji całej grupy, wszystkie kraje zostały zlokalizowane.

Teraz dzieciaki będą bezbłędnie mogły określić położenie naszej szkoły angielskiego i hiszpańskiego 🙂

red. Ania Megre

 

 

3-latek na angielskim??

Baby English Center

Gdy zaczyna się u nas rok szkolny i ruszają nowe grupy, na zajęciach pojawiają się dzieci już w wieku 3 lat.

Czasem nawet trochę do tej pełnej trójki im brakuje, bo urodziny świętują np. miesiąc później. Czy posyłanie tak małych dzieci na zajęcia ma sens?

Początki potrafią być trudne. W końcu takie maluchy często nie chodzą jeszcze do przedszkola i nasza szkoła językowa jest pierwszym momentem rozłąki z rodzicami i wejściem do sali z obcymi dziećmi. Nie jest to jednak rzucenie dziecka na ‘głęboką wodę’, bowiem mamy pewne zasady ułatwiające dziecku przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Przede wszystkim jest u nas możliwość „wyjścia na buziaka”. Kiedy dzieci zatęsknią, mogą po prostu na chwilę wyjść i się przytulić a nauczyciel liczy wtedy do dziesięciu. Te kilkanaście sekund potrafi zdziałać prawdziwe cuda 🙂 Dziecko ma poczucie, że rodzic jest tuż obok, przez co czuje się dużo pewniej i może skupić się na zabawie. W końcu uczymy się przez zabawę. Potem okazuje się, że zabawy są tak fajne, że „wyjścia na buziaka” są coraz rzadsze i z czasem 3-latek bez problemu wytrzymuje bez rodzica pełne 50 minut lekcji.

Baby English Center

Ale jak taki maluch ma wytrzymać aż 50 minut lekcji?! To pytanie pojawia się dość często –   problem tkwi w naszych wyobrażeniach o nauce języka. Nauka angielskiego dla wielu z nas kojarzy się z siedzeniem w ławce, tłumaczeniem zdań czy robieniem ćwiczeń gramatycznych. Oczywiste jest, że nasz maluch nie podoła takiej formie nauki. Jest jednak w stanie uczyć się poprzez zabawy ruchowe, wyliczanki czy piosenki. Jak to u nas wygląda?

Baby English Center

Mniej-więcej dwie minuty przed lekcją dzieci siadają już w kółku na dywanie. Mają wtedy bardzo dużo do powiedzenia J Z uśmiechem na twarzy słuchamy o tym, że do malucha przyjechała babcia, że ktoś inny zbierał kasztany czy w jaką to fajną zabawę bawił  się w domu. Dzieci są bardzo szczęśliwe, że mogą nam to wszystko opowiedzieć 🙂 Potem witamy się głośnym ‚Hello’, puszczamy jakąś piosenkę na rozgrzewkę, podczas której biegamy, skaczemy, obracamy się czy klaszczemy. Na naszych lekcjach często powtarzamy wyuczony materiał, co sprawia że nasi uczniowie nie zapominają słówek. Bardzo dużo się ruszamy! Biegamy, skaczemy, rozciągamy się, wspinamy, ‘pływamy’ na dywanie, chowamy i wiele innych. Wszystko po to, żeby „rozruszać dzieci” – daje im to olbrzymią frajdę ale sprawia też, że podczas nauki nowych zwrotów czy słówek łatwiej jest im się skupić. Taka rozgrzewka jest u nas niezbędna, dopiero później przechodzimy do właściwego tematu zajęć. Jednak o tym jak go realizujemy opowiem następnym razem 🙂

red. Beata Owczarek

Winter is coming… – czas na temat ‚Winter Clothes’ :)

Baby English Center

Mimo że za oknem jesień to większość dzieciaków chodzi już w zimowych ubrankach.

Na naszych zajęciach pojawił się ostatnio temat BABY MONKEY’S WINTER CLOTHES !

Tylko jak „ugryźć” temat? Już tłumaczę 🙂

Na początku zajęć każdy przedstawił się, ale żeby nie było nudno, wszyscy wymyślaliśmy imiona używając do tego nazw warzyw oraz owoców. Śmiechu co niemiara!

Baby English Center

Następnie wspólnie rozmawialiśmy zadając sobie pytania z poprzednich zajęć. Dzięki temu wszyscy utrwaliliśmy sobie poprzedni materiał. Na początku zajęć nie mogło zabraknąć też piosenki. Tym razem trafiło na Left&Right z poprzedniego roku. Nie zapominamy co się działo w poprzednim semestrze 🙂

Kolejnym etapem lekcji było wprowadzenie nowych słówek. Ale zanim to nastąpiło porozmawialiśmy sobie w czym każde z nas przyszło dzisiaj do Baby English Center i co zostało w szatni. Dzieci chętnie opowiadały o czapkach, butach, kurtkach a po takim wstępie powtarzały wymienione słówka już w języku angielskim. Gdy już poznaliśmy frazę „put on your…” rozpoczęliśmy grę w „kwiatki” do której potrzebne nam były łapki na muchy. Spokojnie, żadne z nas nie biegało po sali szukając tych malutkich zwierzątek 🙂 Naszym zadaniem było uderzyć w kartę, którą wskazał nauczyciel używając do tego fraz.

Baby English Center

Po wstępnym utrwaleniu materiału nadszedł czas na piosenkę wraz z gestami. Nie ukrywam, że dzieci są nią zachwycone. Ma ona charakter marszowy a animacja wywołuje salwy śmiechu co łatwo usłyszeć czekając na dzieci za drzwiami.

Gdy już zmęczyliśmy się dość długą piosenką postanowiliśmy co nieco ugotować. Do tego potrzebny był nam makaron, miska oraz małe karty z ubrankami. Ta ciekawość za każdym razem mnie zadziwia gdy moi uczniowie chcą bawić się makaronem dotykając, wyjmując czy też wąchając. Chyba muszę się do tego przyzwyczaić 😉

Baby English Center

Nasze brzuchy były już pełne co znaczyło, że czas się poruszać. Do tego zadania potrzebne były nam jedynie małe piłki. Na frazę wypowiedzianą  przez nauczyciela, dzieciaki miały rzucić piłkami w stronę wskazanej karty z ubraniem. Na koniec tej zabawy okazało się, że mamy dość dużo sprzątania, ponieważ piłki były wszędzie!  Dzieci zawsze chętnie pomagają śpiewając przy tym „Clean up, clean up. Everybody, let’s clean up!” – Super Simple Songs.

Zabawa kończąca zajęcia to dość popularna gra „Memory”. Bardzo miło mi jest słyszeć gdy dzieci powtarzają, że nie ważna jest wygrana tylko zabawa. To jest jeden z tych momentów gdy bardzo szeroko się uśmiecham 🙂

Tak jak co lekcję ostatnim elementem jest praca z książką. Tym razem wszyscy wycinaliśmy i wklejaliśmy  obrazki do zeszytu gdzie w tle słychać było piosenki, które poznaliśmy do tej pory i nie tylko.

red. Kamila Pełka

23376084_1971923393076971_3782490770998523821_n

 

 

„Nie to lewo, tylko to drugie lewo”, czyli uczymy się kierunków :)

Baby English Center

Lewo, prawo, przód, tył… Czasem można się pogubić.

Dla naszych starszaków z pierwszego roku na pewno nie będzie to już problem po poznaniu niesamowicie wpadającej w ucho piosenki z tematu Left & Right!

Kiedy już poznaliśmy kierunki i zaśpiewaliśmy piosenkę, chłopcy mieli niepowtarzalną okazję – mogli wydawać masę poleceń cioci, która musiała je realizować jeśli były dobrze wypowiedziane po angielsku. Ale było gimnastyki! Ciocia musiała chodzić w prawo lub lewo, skakać, siadać, wstawać, obracać się, a jako że dzieciaki wykorzystały też słownictwo z tematu Genki Disco Warm Up, więc doszło też podnoszenie rąk w górę lub opuszczanie ich w dół, ruszanie głową, rękami, nogami i wiele więcej. Po solidnej rozgrzewce (i kilku chwilach na odsapnięcie dla cioci), role się odwróciły i teraz to chłopcy musieli wydawać sobie nawzajem polecenia i je wykonywać.

Baby English Center
Baby English Center

Żeby chwilę odpocząć, zabawiliśmy się w przyczepianie buta do obrazka z kotem. Jedna osoba zakładała opaskę na oczy i dostawała do ręki bucika, a reszta osób musiała mówić (oczywiście po angielsku) „prawo”, „lewo”, „góra”, „dół”, „obróć”, żeby kolega przyczepił buta jak najbliżej odpowiedniego miejsca. Chłopcy świetnie poradzili sobie zarówno z przyczepianiem buta jak i z dawaniem instrukcji kolegom!

Potem ciocia stała się czarownicą, która za pomocą magicznego zaklęcia „Abrakadabra” mogła sprawić, że chłopcy robili co chciała. Chłopcy mieli za zadanie biegać, ale w pewnym momencie zatrzymywało ich zaklęcie, np. „Abracadabra, everybody spin around” i musieli wykonać czynność. A później znowu mogli pobiegać aż do następnego zaklęcia czarownicy!

Baby English Center
Baby English Center

Sportu nie oszczędziliśmy również pluszowej małpce, która zawsze siedzi z nami w sali. Chłopcy mówili co małpka ma robić, a osoba, która trzymała pluszaka musiała zaprezentować na nim daną czynność.

I tak właśnie wykonując zalecaną dzienną dawkę ruchu poznaliśmy kierunki 🙂

red. Edyta Makówka

 

Tydzień Dyni w Baby English Center :)

Kochani,

Robimy wszystko aby jesienna szaruga nie popsuła niepotrzebnie naszych nastrojów 🙂 Dlatego – aby trochę się rozerwać i rozpromienić nasze pociechy, organizujemy Tydzień Dyni!

W dniach 23.X.2017 – 28.X.2017 wszystkie pociechy mogą przyjść na zajęcia ubrane w kolory pomarańczowe, czarne i zielone. Na zajęciach będą realizowane tematy związane z Halloween 🙂 A pod koniec października zaprosimy wszystkich na Bal z okazji Halloween! Po więcej informacji zapraszamy już wkrótce, w kolejnym wpisie na blogu 🙂

Tymczasem zachęcamy do przebierania się w pomarańczowe stroje,  uśmiechy na buzie i czekamy na Was w Baby English Center! 🙂

Wakacje, wakacje…

Jeszcze tylko trochę…

Kochani, właśnie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że zostały nam tylko DWA TYGODNIE do rozpoczęcia kolejnego roku szkolnego!

Wakacje biegną w nieubłaganym tempie a w Baby English Center jak zwykle sporo się dzieje. Nasza nowa, większa siedziba na Retkinii jest już PRAWIE gotowa 😉 a my z niecierpliwością czekamy na Waszą reakcję! Jak Wam się podobają nasze żółto- białe pasy?

Baby English Center, Retkinia

I kolejna porcja zdjęć z naszej nowej siedziby. Poznajecie już znajome kolory i nasz klimat? 😀

r1

A oto zdjęcie z wakacyjnych zajęć u nas! Ufff.. strasznie gorąco! Baby English Center wakacje

Stęskniliśmy się już za Waszym zgiełkiem i z niecierpliwością wyczekujemy aż do nas wrócicie! Dwa miesiące wakacji to zdecydowanie za dużo, dlatego w naszych głowach rodzi się już mnóstwo pomysłów na urozmaicenie lekcji!

A już wkrótce zapraszamy do nas na DARMOWE lekcje pokazowe! Będzie można obejrzeć zarówno zajęcia po angielsku jak i po hiszpańsku! Klikamy po więcej informacji:

DARMOWA LEKCJA HISZPAŃSKIEGO >>KLIK<<

DARMOWA LEKCJA ANGIELSKIEGO >>KLIK<<

Tymczasem wypoczywajcie i wracajcie do nas pełni energii!

Ekipa Baby English Center <3

Zalety i wady wielojęzyczności

Obecnie na świecie więcej jest ludzi wielojęzycznych niż jednojęzycznych.

Wielojęzyczność może być definiowana na wiele różnych sposobów. Na potrzebę tego artykułu, ustalmy, że jest  to posługiwanie się dwoma lub więcej językami w stopniu pozwalającym na swobodne porozumiewanie się w każdym z nich. Zdania na temat tego fenomenu są podzielone i jak każde zjawisko, ma swoje zalety i wady.

Głównym argumentem przeciw wielojęzyczności jest stwierdzenie, że osoby posługujące się więcej niż jednym językiem mają mniejszy zasób słownictwa, a ich funkcje poznawcze nie rozwijają się poprawnie ze względu na potrzebę przyswajania wiedzy, nie z jednego języka, a z kilku. Istnieje również mit, który mówi, że osoby wielojęzyczne osiągają słabsze rezultaty w testach na inteligencję.

Nowsze publikacje jednak, podkreślają ogromne zalety bycia wielojęzycznym. Największą zaletą jest, oczywiście, umiejętność komunikowania się w dwóch lub więcej językach. jest to bardzo ważne w dzisiejszym świecie na rynku pracy i podczas podróżowania.

Korzyści językowe są oczywiste w tym wypadku. Ale oprócz tego, badacze języka starają się dowieść użyteczności tego zjawiska w innych sferach życia.

Eksperci twierdzą, że bycie wielojęzycznym jest bardzo przydatne w karierze. Bycie w stanie komunikować się w wielu językach zwiększa nasze szanse na rynku pracy i może pomóc w znalezieniu lepszego stanowiska. Takie osoby poszukiwane są w każdej firmie.

Osoby wielojęzyczne czerpią więcej radości z podróżowania. Znając język kraju, który odwiedzają, mogą w pełni cieszyć się ze spędzonego tam czasu. Znając więcej języków, jesteśmy w stanie otworzyć się bardziej na nowe kultury i poszerzyć nasze horyzonty.

Badacze odkryli, że osoby wielojęzyczne rozwijają lepiej swoje funkcje poznawcze. Według teorii Pavlenko (2014) mózgi osób posługujących się dwoma językami są wzmocnione, co pomaga takim osobom na przykład podczas nawigacji, nauki grania na instrumentach, czy nawet żonglowania. Mózg, który zarządza dwoma lub więcej  językami w tym samym czasie ćwiczy pamięć i przełączanie uwagi. Pobudzanie mózgu w ten sposób, jest również pomocne w opóźnianiu rozwoju niektórych chorób, takich jak demencja.

Większość badań nie popiera koncepcji wielojęzyczności jako szkodliwej, wskazując raczej na korzyści językowe i poznawcze jakie to zjawisko może przynieść.

red. Ania Megre

Bibliografia:

Pavlenko, A. (2014, Listopad 12). Bilingual Cognitive Advantage: Where Do We Stand? Psycholoy Today. Retrieved April 30, 2016, z https://www.psychologytoday.com/blog/life-bilingual/201411/bilingual-cognitive-advantage-where-do-we-stand